INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Józef Antoni Poniatowski h. Ciołek     

Józef Antoni Poniatowski h. Ciołek  

 
 
Biogram został opublikowany w latach 1982-1983 w XVII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.

Kliknij, aby edytować tekst...

 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Poniatowski Józef Antoni h. Ciołek (1763–1813), wódz armii polskiej, marszałek Francji. Ur. 7 V w Wiedniu, był jedynym synem Andrzeja (zob.) i Teresy z Kinskych, ochrzczony został tego samego dnia. Po śmierci ojca (1773) przeszedł całkowicie pod opiekę matki. Nazywany już wtedy zdrobniale «Pepi», mieszkał wraz z nią w Wiedniu i Czechach, lecz stryj – król Stanisław August – coraz bardziej nadzorował jego wychowanie, dobierał nauczycieli, interesował się rezultatami nauczania, w którym główną rolę grały ćwiczenia fizyczne i wojskowość. Dzięki naleganiom króla uczył się P. także języka polskiego; w młodości pisał jednak po polsku nieortograficznie i niegramatycznie. Wiązaniu młodego księcia z Polską służyły też nadane mu starostwa (żyżmorskie, chmielnickie i wielońskie) oraz pierwsze wizyty w Polsce (w l. 1778 i 1779). Podobno już wtedy, odwiedzając dobra królewskie, wskazywał na «ucisk poddanych wielki». Otrzymawszy zezwolenie króla (pod warunkiem odwiedzania Polski przynajmniej raz na pół roku i przejścia do wojsk Rzpltej na pierwsze wezwanie króla), rozpoczął P. 7 II 1780 służbę w wojsku austriackim, mianowany podporucznikiem 2 p. karabinierów feldmarszałka F. M. Lascy. T. r. uczestniczył w ceremoniach pogrzebowych Marii Teresy jako przedstawiciel dworu warszawskiego. We wrześniu 1781 za sprawny udział w manewrach mianowany został pismem odręcznym cesarza Józefa II kapitanem, a w styczniu 1782 – dowódcą szwadronu. W l. 1784–6 odkomenderowano go do formowania pułku ułanów galicyjskich (zwanego później «pułkiem ułanów Poniatowskiego») i jako dowódca pierwszego dywizjonu pułku stacjonował we Lwowie i Tarnowie. Jesienią 1786 uzyskał stopień podpułkownika i przeniesienie do ekskluzywnego pułku szwoleżerów cesarskich im. Józefa II. Podczas kolejnego pobytu w Polsce odznaczony został orderami: Św. Stanisława i Orła Białego (w r. 1787). W lutym–kwietniu t. r. towarzyszył królowi w podróży do Kaniowa na spotkanie z Katarzyną II i był jej przedstawiony 22 III. Pojawiły się także pierwsze familijne projekty jakiegoś dobrego ożenku P-ego w Polsce.

W początkach wojny Austrii z Turcją (1788–91) P. nie zyskał aprobaty dla swego projektu zorganizowania ze szlachty galicyjskiej odrębnych oddziałów ochotniczych do walki podjazdowej, ale powołany został do kwatery głównej jako jeden z adiutantów cesarza. Dn. 24 IV, prowadząc jako ochotnik pierwszy szturm na twierdzę Szabac, został ciężko ranny w udo; podobno zawdzięczał swe życie chorwackiemu żołnierzowi. Od końca sierpnia uczestniczył w lokalnych walkach pod Semlinem (Zemunem) koło Belgradu, awansowany w listopadzie na nadliczbowego, drugiego, pułkownika szwoleżerów cesarskich, w końcu maja 1789 przeniesiony został do pułku Modeny. Na wezwanie króla złożył 10 VII prośbę o dymisję (zaakceptowaną przez Józefa II już 12 VII) i przybył do Warszawy, gdzie 3 X t. r. król mianował go generał-majorem. Mimo bardzo młodego wieku «był on może najlepiej przygotowanym do zadań nauczyciela i organizatora wojska» (Stanisław Herbst). Wkrótce P. został członkiem «deputacji do ułożenia regulaminu wojskowego», szefem gwardii pieszej kor. (styczeń 1790) i zastępcą dowódcy (a wskutek nieobecności Szczęsnego Potockiego – faktycznym dowódcą) dywizji bracławskiej i podolskiej (nominacja ostatecznie zatwierdzona 8 IV 1790). Przebywając nadal głównie w Warszawie, uczestniczył w opracowaniu nowoczesnych przepisów musztry dla kawalerii narodowej i piechoty (1790) i «opisu powinności różnych stopni» (1791). Równocześnie, poświęcając większość czasu na «zabawy płoche», stał się ulubieńcem kobiet, dyktatorem mody i stylu zabaw młodej arystokracji, za co był ostro wyszydzany (np. przez Juliana Ursyna Niemcewicza jako Szambelan w „Powrocie posła”).

