INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Elżbieta Helena Sieniawska z Lubomirskich     

Elżbieta Helena Sieniawska z Lubomirskich  

 
 
1669 - 1729-03-21
 
Biogram został opublikowany w latach 1996-1997 w XXXVII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Sieniawska z Lubomirskich Elżbieta Helena (1669–1729), wojewodzina bełska, potem kasztelanowa krakowska, w końcu hetmanowa w. kor., dama czynna w życiu politycznym. Ur. w Końskowoli w r. 1669 lub 1670 (małżeństwo rodzice zawarli przed marcem 1668), była jedyną córką marszałka w. kor. Stanisława Herakliusza Lubomirskiego (zob.) i Zofii z Opalińskich.

Pierwsze lata spędziła przy matce, zapewne w Końskowoli; po jej śmierci (19 VIII 1675) przebywała przy ojcu lub w Łańcucie u stryja Hieronima A. Lubomirskiego (zob.), którego zawsze darzyła estymą. Po ślubie ojca z Elżbietą Denhoffówną (1676) kształciła się w l. 1677–80 na Pensji Panien Wizytek w Warszawie, następnie przebywała na dworze królowej Marii Kazimiery, która wywarła duży wpływ na formowanie się jej osobowości. Bardzo kochała ojca i zawsze ciepło o nim pisała. Po krótkim okresie narzeczeństwa poślubiła 6 VII 1687 (w kaplicy Władysława IV w kościele Pijarów) w Warszawie dziedzica wielkiej fortuny Adama Mikołaja Sieniawskiego (zob.), wnosząc w posagu 100 tys. złp. gotówką; pozostałe 100 tys. ojciec zapisał jej na Porębie w woj. krakowskim. Wkrótce nieporozumienia na tle majątkowym stały się przyczyną sporów między małżonkami; S. stanowczo broniła swych dochodów. Napięcia wynikały również stąd, iż S. wolała mieszkać w Warszawie, niż w mężowskich Brzeżanach, które uważała za niezbyt wygodną i ponurą rezydencję. Z niewielu listów S-iej, pochodzących z końcowych lat panowania Jana III Sobieskiego, i pamiętników Kazimierza Sarneckiego wynika, że S. z wolna wchodziła wówczas do kręgu osób, które królowa darzyła największym zaufaniem. Jednakże wydaje się, iż w opiniach dawniejszych historyków, jakoby królowa wtajemniczała ją w najtajniejsze plany wiążące się ze spodziewaną wkrótce nową elekcją, tkwi sporo przesady. Maria Kazimiera często jednak w «gabinecie z jmp. wojewodziną bełską zabawiała się» (Sarnecki). W l. 1693–5 bywała S. na dworze w towarzystwie szwagierek – Joanny i Teofili Sieniawskich, których zresztą nic darzyła sympatią. Pod koniec 1694 r. pozycję S-iej na dworze mocno nadszarpnął skandal wywołany informacjami o jej romansie z Janem Stanisławem Jabłonowskim, synem hetmana w. kor. Stanisława Jabłonowskiego. Korespondencja S-iej z kochankiem dostała się za pośrednictwem Stefana Potockiego, łowczego kor., do rąk męża, który nadał sprawie rozgłos. Ciągnący się prawie rok spór między małżonkami miał jednak chyba również tło polityczne – pozostawał w związku z coraz ostrzejszą rywalizacją fakcji Lubomirskich z aspirującym do korony i mającym poparcie królowej hetmanem Jabłonowskim i jego adherentami. Lubomirscy wyraźnie zabiegali o poparcie męża S-iej; stąd też jej ojcu zależało na pogodzeniu córki z zięciem, do czego ostatecznie doszło w r. 1695. Kolejny romans S-iej, tym razem z królewiczem Aleksandrem Sobieskim, stał się również bardzo głośny.

Po śmierci Jana III S. starała się jak najczęściej przebywać z królową. Ożywiła wówczas działalność publiczną, postępując zgodnie z wytycznymi Lubomirskich. Do swych poczynań próbowała pozyskać niezwykle ostrożnego męża, który na ogół hamował jej zapędy. W listach do męża coraz częściej pojawiały się (szczególnie od późnej jesieni 1696) wzmianki świadczące o wyraźnym zaangażowaniu się S-iej w poparcie kandydatury ks. Franciszka Ludwika Contiego, wskazywała równocześnie na konieczność samodzielnego działania Sieniawskich, umacniania swej pozycji w kraju, bez oglądania się na sugestie innych. M. de Mongrillon, sekretarz ambasady francuskiej, sądził, że «zdołała pogodzić w swym sercu królową i pana Contiego». W lipcu 1697 wyruszyła do Gdańska w związku ze spodziewanym przybyciem ks. Contiego do Rzpltej. Ambasador Francji w Polsce M. de Polignac liczył, że S. i dworzanin Sobieskich F. Dupont zachęcą przebywającą w Gdańsku Marię Kazimierę do opowiedzenia się po jego stronie. W czasie pobytu w Gdańsku szybko zorientowała się, że kontyści nie dysponują wystarczającymi środkami militarnymi i finansowymi dla poparcia swego elekta. Stąd też w korespondencji z mężem wskazywała na konieczność porozumienia się z koronowanym 15 IX t.r. w Krakowie elektorem saskim Fryderykiem Augustem, sugerując m.in. pośrednictwo ojca. Zerwała już wówczas ścisłe kontakty z Marią Kazimierą.