Od 20 IV 1790 P. częściej przebywał wśród powierzonych mu wojsk (zwłaszcza w Tulczynie). Czuwał nad ich organizacją, wyszkoleniem i uzupełnieniem, starał się o ich wyekwipowanie mimo napotykanych dużych trudności. Podjął ponadto ćwiczenia mające usprawnić współdziałanie jazdy i piechoty, a dowódcom zalecał starania o pozyskanie zaufania żołnierzy poprzez rozmowy z nimi i dobre ich traktowanie. Był pesymistą co do możliwości prowadzenia z tą armią wojny, zwłaszcza surowo oceniał stan kawalerii narodowej i postulował jej reformę. Część kadry oficerskiej krytykowała «niemieckie porządki» i faworyzowanie własnych przyjaciół przez księcia. Widząc rozległość obowiązków i skalę trudności, deklarował P. – w liście do króla z 6 VIII 1790 – gotowość rezygnacji z zajmowanego stanowiska i stwierdzał: «może doszedłem do tego, że potrafię z dobrą wolą i rozumem pułk prowadzić w ogień, ale nie miałem czasu dojrzeć na jenerała komenderującego». Na czas swych ponownych pobytów w Warszawie (listopad 1790 – 15 VII 1791 i grudzień 1791 – maj 1792) mianował zastępcą Tadeusza Kościuszkę. We wczesnych projektach konstytucji był, obok księcia Stanisława, brany pod uwagę jako następca tronu. Uczestniczył w pracach deputacji do spraw etatów wojska, a 3 V dla zapobieżenia zakłóceniu obrad przez opozycję hetmańską stał, wraz z grupą ułanów, w sali sejmowej podczas sesji, na której ogłoszono konstytucję. Opowiadał się za zasadami tej konstytucji i zdecydowaną jej obroną. Należał do Zgromadzenia Przyjaciół Ustawy Rządowej 3 Maja. Jesienią 1791 przeprowadził manewry dywizji w obozie pod Bracławiem.