Od początku grudnia 1697 S. przebywała w Warszawie; pod koniec stycznia r.n. po raz pierwszy spotkała się z Augustem II. Rozmowie towarzyszyła – jak pisała – «taka konfidencja, jak nigdy lepsza z prince de Conti nie była, jakoż nie podobna pana grzeczniejszego». S. nawiązała też wtedy bliskie kontakty z woj. malborskim Janem Jerzym Przebendowskim, jednym z najbardziej zaufanych ludzi nowego króla. Bacznie jednak śledziła nowiny z Francji i starała się nie zrywać dawnych znajomości. Jesienią 1698 odprowadziła do Opawy wyjeżdżającą do Rzymu Marię Kazimierę. Tam rozstała się z królową, zobowiązując się m.in. do czuwania nad jej sprawami finansowymi, przede wszystkim nad administracją klucza jarosławskiego. Dn. 15 IV 1699 S. urodziła w Brzeżanach córkę Zofię Marię, a już w czerwcu t. r. uczestniczyła w Warszawie w podziale majątku Sobieskich. Porządkowanie spraw majątkowych związanych z administracją należących do Marii Kazimiery dóbr jarosławskich, kałuskich i stryjskich, stanowiących oprawę wdowią królowej, pochłaniało w l.n. sporo energii S-iej. W l. 1698–1701 zajmowała się głównie załatwianiem spraw domowych, przede wszystkim administracją majątków, starając się na ogół działać w porozumieniu z mężem, którego informowała o ważniejszych przedsięwzięciach. Jesienią 1699 przestrzegała królewiczów Sobieskich przed udaniem się do Warszawy. W sierpniu 1701 wyjechała S. wraz ze śmiertelnie chorą macochą Elżbietą Lubomirską do Karlsbadu. Wróciła jednak przez Pragę do Warszawy na wieść o złym stanie zdrowia ojca. Z początkiem grudnia 1701 była już w Warszawie, skąd informowała męża o przebiegu obrad sejmu 1701–2 r., charakteryzując obrady i analizując rozwój sytuacji na Litwie z dużą przenikliwością i humorem. W listach swych stale dawała wyraz niechęci i pogardzie dla Litwinów. Starała się podtrzymać stosunki z Augustem II i jego saskim otoczeniem (nawiązała wtedy bliższy kontakt z hr. W. Beichlingiem, z którym załatwiała różne sprawy finansowe). Jeszcze przed śmiercią ojca (17 I 1702) bezskutecznie usiłowała pośredniczyć w sprawie przekazania mężowi laski marszałkowskiej, co jej zdaniem ułatwiłoby mu w przyszłości sięgnięcie po urząd hetmana.

Przełom l. 1701 i 1702 zapoczątkował okres dużej aktywności politycznej S-iej na arenie międzynarodowej. W pierwszym okresie wojny północnej przynależność do grupy adherentów Francji mogła przynieść nieoczekiwane możliwości oddziaływania na rozwój wydarzeń w Polsce, a S. przez kilka najbliższych lat odgrywała istotną rolę w planach dyplomatów francuskich. Późną jesienią 1701 poseł francuski Ch. du Hèron zwrócił się do S-iej i prymasa Michała Radziejowskiego z prośbą o poparcie dla powstania Węgrów przeciwko zaangażowanym w koalicję antyfrancuską Habsburgom. Pomysł ten podchwycił zarówno prymas, jak i S., która od połowy grudnia 1701 z naciskiem informowała męża o sytuacji na Węgrzech i położeniu przywódcy powstania kuruców – ks. Franciszka Rakoczego. Znajomość z Franciszkiem Rakoczym przerodziła się w gorące uczucie. S. oddawała powstańcom ogromne usługi, organizując dla nich wsparcie materialne i finansowe. August II, który zamierzał wykorzystać konflikt węgiersko-habsburski w celu rozszerzenia możliwości manewru na arenie międzynarodowej i wewnętrznej, ułatwiał chwilami poczynania S-iej, umożliwiając jej np. w r. 1703 kupno 1 tys. karabinów z saskich magazynów w Elblągu; wywołało to nawet ostry protest dyplomaty cesarskiego H. J. F. Stratmanna. Z wolna małżonkowie Sieniawscy wyrastali na czołowe osobistości «partii francuskiej» w Rzpltej, a o ich pozyskanie coraz wyraźniej zabiegały różne ośrodki polityczne. U schyłku maja 1703 Rakoczy wraz ze swym najbliższym otoczeniem przebywał u Sieniawskich (Brzeżany, Skole), przygotowując się do podjęcia bezpośredniej akcji na Węgrzech. S. starała się wówczas zachować pewien dystans wobec Augusta II, a na zarzuty dworu, iż nie zachowuje się ze spodziewaną lojalnością, odpowiadała krytyką króla.

Po bitwie kliszowskiej (19 VII 1702), z zainteresowaniem obserwowała S. działania przeciwników Wettyna, z którymi nierzadko (jak choćby w przypadku Sapiehów) łączyły ją bliskie więzy krwi. W sierpniu 1702 pisała do męża: «żebyśmy nie byli jako świca co komu świeci, a siebie trawi, teraz każdy myśli jako mieć swój avantage». Choć więc starała się utrzymać pozycję swoją i męża w obozie augustowskim, od przełomu l. 1703 i 1704 występowała wobec adherentów szwedzkich z dyskretnymi propozycjami nawiązania z nimi stosunków. Kontakty z partią szwedzką nasiliły się w początkach 1704 r., lecz S. nigdy nie przeszła na stronę Szwedów. Aktywnie zabiegała, aby nie niszczono rodzinnych dóbr; w maju 1705 upominała się o wynagrodzenie szkód poczynionych przez Szwedów w jej majątkach u samego szefa Głównego Komisariatu Wojennego gen. M. Stenbocka. Wyraźnie obawiała się Karola XII, a o Stanisławie Leszczyńskim wyrażała się zazwyczaj z lekko maskowanym lekceważeniem, podkreślając jego całkowitą zależność od Karola XII (relacja z maja 1705).

Dawne powiązania sprawiły, że S-ą na przełomie l. 1705 i 1706 ponownie zainteresowała się dyplomacja francuska zmierzająca do pogodzenia konfederatów sandomierskich i warszawskich. Francji byłoby wówczas łatwiej wspierać Rakoczego i odciążyć swojego sojusznika – Szwecję. Ówczesny poseł Ludwika XIV przy Karolu XII, J. L. Bonnac nawiązał więc kontakty z S-ą. Jesienią 1705 zajęta była S. porządkowaniem w Łubnicach spraw majątkowych; dotarły do niej wówczas ostre zarzuty Marii Kazimiery, oskarżającej dawną przyjaciółkę o to, że «wszystkie pieniądze jej pokradła», na co S. ostro replikowała. Maj 1706 spędziła w Krakowie, wykorzystując pobyt dla przeprowadzenia długiej rozmowy z Augustem II. Dziękowała za oddanie mężowi buławy w. kor. po śmierci stryja Lubomirskiego. Usiłowała także pośredniczyć między Augustem II, a jego dawną kochanką Urszulą Lubomirską, księżną cieszyńską.