Przygotowując się do odparcia ataku wojsk rosyjskich, skoncentrowanych u południowo-wschodnich rubieży Rzpltej, P. starał się skupić swe siły w trzech oddalonych od granicy rejonach, aby zachować możliwość szybkiego działania na wybranym kierunku. Proponował, by Komisja Wojskowa jak najrychlej ułożyła plan przewidywanej kampanii, uzgodniła jego realizację, przekazała bezpośrednio dowódcy armii większość kompetencji administracji wojskowej i zabezpieczyła rezerwy materialne i ludzkie na potrzeby walki. Interesował się nawet ówczesnymi pomysłami Jana Potockiego, snującego koncepcję «wojny ludowej» (partyzanckiej), maksymalnie wykorzystującej warunki terenowe. Mianowany 19 III 1792 generał-lejtnantem, a 6 V uznany przez Radę Wojenną wodzem sił polskich na Ukrainie, otrzymał jedynie bardzo mgliste sugestie, by w wypadku ataku nieprzyjaciela cofać się, unikając za wszelką cenę rozbicia swych wojsk i osłaniając Warszawę. Zaatakowany przez czterokrotnie silniejszą armię gen. M. W. Kachowskiego 18 V 1792 i nie zdążywszy dokonać pełnej koncentracji, P. cofał się, umiejętnie skupiając swe wojska i unikając odcięcia. Mimo zupełnego zaskoczenia kierunkiem ataku zdołał zgromadzić swe siły pod Ułanowem (30 V), ale w listach do króla przedstawiał pesymistyczny obraz stanu armii. Zrezygnował z beznadziejnej obrony słabo umocnionego Połonnego, lecz w trakcie dalszego odwrotu pokonał korpus gen. J. Markowa w bitwie pod Zieleńcami (18 VI). Chwilowy ten sukces nie został wyzyskany, podniósł jednak morale armii i przyczynił się do ufundowania pierwszego polskiego orderu wojskowego – Virtuti Militari (pierwszymi złotymi medalami Orderu zostali udekorowani: P., Kościuszko i Michał Wielhorski). Brak silnych odwodów i dostatecznych zapasów amunicji skłonił P-ego do porzucenia projektu bitwy obronnej na dobrej pozycji pod Ostrogiem. W początkach lipca wycofał on swe oddziały na zachodni brzeg Bugu, nie godząc się na bardzo ryzykowny plan swego podkomendnego – Tadeusza Kościuszki, by wydać generalną batalię pod Dubienką; zezwolił na to jednak Kościuszce dysponującemu szczuplejszymi siłami. Mimo dalszego cofania się był przeciwnikiem kapitulacji przed konfederacją targowicką. Już 3 VI w swej odpowiedzi na uniwersał Seweryna Rzewuskiego ostro potępił konfederację, a jej przywódców nazwał «ohydą narodu i zdrajcami ojczyzny». Na pierwszą wieść (24 VII) o akcesie do niej króla opowiedział się za projektem Józefa Zajączka, Kościuszki i Niemcewicza sprowadzenia go do armii i nakłonienia do kontynuowania walki; szybko jednak wycofał się z tego planu. Po niewielkiej utarczce pod Markuszewem (26 VII) wykonał rozkaz króla o zawieszeniu działań wojennych i 5 VIII mimo nacisku Stanisława Augusta podał się do dymisji. Wojsko żegnało go okolicznościowym medalem z napisem Miles Imperatori MDCCXCII (staraniem Stanisława Augusta wybitym w Utrechcie dopiero w końcu 1793 r.) i adresem z wynurzeniem uczuć wdzięczności, przywiązania i szacunku. Ta pierwsza samodzielna kampania ukazała główne cechy P-ego jako wodza: uchylanie się od bardzo ryzykownej bitwy generalnej powodowane dążeniem do utrzymania podstawowych sił, osobistą dzielność i umiejętność bezpośredniego kierowania poszczególnymi pododdziałami na polu bitwy, dużą troskę o wyszkolenie, morale i codzienne potrzeby żołnierzy, znaczne umiejętności organizacyjne.

Na żądanie ambasadora rosyjskiego i konfederacji P. opuścił Warszawę w końcu sierpnia 1792 i po krótkim pobycie we Lwowie, w Wielkopolsce, Dreźnie i Doxanach (Czechy) zamieszkał od 9 X w Wiedniu, gdzie skupił sporą grupę swych przyjaciół i dawnych podkomendnych. Mimo nalegań króla nie zyskał audiencji u cesarza. W swych pismach kolportowanych w odpisach ostro atakował konfederację targowicką (w toku polemiki korespondencyjno-publicystycznej wyzwał na pojedynek jednego z jej przywódców Szczęsnego Potockiego), a w listach do króla zachęcał go do odstąpienia od niej i do przeciwstawienia się projektom nowego rozbioru Polski. Przejeżdżając w r. 1792 przez Drezno był sondowany przez przedstawicieli radykalnego skrzydła obozu patriotycznego na temat oceny wojny 1792 r., prawdopodobnie z myślą o pozyskaniu go dla przyszłego powstania narodowego (może nawet – na wodza jego siły zbrojnej). W początkach 1793 r. spisał lakoniczną relację Mes souvenirs sur la campagne 1792, być może w intencji obrony króla, a nawet ułatwienia sobie powrotu do kraju. Utraciwszy dochody ze wszystkich majątków zasekwestrowanych przez targowicę i zdany jedynie na pomoc finansową króla, zaniechał słownych potyczek z konfederacją. Snuł projekty podjęcia służby wojskowej w Anglii (w ostateczności – nawet jako wolontariusz w «którejkolwiek ekspedycji morskiej angielskiej, osobliwie na Śródziemnem Morzu na obronę Włoch») lub wyjazdu do Ameryki. Z końcem maja 1793 ruszył do Frankfurtu nad Menem, jesień spędził w Spa, a zimę w Brukseli. W środowisku kosmopolitycznej arystokracji krytycznie obserwował zmagania I koalicji z rewolucyjną Francją i wraz z siostrą Marią Teresą Tyszkiewiczową opracowywał i wysyłał królowi biuletyny informacyjne o najnowszych wydarzeniach i plotkach. W lutym 1794 boleśnie dotknął Stanisława Augusta, odsyłając mu nie tylko Krzyż Virtuti Militari (czego król się domagał pod naciskiem Rosji), ale również Ordery: Orła Białego i Św. Stanisława. Wesołe życie w kręgach kontrrewolucyjnej arystokracji pogłębiały nieufność do P-ego wśród polskich emigrantów w Saksonii. Wprawdzie w książce „O ustanowieniu i upadku Konstytucji 3 maja” przyznano mu «osobistą waleczność» i «nieodmienne do kraju przywiązanie» i jeszcze w końcu 1793 r. podobno rozważano jego kandydaturę na wodza przyszłego powstania, ale ostatecznie nie został wciągnięty w przygotowania do walki.

Zaskoczony wybuchem insurekcji 1794 r. P. pozostał bierny, całkowicie podporządkowując się królowi. Odwiedził matkę w Czechach i dopiero na naglący rozkaz króla (obawiającego się wzrostu radykalnych, antymonarchistycznych tendencji w powstaniu) z 17 V powrócił do kraju; dn. 27 V 1794 stanął w obozie Kościuszki pod Jędrzejowem. Nie przyjął ofiarowywanego przez Kościuszkę dowództwa powstańczego na Litwie (skutecznie rekomendował tu swego przyjaciela – gen. M. Wielhorskiego). Ponad miesiąc pozostawał w Warszawie bez przydziału i dopiero po ponownym przybyciu do kwatery Kościuszki uzyskał 26 VI zezwolenie na wstąpienie do dywizji Stanisława Mokronowskiego, osłaniającej stolicę od strony Błonia przed atakami wojsk pruskich. W lipcu, gdy doszło do oblężenia Warszawy przez wojsko prusko-rosyjskie, odznaczył się dwukrotnie w walkach, a w sierpniu objął, po odkomenderowanym na Litwę Mokronowskim, dowództwo oddziałów zwanych korpusem marymonckim. Otrzymał podobno pisemną gwarancję Kościuszki, «że niniejsza rewolucja […] nie będzie przeciw królowi». Dowodząc obroną Bielan, Marymontu i Powązek, atakował P. w dn. 5–10 Górce i opanował Góry Szwedzkie (Bemowo). Dn. 23 VIII wytrzymał pierwsze uderzenie Prusaków, ale wczesnym rankiem 26 VIII, całkowicie zaskoczony szturmem generalnym, utracił Góry Szwedzkie i Wawrzyszew. Kościuszko natychmiast powierzył Janowi Henrykowi Dąbrowskiemu dowodzenie tym odcinkiem obrony, a tymczasem w mieście zaczęły szerzyć się pogłoski o świadomej winie, a nawet zdradzie P-ego (kontuzjowanego w czasie walki). Objąwszy ponownie dowództwo dywizji, uczestniczył w osłanianiu przeprawy korpusu Dąbrowskiego (wysłanego dla wsparcia powstania wielkopolskiego) przez Bzurę pod Kamionem i 17–18 IX zajął przedmoście celem zapewnienia łączności z tym korpusem. Po czterech dniach wycofał się z tej pozycji i uczestniczył w osłonie Warszawy w rejonie Dębia i Marymontu. Dużo czasu spędzał w Warszawie, prawdopodobnie dla zabezpieczenia króla przed aktywizacją lewicy. Naglony przez Józefa Zajączka i Tomasza Wawrzeckiego, bezskutecznie usiłował znowu opanować przeprawę pod Kamionem (19 i 23 X); jego brawurowe, krwawe ataki związały siły pruskie i ułatwiły korpusowi Dąbrowskiego przedarcie się przez kordon pruski do Warszawy. Natychmiast po tych walkach P. wrócił do stolicy, powierzając zastępstwo gen. Ludwikowi Kamienieckiemu, który nie wykonywał rozkazów naczelnika Wawrzeckiego i nie potrafił zapobiec natychmiastowemu rozprzęgnięciu się oddziałów (podobno z 6 tys. żołnierzy zaledwie 300 poddało się następnemu dowódcy gen. Niesiołowskiemu). Po szturmie Pragi przez A. W. Suworowa P. podobno opowiadał się za bezzwłoczną kapitulacją i pozostał w Warszawie w pałacu Pod Blachą. Znowu zachęcał króla do uporczywego trwania w Warszawie, wierząc w możliwość uratowania szczątków Rzpltej w zamian za oddanie tronu jednemu z wnuków Katarzyny II.