Gdy August II na mocy zawartego z Karolem XII pokoju altransztadzkiego (wrzesień 1706) zrzekł się korony i wyjechał z Warszawy (listopad 1706), S. idąc w ślady męża, zdecydowała się nie porzucać konfederacji sandomierskiej, której przywódcy wytrwali w sojuszu z Rosją. Już od r. 1704 S. zdawała sobie sprawę, że porozumienie z wschodnim sąsiadem było dla Rzpltej swego rodzaju koniecznością. Wraz z mężem z początkiem 1707 r. włączyła się do rozmów z udziałem cara oraz dyplomatów Ludwika XIV, których celem było osiągnięcie porozumienia między Piotrem I a Karolem XII. Dodatkowym efektem tych zabiegów mogłoby się stać współdziałanie sandomierzan ze Stanisławem Leszczyńskim; uspokojenie Rzpltej byłoby więc czynnikiem umożliwiającym nową pacyfikację Północy, a także rozwiązanie problemu węgierskiego. Koncepcji tej zdawał się początkowo sprzyjać car, konfederaci sandomierscy, Stanisław Leszczyński oraz Karol XII, porozumiewający się z S-ą poprzez Stanisława Poniatowskiego. Dn. 22 II 1707 Piotr I w czasie wizyty u Sieniawskich przebywających w Żółkwi wyraził w rozmowie z S-ą gotowość przyjęcia mediacji francuskiej dla doprowadzenia do porozumienia szwedzko-rosyjskiego i pacyfikacji Północy. Swój udział w rokowaniach S. traktowała jako ważny czynnik ugruntowania w kraju pozycji męża. Ważne okazały się wówczas znajomości z przedstawicielami Ludwika XIV: posłem przy Karolu XII – J. V. de Besenvalem, rezydentem przy Stanisławie Leszczyńskim – J. L. de Bonnakiem oraz reprezentantem przy Rakoczym – P. Desalleursem. Rozmowy na temat oferty cara z lutego t.r. S. przeprowadziła w pierwszej dekadzie marca 1707 w Munkaczu, omawiając projekt zarówno z Rakoczym, który miał odegrać pewną rolę jako pośrednik, jak i z P. Desalleursem. Na usilne prośby dyplomaty rosyjskiego W. Dołgorukiego udała się w kwietniu 1707 do Żółkwi na spotkanie z carem, by omówić możliwości nawiązania kontaktu przez dyplomację rosyjską z przedstawicielami Ludwika XIV. Stanisław Leszczyński, pragnąc wykorzystać okoliczności sprzyjające utrzymaniu go w przyszłości na tronie, zdecydował się wysłać na rozmowy z S-ą swego kanclerza J. S. Jabłonowskiego. S., która jeszcze przed wyjazdem dowiedziała się o planie porwania Jabłonowskiego przez wojska rosyjskie, podejrzewała, że autorem prowokacji jest gen. A. Mienszykow i energicznie zabiegała o porzucenie tego zamiaru. Do spotkania z Jabłonowskim doszło ostatecznie w podkrakowskich Spytkowicach w czerwcu t. r. S. proponowała mu zjednoczenie kraju przy Stanisławie I, ale pod warunkiem przeprowadzenia tego planu w ramach ogólnej pacyfikacji Północy. Wydawało się wówczas, że możliwe jest przekonanie Karola XII, iż porozumienie z carem, gdy pozostawi mu się Petersburg, i utrzymanie na tronie Leszczyńskiego jest realne. Karol XII odrzucił jednak tę koncepcję, decydując się na rozstrzygnięcia militarne. Dn. 1 VIII t. r. S. relacjonowała wynik rozmów Piotrowi I.

Po ogłoszeniu bezkrólewia przez konfederatów sandomierskich w lipcu 1707 aktualności nabrała sprawa obsadzenia tronu polskiego. Jednym z kandydatów do korony, był mąż S-iej. Sprzeciwiała się ona tym projektom, nie chcąc by stał się «carskim durakiem». Gwałtownie krytykowała wówczas również innego kandydata – Stanisława Denhoffa. Tylko koniunkturalny charakter miało poparcie Sieniawskich dla kandydatury Rakoczego (kwiecień 1707), której chwilowo sprzyjał Piotr I. Wydaje się bowiem, iż obydwoje pamiętali o tym, że w stosownym momencie na tron wrócić może August II. Nigdy zresztą nie zerwali z nim całkowicie kontaktów. Wg relacji Besenvala z sierpnia 1707 S. specjalnie została w Polsce, by popierać sprawę Stanisława Leszczyńskiego, oraz by nakłaniać cara do dania satysfakcji Karolowi XII. Starała się jakoby przeszkodzić nowej elekcji, ale gdyby carowi udało się ją przeprowadzić i królem zostałby Rakoczy lub jej mąż, uzyskałaby od cara 25 tys. ludzi na obronę Węgier.

Po wkroczeniu Szwedów do Rzpltej S. została (wg informacji z pamiętnika W. Rakowskiego) aresztowana (12 XI 1707) i uprowadzona z Warszawy na rozkaz Karola XII. Spotkała się ze Stanisławem Leszczyńskim, lecz nie przyniosło to rezultatów, choć S. obiecywała, że postara się skłonić męża do porozumienia i przyjęcia od Leszczyńskiego buławy polnej. Sama jednak uważała pomysł za mało realny i dla męża niekorzystny; traktowała tę ofertę podobnie jak rozmowy spytkowickie jako «szalbierstwo», zdając sobie sprawę z całkowitego uzależnienia Stanisława od Karola XII. W grudniu t.r. została uwolniona pod naciskiem dyplomatów francuskich i samego Ludwika XIV. Niemiłą przygodę przypłaciła silnym wyczerpaniem i chorobą. Krążyły jednak pogłoski, że S. pod pozorem choroby nie opuściła Warszawy na wieść o zbliżaniu się Szwedów, a jej niewola była ukartowanym manewrem i miała jej umożliwić bezpośrednie porozumienie się z Karolem XII i Stanisławem. Pod koniec marca 1708 z inicjatywy Bonnaca spotkała się S. z żoną woj. kijowskiego Józefa Potockiego, Wiktorią, lecz nie kryła swego dystansu wobec działalności Potockich i Sapiehów na rzecz Stanisława Leszczyńskiego. W t.r. próbowała również pośredniczyć między hetmanem kozackim Iwanem Mazepą a Stanisławem Leszczyńskim. Podobno miała się spotkać z Leszczyńskim i generałami szwedzkimi, aby omówić sprawę ostatecznego przejścia Mazepy na stronę szwedzko-stanisławowską, lecz informacje o tym nie wydają się prawdziwe. W tym czasie nasilał się krytycyzm S-iej wobec Augusta II i Stanisława Leszczyńskiego; w listach do męża stwierdzała np.: «nie słuchajże tych gołodupców, bo oni nic nie stracą, potym się wyfiglują, a ty będziesz cierpiał» (maj 1708). Opowiadała się za taktyką nieangażowania się i czekania na rozwój wypadków. Jesień 1708 spędziła głównie w Kukizowie, śledząc rozwój sytuacji w kraju i interesując się wiadomościami o «obrotach» Augusta II. Wg dyplomaty rosyjskiego J. Ukraincowa wywierała jak najgorszy wpływ na męża, tak że życzono jej rychłej śmierci.

W styczniu 1709 S. naradzała się w Munkaczu z Desalleursem, którego informowała, że Piotr I zgadza się na elekcję każdego króla w Polsce, byleby zobowiązał się on nie prowadzić wojny z carem. Rakoczy myśląc o osiedleniu się w przyszłości w Polsce, zabiegał m.in. o kupno dóbr w Rzpltej. S. korzystając z pośrednictwa Bonnaca, kupiła dla niego za pieniądze francuskie Jarosławszczyznę od Marii Kazimiery. Z początkiem maja 1709 przeprowadziła na granicy węgierskiej sześciogodzinną rozmowę z Desalleursem w sprawie mediacji między Stanisławem Leszczyńskim a mężem. Rozwój sytuacji wiosną 1709 zdawał się jednak zapowiadać rychłą klęskę armii szwedzkiej na Ukrainie, co oznaczałoby m.in. możliwość powrotu Augusta II do Polski. Niechętna temu S. podjęła próbę osadzenia na tronie królewicza Konstantego, znajdującego się wówczas w otoczeniu Stanisława Leszczyńskiego. Konstanty pojawił się w kwietniu t.r. w Skolem, gdzie zabawił trzy tygodnie, «rozrywając melankolię» S-iej, a później towarzyszył jej we Lwowie, który na przełomie czerwca i lipca opuścił już Leszczyński i jego ludzie. Konstanty «na świecie nic grzeczniejszego, ad vivum ociec na twarzy», mógłby – wg S-iej – próbować sięgnąć po koronę; chętnie oddałaby mu swą córkę Zofię za żonę. Oddziały Stanisława rozlokowane były wczesnym latem 1709 między Jarosławem, Przemyślem i Samborem. S. musiała wówczas wypłacić 14 tys. tynfów kontrybucji; Oleszyce i Stare Sioło zostały spustoszone. Po bitwie pod Połtawą S. natychmiast (21 VII t.r.) prosiła listownie Piotra I, aby przeszkodził powrotowi Augusta II do Rzpltej i poparł koncepcję obioru nowego króla, na którego przychylność mógłby trwale liczyć. Domagała się od męża, aby skłaniał szlachtę do poparcia tych zamiarów.

Powrót Augusta II i zwycięstwa cara oznaczały konieczność dostosowania się do nowej sytuacji. Z początkiem września 1709 S. podejmowała Piotra I w Puławach, ponownie spotkała się z wyjeżdżającym właśnie do Toruniu carem 30 IX t.r. Z zadowoleniem przyjęła informację o amnestii dla star. bobrujskiego Jana Kazimierza Sapiehy (któremu jednak odebrano nadzieję na potwierdzenie nadanej przez Leszczyńskiego funkcji hetmana w. lit.). S. próbowała wówczas interweniować na rzecz J. Sapiehy u Piotra I. Męża pocieszała, że jakkolwiek restauracja rządów Wettyna jest sprawą przesądzoną, może on w sprzyjających okolicznościach stać się narzędziem w jego rękach, gdyż «dosyć będzie, kiedy będziesz nim rządził, na co się widzę dużo zabiera». Od schyłku r. 1709 S. oceniała wydarzenia polityczne w Rzpltej z coraz większego dystansu, będąc raczej obserwatorką niż uczestniczką. Dn. 6 VI 1711 w Jarosławiu odbył się uroczysty chrzest Zofii Sieniawskiej. Rodzicami chrzestnymi byli Piotr I, F. Rakoczy i August II. S. była wówczas przeciwna wszelkim pomysłom, wysuwanym przez Piotra I, aby Rzplta zaangażowała się w konflikt z Turcją.