Wbrew prośbom króla P. nie towarzyszył mu do Grodna i długo uchylał się od złożenia przysięgi homagialnej. Unikał kontaktów z dygnitarzami carskimi (ale podobno darował Suworowowi jakiś obraz ze swej galerii) i otaczał się niedawnymi towarzyszami broni. Zmuszony zawieszeniem wszelkich wypłat, znowu posłusznie wyjechał 10 IV 1795 do Wiednia. Związał się tam ze starszą o dziesięć lat markizą Henriettą de Vauban (poznaną jeszcze w l. 1793–4, żoną jednego z członków dworu przyszłego króla Francji – Ludwika XVIII), która aż do końca życia P-ego miała występować w nieokreślonej roli najbliższej jego przyjaciółki, powiernicy – m. in. świetnie prowadzącej jego sprawy finansowe. Przywrócenie P-emu 8 XII 1796 wszystkich zasekwestrowanych dóbr (z wyjątkiem starostwa chmielnickiego) i nominacja przez Pawła I (22 XII 1796) na generał-lejtnanta jazdy i dowódcę kazańskiego pułku kirasjerów, połączone z usilnymi wezwaniami stryja, skłoniły P-ego do złożenia przysięgi homagialnej na ręce ambasadora w Wiedniu; zarazem zdołał uzyskać u cara zwolnienie ze służby i świeżo nadanego stopnia wojskowego (luty 1797 ). Na wieść o śmierci ekskróla pojechał w końcu lutego 1798 do Petersburga, aby wziąć udział w jego pogrzebie. Dobrze przyjęty, pozostał w Petersburgu przez kilka miesięcy. Uczestniczył w życiu towarzyskim rosyjskich sfer dworsko-arystokratycznych, zyskał komandorię zakonu maltańskiego. Od jesieni osiadł na stałe w Warszawie i spędził lato 1799 w swym pałacyku i majątku w Jabłonnie.

Podejrzewany o gotowość tworzenia «korpusów polskich» pod władzą Prus, pędził P. beztroskie życie towarzyskie, czym pogłębiał niechęć do siebie. Interesował się rozwijaniem wzorowego gospodarstwa w Jabłonnie i Wieliszewie, hodowlą koni w Targówku. Przejął wszystkie sprawy majątkowe w Polsce swej chorej matki oraz jako jedyny spadkobierca – likwidację bardzo zagmatwanych spraw spadku po zmarłym królu, których nie zdołał całkowicie sfinalizować do końca życia. Sprawy te wiązały go, uzależniały od zaborców. Dla przezwyciężenia trudności czynionych przez pruską biurokrację odwoływał się do wspaniałomyślności Fryderyka Wilhelma III i w r. 1802 spędził kilka miesięcy w Berlinie. Należał do ścisłego grona uczestników dworskich zabaw i parad i otrzymał Ordery: Orła Czarnego i Orła Czerwonego. Starania o przychylność władz rosyjskich prowadziły prawdopodobnie do szerszych kontaktów z Adamem Jerzym Czartoryskim, który w swoim planie przywrócenia państwowości polskiej (1805) przewidywał powierzenie P-emu naczelnego dowództwa nad formacjami polskimi przy boku Rosji. Mimo załamania się tego planu P. spotkał się z Aleksandrem I w Wilanowie wczesnym rankiem 21 X 1805. Niektórzy generałowie carskiej armii walczącej przeciw Francji składali wizyty w pałacu Pod Blachą. Podobną rolę dowódcy polskich oddziałów, ale tym razem przy boku Prus szykujących się do walki z Napoleonem, przewidywali dla P-ego Feliks Łubieński i Antoni Radziwiłł w projektach przedstawianych królowi pruskiemu jesienią 1806. Stąd też w momencie klęski Fryderyk Wilhelm III listem z Grudziądza 14 XI polecał P-emu czuwanie nad spokojem w Warszawie, opuszczonej przez władze pruskie, i utworzenie w tym celu milicji złożonej z zamożnego mieszczaństwa. W lutym 1807 nawiązywał król pruski do tych planów w projekcie instrukcji dla A. Radziwiłła i P-ego jako «komisarzy królewskich w dawnych prowincjach polskich»: zamierzał mianować P-ego generał-lejtnantem i wodzem Legii Nadwiślańskiej, powierzając mu wszelkie sprawy wojskowe.