Od jesieni 1711 coraz bardziej absorbowały S-ą sprawy związane z administrowaniem rozległymi dobrami i procesami majątkowymi w trybunałach. Pilnowała również spraw procesowych męża. Na stosunki z przebywającym od września 1711 w Gdańsku Rakoczym cieniem kładł się spór o dochody z dóbr jarosławskich i uregulowanie innych spraw finansowych, z czym S. wyraźnie zwlekała. Zdecydowała się jednak poprzeć starania Rakoczego o indygenat, czemu sprzeciwiał się August II. Ostatecznie sprawa dóbr jarosławskich została uregulowana na mocy kontraktu zawartego 15 X 1712, wg którego Rakoczy oddawał S-iej dobra jarosławskie w zastaw. W lutym 1712 zwracała uwagę mężowi, że szlachta gnębiona obciążeniami na rzecz wojska zaczyna krytykować hetmana (np. w woj. krakowskim), co może w przyszłości niekorzystnie rzutować na jego pozycję; zalecała pojednawcze gesty, by uspokoić nastroje. Wydarzenia krajowe w l. 1713–14 oceniała często z punktu widzenia konsekwencji, jakie może spowodować zachowanie się saskich oddziałów w Rzpltej. W l. n. uskarżała się coraz częściej na różne dolegliwości (trapiły ją bóle głowy, żołądka, śledziony; próbowała rozmaitych kuracji i leków, przesyłając też częste porady zdrowotne mężowi), nie zaniedbywała jednak podtrzymywania kontaktów z dyplomatami rosyjskimi. W l. 1714 i 1715 pilnowała swoich spraw na Trybunale Kor. w Lublinie i Piotrkowie. Pozostając w nie najlepszych stosunkach z dworem królewskim, zachowywała też rezerwę wobec szukających latem 1714 kontaktu z nią opozycjonistów (Jakub Władysław Morsztyn, Stanisław Morsztyn, woj. sandomierski).

Po zawiązaniu konfederacji tarnogrodzkiej (listopad 1715) S. zabiegała w Warszawie z początkiem r. 1716 o libertacje dla swych dóbr. Starała się nawiązać listowny kontakt z carem, G. Gołowkinem i rezydentem przy hetmanie A. Daszkowem. Próbowała również przedstawić Augustowi II motywy postępowania męża, którego «ministrowie na invidią podali». W kwietniu 1716 ruszyła w ślad za Augustem II spieszącym na spotkanie z Piotrem I do Gdańska, mając nadzieję, iż car obejmie ją i męża swą protekcją. W Gdańsku doszła ją wiadomość o aresztowaniu 3 IV 1716 Sieniawskiego przez konfederatów tarnogrodzkich we Lwowie. Spodziewała się, że w tej sytuacji car, z którym odbyła morską przejażdżkę, pomoże hetmanowi i «lepiej jeszcze ufundujemy w łasce jego, choć tu krzywo na to patrzą». W lipcu 1716 przybyła do Łęcznej na spotkanie z marszałkiem konfederacji tarnogrodzkiej Stanisławem Ledóchowskim. Marszałek stwierdził, że nigdy nie zlecał Michałowi Potockiemu, pisarzowi polnemu kor., ataku na kwaterę hetmańską we Lwowie i zarazem wyjaśnił, iż dalsze losy Sieniawskiego nie zależą od jego woli, ale od stanowiska całej rady konfederackiej. Konfederaci muszą bowiem podjąć generalnie kwestię uprawnień buławy, nie mając pretensji «do osoby […] ni ministerium». S-ą zatrwożyła wówczas perspektywa odebrania mężowi buławy, którą mógłby otrzymać Stanisław Mateusz Rzewuski. Uważnie śledziła rokowania lubelskie i warszawskie, pesymistycznie oceniając ich wpływ na przyszłość męża. Z końcem września 1716 w Warszawie woj. podolski Stefan Humiecki i star. bełski Józef Felicjan Potocki wywierali na nią nacisk, by starała się uzyskać zgodę Augusta II na odłożenie rozstrzygnięcia sprawy zwierzchności nad wojskiem do sejmu. S. poruszyła ten problem w rozmowie z Augustem II, który opowiedział się ogólnikowo za przywróceniem hetmanom władzy nad wojskiem. Od pierwszych dni października 1716 szczegółowo informowała męża z Warszawy o postępach rokowań. Przekonywała zarówno Ledóchowskiego, jak i przedstawicieli Augusta II o konieczności utrzymania prerogatyw buławy; skłonna była przypisywać sobie zasługę, iż mąż «przy życiu i buławie został». W l.n. znacznie zmalało jej zainteresowanie sprawami politycznymi, zwróciła jej uwagę aktualna na początku l. dwudziestych kwestia komendy nad autoramentem cudzoziemskim oraz małżeństwo Ludwika XV z Marią Leszczyńską w r. 1725. Mniej było w jej listach informacji o polowaniach, psach i koniach, którym wcześniej poświęcała sporo uwagi, wykazując doskonałą orientację w sprawach łowiectwa i hodowli. W r. 1724 absorbowały ją projekty małżeństwa córki. Wbrew mężowi zamierzała oddać jej rękę Michałowi Kazimierzowi Radziwiłłowi; w pewnym momencie pojawiła się również koncepcja mariażu córki – jedynej dziedziczki olbrzymiego majątku – z Jakubem Henrykiem Flemmingiem. Ostatecznie, pod naciskiem ojca, Zofia Maria poślubiła we Lwowie 30 VII 1724 hetmana polnego lit. Stanisława Denhoffa (zob.), którego S. nigdy nie darzyła nadmierną sympatią.

Zachowały się wyjątkowo bogate materiały ilustrujące działalność gospodarczą S-iej, problemy wynikające z organizacji produkcji w poszczególnych dobrach i ich administrowania. S. zajmowała się starannie swymi dobrami na Lubelszczyinie i Rusi Czerwonej. Chętnie bywała w mężowskich Oleszycach czy swoich Puławach (włość końskowolską z Puławami wg K. Matwijowskiego przekazał jej ojciec po ślubie z A. M. Sieniawskim, ostatecznie dostała ją chyba ok. 1705 r. w wyniku podziału dóbr rodzinnych po śmierci ojca – podobnie jak Międzyrzec). W kwietniu 1704 wydzierżawiła od Teofili Lubomirskiej Skole i Tucholszczyznę (woj. ruskie), które w t. r. kupiła. Posiadała też Spytkowice. Jednak szczególnie wiele uwagi poświęcała kluczowi tęczyńskiemu (woj. krakowskie) odziedziczonemu w r. 1704 wraz z łubnickim i rytwiańskim (woj. sandomierskie) po Łukaszu Stanisławie Opalińskim. Poprzez Tęczyn szedł handel ze Śląskiem, do tej działalności hetmanowa przywiązywała dużą wagę.

Prowadzona w hrabstwie tęczyńskim eksploatacja złóż galmanu i handel nim osiągnęły duże rozmiary, sięgając 600–800 beczek rocznie. Galman tęczyński S. sprzedawała w Gdańsku i Amsterdamie za pośrednictwem kupców gdańskich Tessynów. S. podejmowała wielokrotnie próby modernizacji produkcji, sprowadzając specjalistów ze Śląska, a nawet ze Szwecji. Była niezwykle dokładna w egzekwowaniu poleceń, przywiązywała wagę do rozmaitych szczegółów, istotnych z punktu widzenia sprawnego funkcjonowania administracji w swych majątkach i handlu wytwarzanymi produktami. Utrzymywała kontakty handlowe z kupcami gdańskimi, wrocławskimi. Zamawiała towary w Anglii, Holandii i Konstantynopolu. W jej dobrach funkcjonowały młyny, warsztaty kaflarskie, papiernie (np. w Okleśnicy). W r. 1726 po śmierci męża przejęła nadzór nad hutami szkła w Lubaczowie i całym pozostałym majątkiem. Zakładała szkoły dla dzieci ubogiej szlachty. Potrafiła brać w obronę chłopów, chroniąc ich przed nadmiernym wyzyskiem, nisko oceniała umiejętności gospodarowania szlachty, twierdząc, że w tym zakresie lepiej czasem współdziałać z mieszczanami. Doceniała rolę Żydów jako arendarzy i ludzi mających kontakty w szerokim świecie. Ważną rolę odgrywał administrator klucza rytwiańskiego I. Rubinowicz, autor ok. 400 listów do hetmanowej.

Czynna dotąd w życiu publicznym S. w ostatnich latach życia dzieliła czas pomiędzy zajęcia gospodarskie a nadzorowanie przedsięwzięć związanych z remontowaniem i wyposażaniem licznych rezydencji, o które dbała przez całe życie. Sprowadzała z zagranicy luksusowe przedmioty (m.in. angielskie meble i francuskie zegary). Puławy, spalone w r. 1706 przez Szwedów, zostały przez S-ą gruntownie przebudowane. Pracami budowlanymi przy tej rezydencji kierował od r. 1722 architekt F. A. Mayer, a dekoracją wnętrz zajęli się sprowadzeni z Warszawy sztukatorzy P. I. Comparetti i F. Fumo. Przebudowywała i wyposażała pałace w odziedziczonych w r. 1705 Łubnicach (właśnie Łubnicom poświęcała szczególnie wiele miejsca w korespondencji), Laszkach i Oleszycach (woj. bełskie). Prace w Łubnicach nadzorował w l. 1714–26 G. Spazzio, a po jego śmierci Mayer, zatrudnieni byli też, znani z Puław, Comparetti i Fumo oraz malarze K. de Prevo i J. Rossi. W Łubnicach mieściły się ponadto warsztaty wytwarzające rzeźby i przedmioty przemysłu artystycznego przeznaczone dla innych pałaców Sieniawskich np. Wilanowa i Puław. Po wyjeździe Marii Kazimiery do Rzymu nadzorowała z jej polecenia w r. 1700 prace przy pałacu marymonckim. Od r. 1703 zajmowała się również restauracją pałacu Sobieskich w Wysocku, z którego królowa poleciła wywieźć uprzednio sprzęty, kafelki, a nawet drzewa z ogrodu. Projekt przebudowy, już po kupnie Wysocka przez S-ą, opracował Spazzio w l. 1719–20, a po r. 1724 nadzór nad robotami przejął Mayer. Prace trwały jeszcze w r. 1728, gdy S. zdecydowała się ozdobić wnętrza «tafelkami». Po r. 1719 S. zleciła, być może, F. Torianiemu remont krakowskiego pałacu na Wesołej. W r. 1725 kupiła pałac w Lublinie. W r. 1719 królewicz Konstanty sprzedał jej Olesko i Tarnopol. Dn. 3 VII 1720 nabyła od niego Wilanów.

Do prac budowlanych i dekoracyjnych pałacu wilanowskiego przystąpiła S. już z początkiem 1721 r., zatrudniając wypróbowanych przez siebie fachowców: architektów Spazzia i J. Fontanę, sztukatorów Comparettiego i Fumo oraz malarza Rossiego. Przez pewien czas pracował tu również rzeźbiarz J. J. Plersch. Do r. 1726 zrealizowano naprawy dachów i hełmów na wieżach, restaurację elewacji oraz prace konserwatorskie we wnętrzach (stolarka, posadzki, kamieniarka, stiuki, dekoracja ceramiczna). Kontynuowano też rozpoczęty jeszcze za Jana III program malarski. W kwietniu 1723 S. zdecydowała o rozpoczęciu budowy bocznych skrzydeł pałacu. Projekt rozwiązania opracował Spazzio, znając wcześniejsze «abrysy» A. Locciego. Do r. 1725 zrealizowano całkowicie prace przy skrzydle północnym, którego wnętrza wykańczane były w l. 1726–9 pod kierownictwem Fontany, już po śmierci Spazzia. Ukończenia skrzydła południowego S. już nie doczekała. Dziełem Fontany była pomarańczarnia wilanowska, której budowę nadzorował, był również autorem projektu kościoła w Powsinie pod Wilanowem budowanego w l. 1725–7. S. przywiązywała osobiście dużą wagę do projektowania i utrzymywania ogrodów przy swoich posiadłościach. Dotychczasowe badania nie pozwalają bliżej określić, czy i jakie pałace posiadała S. w Warszawie. Opublikowane archiwalia dotyczą głównie pałacu A. M. Sieniawskiego oraz budowli przy Krakowskim Przedmieściu 15, która po Denhoffach przypadła córce S-iej Zofii Marii, a w następstwie jej drugiego małżeństwa – Czartoryskim. Nie można wykluczyć, że w l. dwudziestych XVIII w., S. doglądała przebudowy tego pałacu, prowadzonej prawdopodobnie przez Fontanę, a kontynuowanej później przez J. Z. Deybla.