Wieczorem 28 XI 1806 P. powitał u rogatek wolskich J. Murata jako wodza awangardy Wielkiej Armii. Goszcząc jego i innych francuskich dowódców w swym pałacu, przekazywał oferty arystokracji warszawskiej gotowej współpracować z Napoleonem, jeśli ten obieca przywrócenie państwa polskiego z Konstytucją 3 maja. Zawiadomiony o tym Napoleon, ostro zganił Murata za uleganie sugestiom P-ego. W początkach grudnia do organizacji wojsk polskich, także w departamencie warszawskim, przystępował gen. Dąbrowski, a patriotyczna część arystokracji, obawiając się zdystansowania przez jakobinów polskich, zdecydowała się na współpracę bez stawiania wstępnych warunków. Prawdopodobnie wieczorem 6 XII Stanisław Małachowski i Józef Wybicki skłonili wahającego się P-ego do złożenia Muratowi deklaracji w tym duchu. Dn. 7 XII Murat polecił P-emu podjąć obowiązki dowódcy i przedstawić «sposób i środki organizacji sił zbrojnych w prowincjach, gdzie jeszcze nie jest ona zorganizowana». Równocześnie P. opracował dla Murata «ogólny projekt organizacji armii polskiej». Własne kompetencje ograniczył podobno do weryfikacji zgłaszających się oficerów i ustalania na tej podstawie listy kandydatów do służby wojskowej oraz organizacji pospolitego ruszenia w Warszawie, zastrzegając odrębność administracji i autonomię organizacyjną swych oddziałów. Zarazem poinformował Fryderyka Wilhelma III, że czuje się uwolniony z obowiązków i więzi wobec niego, a zatwierdzony przez Napoleona przystępuje 15 XII do organizacji legii warszawskiej, kierując sprawami polskiego wojska w departamentach warszawskim i płockim. W czasie drugiej wizyty Napoleona w Warszawie, w styczniu 1807 przedstawił cesarzowi obszerny memoriał (prawdopodobnie uzgodniony z grupą patriotycznych arystokratów). Usprawiedliwiał ostrożną postawę swych współziomków (także Kościuszki) i wskazywał, że należy utworzyć Polskę z zaborów pruskiego i rosyjskiego, co pozwoli na sformowanie bardzo silnej armii polskiej i zdezorganizowanie sił zbrojnych obu zaborców. Stopniowo – prawdopodobnie dzięki Muratowi i Ch. M. Talleyrandowi, a także dzięki udziałowi w imprezach towarzyskich, urządzanych z okazji pobytów Napoleona w Warszawie – wzmocnił swą pozycję. Dn. 15 I został powołany na dyrektora Wydziału Wojennego przez Komisję Rządzącą; miał odpowiadać za szybki wzrost liczebny polskiej armii i skierowanie jej do bezpośrednich działań wojennych oraz za uwzględnianie potrzeb aprowizacyjnych Wielkiej Armii przez wyzwalany kraj. Osoba dyrektora wyodrębniała i jednoczyła oddziały polskie rozproszone w Wielkiej Armii, ale faktycznie Dąbrowski, a zwłaszcza Zajączek, jako dowódcy legii, działali niezależnie od P-ego, nieprzyjaźnie traktowanego przez marszałka L. N. Davouta, któremu podlegały polskie wojska w ramach Wielkiej Armii. P. nie miał też silnej pozycji w pięcioosobowym Dyrektorium Generalnym i w Komisji Rządzącej (gdzie podlegał Stanisławowi Kostce Potockiemu). Redukowano tu jego preliminarze budżetowe, krytykowano «gwałtowne egzekucje w wybieraniu pospolitego ruszenia». Obsadzanie przez P-ego stanowisk w administracji wojskowej i kadrze dowódczej ludźmi sobie przyjaznymi pogłębiało nieprzychylne doń nastawienie zwolenników Dąbrowskiego i Zajączka.

Stopniowo P. umacniał narodowy charakter wojska i swe nad nim zwierzchnictwo. Organizował uroczyste przeglądy i parady dla popularyzacji polskiej armii i rozwijania patriotyzmu społeczeństwa, walczył o konieczne kredyty w Komisji Rządzącej i u Napoleona. W początkach maja 1807 zdołał przezwyciężyć groźbę dymisji wynikającą z niezadowolenia Napoleona i intryg rodaków w otoczeniu cesarza, a organizowanej przez siebie legii nadał numer pierwszy. Nieufność do P-ego i jego otoczenia budziły niekiedy kontakty pani Vauban z rojalistyczną emigracją francuską (a później nawet z A. A. Neippergiem, kierującym austriackim wywiadem w Ks. Warsz.), ale Napoleon, zadowolony z postawy P-ego, dekretem z 30 VI przywrócił mu wszystkie majątki zabrane poprzednio przez Prusy. W lipcu P. uczestniczył w delegacji Komisji Rządzącej na spotkania z Napoleonem i Fryderykiem Augustem, księciem warszawskim, w Dreźnie. Dn. 22 VII t. r. otrzymał Komandorię Legii Honorowej, a 7 X został mianowany ministrem wojny. W ciągu pierwszych kilkunastu miesięcy rozbudował administrację Ministerstwa, wprowadzał regulaminy i organizował artylerię, bazując na wzorach francuskich (zrezygnował – podobno pod wpływem Dąbrowskiego – z utrzymania kary chłosty), jako pierwszy w naszych dziejach utworzył sztab generalny, inicjował szkolnictwo wojskowe i rozbudowę fortyfikacji (umacniał zwłaszcza szańce Pragi). Powoływał na wysokie stanowiska dobrych specjalistów (jak gen. Stanisław Fiszer, Jan Chrzciciel Mallet, Jean-Baptiste Pelletier), ale w jego bliskim otoczeniu przeważali młodzi arystokraci i ustosunkowani ziemianie. P. opowiadał się za zasadami powszechnej konskrypcji i pociąganiem do służby wojskowej także ludności żydowskiej, a w dyskusjach w Radzie Ministrów – za pełnym respektowaniem postępowych zasad prawno-ustrojowych wprowadzonych przez Napoleona. Wobec ciągłego braku funduszów na wojsko zgodził się na przejmowanie wielu formacji bezpośrednio na żołd i służbę Napoleona, co spowodowało zabranie najlepszych pułków Dąbrowskiemu i faktyczną likwidację dobrych kadr jego dywizji. Gorliwie walczył o codzienne potrzeby wojsk i weteranów, ale bywał zbyt wyrozumiały wobec wybryków i rozluźnienia dyscypliny swych podkomendnych. Pałac Pod Blachą utracił swój koteryjny charakter, zyskując na znaczeniu i popularności jako «ośrodek główny ożywienia i wesołości». P. należał do lóż wolnomularskich «Świątynia Izis» i od r. 1808 «Bracia Polacy Zjednoczeni», lecz wyższych godności masońskich nie piastował.