W l. 1715–23 S. restaurowała czerniakowski kościół i klasztor Bernardynów – fundację ojca. W l. 1717–19 na zlecenie S-iej Spazzio prowadził prace konserwatorskie przy kościele Kamedułów w Rytwianach, a w l. późniejszych nadzorował budowę zaprojektowanego przez siebie dominikańskiego kościoła w Sieniawie. Prace te kontynuował później Mayer. S. była również główną fundatorką krakowskiego kościoła Pijarów, którego budowę rozpoczęto w r. 1718 wg planów architekta K. Bażanki. Fundowała kościoły dla kapucynów we Lwowie i dla karmelitanek bosych w Lublinie. Ufundowała nowy kościół warszawskim wizytkom p. wezw. św. Alojzego Gonzagi. W r. 1727 spisała kontrakt na budowę kościoła (1728–33) z K. Bayem. Wiele zawdzięczał opiece S-iej Jarosław. Na jej polecenie Rossi miał wykonać w l. 1722–6 dekorację malarską kościoła Jezuitów «na Pólku» za 10 tys. tynfów. Wśród tych malowideł znalazły się podobizny dwóch «dobrodziejek» kościoła – Anny Chodkiewiczowej i S-iej (obecnie mocno przemalowane). Ufundowała również w Jarosławiu marmurową chrzcielnicę. Wspierała też sakramentki jarosławskie, pośrednicząc w ich sporze z królewiczem Jakubem. Od r. 1724 Mayer prowadził na jej zlecenie prace przy budowie kościoła we Włostowicach pod Puławami.

W Puławach S. zgromadziła sporą bibliotekę, skąd część książek przeniosła później do pałacu w Łubnicach, gdzie znalazła się odziedziczona po dziadku Łukaszu Opalińskim (zob.) dawna biblioteka z Rytwian. Z upodobaniem kupowała cenne wydawnictwa oraz sprowadzane z wielu krajów europejskich kalendarze i gazety (nowinami ze świata interesowała się bardzo do końca życia). Powiększanie zbiorów ułatwiał jej poczmistrz toruński Jakub Kazimierz Rubinkowski, kupiec gdański J. Nethler czy gdańska rodzina Tessynów. Z dworem S-iej związana była poetka Elżbieta Drużbacka.

S. nie była zbyt urodziwa, zawsze jednak robiła wrażenie na obserwatorach. Podkreślali oni jej umiejętność zachowania się w towarzystwie, dowcip, namiętność do tańca, łatwość nawiązywania kontaktów z ludźmi, niekonwencjonalność obejścia. Otwinowski uważał ją za «damę wielkiego geniuszu, rozumu i obrotu». Nie miała miru u szlachty. Piórem władała znakomicie, posługując się obrazowym, dosadnym stylem, bogatym w przenośnie, porównania i przysłowia. Oszczędnie okraszała swe listy łaciną i francuszczyzną. Często twierdzono, iż wywiera przemożny wpływ na męża, było w tym jednak dużo przesady. Po jego śmierci nie angażowała się już poważniej w życiu publicznym. We wrześniu 1728 Stanisław Leszczyński twierdził, że mogłaby w przyszłości pomóc mu w objęciu tronu. Zmarła 21 III 1729 w Oleszycach.

Informacja o potomstwie S-iej w życiorysie męża – Adama Mikołaja Sieniawskiego.

 

Portret S-iej przez nieznanego malarza, z 1. ćwierci XVIII w., olej. płótno (replika w półpostaci oraz kopia z tej repliki w Muz. Narod. w W.), Portret S-iej jako Minerwy, malarz z kręgu nadwornych artystów saskich, z 2. ćwierci XVIII w., olej. płótno (prawdopodobnie namalowany po śmierci S-iej), Portret rodzinny (wraz z mężem, córką i zięciem), przez malarza polskiego, z 1. poł. XVIII w., olej płótno – wszystkie w Muz. w Wilanowie; Portret S-iej przez A. Radwańskiego, ok. 1740, olej płótno, w klasztorze OO. Pijarów w Kr.; Fot. portretów w: Katalog zabytków sztuki w Pol., IV cz. III, Kościoły Śródmieścia 2, ilustr. 535; Drzeworyt przez O. Dyamentowskiego wg rys. J. Konopackiego, 1877, w B. Narod. w W.; Duma i wolność. Obraz szlachty polskiej w dobie baroku. Katalog wystawy, Muz. Narod. w Poznaniu, 1991; Katalogi Zakładu Zbiorów Ikonograficznych Biblioteki Narodowej. Grafika: Cz. 1 t. 4, W. 1994; Portrety osobistości polskich znajdujące się w pokojach i w galerii pałacu w Wilanowie. Katalog, W. 1967; – Bohdziewicz P., Wilanów za Sieniawskiej, w: Kron. Tow. Nauk. KUL, L. 1954; Chrościcki J., Kościół Wizytek, W. 1973 s. 34–45; Fabiani B., Warszawska Pensja Panien Wizytek w l. 1655–1680, w: Warszawa XVI–XVII w., Z. 2, W. 1977; Feldman J., Polska a sprawa wschodnia 1709–1714, Rozpr. PAU Wydz. Hist.-Filoz., S. 2, 1926 XL nr 5; tenże, Polska w dobie wielkiej wojny północnej 1704–1709, Kr. 1925; Fijałkowski W., Wnętrza pałacu w Wilanowie, W. 1986 s. 78, 80, 85, 87; Gajerski S. F., Zarys historii sieniawskiego ośrodka kaflarskiego, „Roczn. Stow. Miłośników Jarosławia” (Jarosław) R. 8: 1969–71 s. 129–38; Gajewski J., Elżbieta Sieniawska i jej artyści, w: Mecenas, kolekcjoner, odbiorca, W. 1984 s. 281–301; Gierowski J. A., Kandydatura Sobieskich do tronu polskiego w czasie wielkiej wojny północnej, „Sobótka” R. 35: 1980 z. 2 s. 373–81; tenże, Między saskim absolutyzmem a złotą wolnością, Kr. 1953 s. 108; tenże, Traktat przyjaźni Polski z Francją w 1714 r., W. 1965; tenże, W cieniu Ligi Północnej, W. 1975; tenże, Wrocławskie interesy hetmanowej Elżbiety Sieniawskiej, w: Studia z dziejów kultury i ideologii ofiarowane Ewie Maleczyńskiej w 50-tą rocznicę pracy dydaktycznej i naukowej, Wr. 1968 s. 222–48; Hentschel W., Die sachsische Baukunst des 18Jhrs in Polen, Berlin 1967 I–II; Jarochowski K., Dzieje panowania Augusta II od wstąpienia Karola XII na ziemie polskie aż do elekcji Stanisława Leszczyńskiego (1702–1704), P. 1874 II 271, 272, 273, 275; tenże, Z czasów saskich spraw wewnętrznych polityki i wojny, P. 1886 s. 208n., 219–20, 245, 264–7, 291; Jaroszewski T. S., Kowalczyk J., Artyści w Puławach w XVIII wieku (w świetle ksiąg metrykalnych parafii Włostowice), „Biul. Hist. Sztuki” T. 21: 1959 s. 213–21; Kamiński A., Konfederacja sandomierska wobec Rosji w okresie poaltransztadzkim 1706–1709, Wr. 1969 s. 112; Komaszyński M., Maria Kazimiera d’Arquien Sobieska…, Kr. 1984; tenże, Księcia Contiego niefortunna wyprawa po koronę Sobieskiego, W. 1971 s. 92, 190; Kopeczi B., La France et la Hongrie au début du XVIIIe siècle, Budapest 1975; Link-Lenczowski A., Sieniawscy i Sobicscy po śmierci Jana III, Acta Universitatis Wratislaviensis, Nr 726, Historia [T.] 56, Wr. 1984 s. 245–56; Majewska-Maszkowska B., Mecenat artystyczny Izabelli z Czartoryskich Lubomirskiej 1736–1816, Wr.–W. 1976; Maliszewski K., Obraz świata i Rzeczypospolitej w polskich gazetach rękopiśmiennych z okresu późnego baroku, Tor. 1990 s. 43, 154, 206, 214, 223, 230, 231, 233, 235, 236, 238–40, 242, 248, 251; Mossakowski S., Tylman z Gameren, architekt polskiego baroku, Wr. 1973; Olszewska J., Z diariusza Adama Szathmariego dworzanina ks. Franciszka Rakoczego II, „Roczn. Stow. Miłośników Jarosławia” R. 10: 1977–83 s. 109–14; Parthenay J. Ch., Dzieje panowania Fryderyka Augusta II króla polskiego, W. 1854 s. 328; Popiołek B., Gdańskie kontakty handlowe Elżbiety z Lubomirskich Sieniawskiej, Roczn. Nauk.-Dydaktyczny WSP w Kr., Prace Hist. XVI, Z. 158, Kr. 1993 s. 203–20; taż, Królowa bez korony. Studium z życia i działalności politycznej Elżbiety Sieniawskiej (ok. 1669–1729), Kr. 1996; taż, Zainteresowania bibliofilskie Elżbiety z Lubomirskich Sieniawskiej, kasztelanowej krakowskiej, Roczn. Nauk.-Dydaktyczny WSP w Kr., Prace Hist. XVII, Z. 167, Kr. 1994 s. 45–53; Rosman M. J., The Lord’s Jews, Cambridge, Mass., 1990; Rostworowski E., O polską koronę, Kr. 1958; Roszkowska W., Konstanty Sobieski, królewicz polski, w: Studia z dziejów epoki Jana III Sobieskiego, Acta Universitatis Wratislaviensis, Nr 726, Historia [T.] 67, Wr. 1984 s. 139, 152; taż, Oława królewiczów Sobieskich, Wr. 1968 s. 92, 161, 171; Staszewski J., Królewicz Aleksander Sobieski kandydatem do korony węgierskiej, „Sobótka” R. 35: 1980 z. 2 s. 391–8; tenże, La guerre d’independance en Hongrie et a la Pologne, „Acta Poloniae Historica” T. 43: 1991 s. 101–25; tenże, O miejsce w Europie, W. 1973; Zagórski O., Architekt Kacper Bażanka ok. 1680–1726, „Biul. Hist. Sztuki” T. 18: 1956 s. 84–112; – Jabłonowski J. S., Dziennik, Wyd. W. Chomentowski, W. 1865 s. 29, 60–2, 108, 126, 127, 156; Korespondencja artystyczna Elżbiety Sieniawskiej w zbiorach Biblioteki Czartoryskich z lat 1700–1729, Wyd. P. Bohdziewicz, L. 1964; Mongrillon M. de, Pamiętnik, Wyd. Ł. Częścik, Wr. 1982; Otwinowski E., Dzieje Polski pod panowaniem Augusta II, Kr. 1849 s. 115; Rakoczy F., Memoires du prince […] sur la guerre d’Hongrie depuis 1703 jusqu’à sa fin, Budapest 1978; Rakowski W., Pamiętnik, Wyd. E. Piotrowski, Żytomierz 1860 s. 79; Sarnecki K., Pamiętniki z czasów Jana Sobieskiego, Wr. 1958; – AGAD: Arch. Publ. Potockich nr 55 cz. I, Arch. Potockich w Łańcucie nr 192, 234, 239, Arch. Radziwiłłów, Dz. IV teka 44, Dz. V teka 67 nr 2980, teka 353 nr 14275 cz. I–IV, teka 352 nr 14269; AP w Gd.: sygn. 300, 12/382, sygn. 300, 52/629; Arch. UJ.: Brablec W., Elżbieta z Lubomirskich Sieniawska (mszp. pracy doktorskiej, Kr. 1947); B. Czart.: rkp. 218–221, 224, 256, 459, 483, 546, XVII/516, 2155, 2447, 2514–2516, 2520, 2521, 2707–2711, 2714, 2733–2735, 2738, 2745–2747, 2752, 2753, 2761, 2762, 2788, 2860, 5874, 5888, 5933, 5943–5946, 5967; B. Jag.: rkp. 1152; B. Ossol.: mikrofilm N 1447; B. PAN w Gd.: rkp. 3252/II; B. Uniw. Warsz.: rkp. 76/II.

Andrzej K. Link-Lenczowski i Bożena Popiołek

 

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.