W przeddzień wojny 1809 P. nie zdołał przekonać Napoleona o możliwości agresji austriackiej przeciw bardzo osłabionym wojskom Ks. Warsz. Mimo częściowego zaskoczenia atakiem korpusu austriackiego arcyksięcia Ferdynanda skoncentrował wszystkie siły pod Raszynem i z powodzeniem prowadził tu równorzędną walkę przeciw dwukrotnie silniejszemu przeciwnikowi (19 IV). W krytycznym momencie osobiście poprowadził do zwycięskiego kontrataku batalion cofający się z grobli w Falentach. Mimo niezadowolenia radykałów podjął słuszną w ówczesnej sytuacji decyzję oddania Warszawy i 21 IV wynegocjował bardzo dobre warunki konwencji o ewakuacji Warszawy. Przywróciwszy harmonijną współpracę z Dąbrowskim i Zajączkiem, zlikwidował próby akcji oddziałów arcyksięcia Ferdynanda na prawym brzegu Wisły. Dn. 7 V rozpoczął marsz w głąb Galicji, zyskując tu zwiększenie swych sił i w ciągu czterech tygodni wyzwolił znaczną część zaboru austriackiego – łącznie ze Lwowem, a nawet z terenami nieco na południe od miasta. Nie mając żadnych gwarancji Napoleona, nie dopuścił Rady Stanu do działania na wyzwolonych ziemiach. Apelując do patriotycznej ofiarności, ale i nie ukrywając ryzyka, organizował polskie wojska i namiastkę polskiej administracji. Poddawał je pod bezpośredni protektorat Napoleona, aby uchronić przed likwidacją ze strony tylko formalnie współdziałającej z nim armii rosyjskiej. Dn. 2 VI powołał Rząd Wojskowy Tymczasowy Centralny dla wyzwalanych ziem, lecz koncentrując swe siły zbyt powoli i unikając ryzykownej bitwy generalnej, utracił część wyzwolonych terytoriów, poniósł porażkę pod Wrzawami (12 VI) i nie zapobiegł upadkowi Sandomierza (19 VI). W następnych tygodniach rozwinął swe kontakty z Czartoryskimi w Puławach i dość miękko ścigał korpus arcyksięcia Ferdynanda, zmierzający do połączenia z głównymi siłami austriackimi walczącymi przeciw Wielkiej Armii. Oswobodził Kraków, zapobiegając wydaniu miasta przez Austriaków wojskom rosyjskim, i zatrzymał wojska na wyzwolonych terenach mimo początkowych sugestii Napoleona, by podjąć marsz na Morawy i Czechy. Pobyt księcia w Krakowie i na wyzwolonych ziemiach (do końca grudnia 1809), upływający na organizowaniu i ćwiczeniu wojska, ale też i na zabawach, stanowił okres jego największej popularności. W okresie trudnych negocjacji pokojowych otrzymał podobno sugestie przejścia na stronę Rosji lub Austrii w zamian za bardzo wysokie stanowisko w projektowanym autonomicznym państwie polskim. Samodzielnie decydując o funkcjonowaniu tymczasowych władz, zdobywał silniejszą pozycję polityczną w Księstwie; kilkakrotnie ostro starł się z Radą Stanu w sprawach Galicji i kompetencji władz wojskowych. Dn. 25 II otrzymał Wielki Krzyż Virtuti Militari, a za kampanię 1809 r. Wielki Krzyż Legii Honorowej (14 VI t. r.), Wielki Krzyż Obojga Sycylii i pałasz honorowy od Napoleona oraz dobra starostwa osieckiego w pow. garwolińskim (wartość 1,5 mln złp.) od Fryderyka Augusta.

Po powrocie do Warszawy P. skutecznie przeciwstawił się sugestiom rozdzielenia stanowisk ministra i wodza naczelnego, ale musiał zgodzić się na zmiany organizacyjne w resorcie i mianowanie w r. 1811 gen. Józefa Wielhorskiego zastępcą, ministra. Projektował wprowadzenie wstępnego przysposobienia młodzieży do służby wojskowej, budowę koszar dla żołnierzy i słuchaczy szkół wojskowych. W maju 1810 towarzyszył Fryderykowi Augustowi w podróży do Krakowa, a następnie przeprowadzał inspekcje wojsk polskich. Uroczyście podejmowany w Gdańsku, omal nie dostał się do niewoli angielskiej w czasie żeglowania po zatoce. Odrzucał nowe, bardziej wyraźne, sugestie przejścia armii polskiej na stronę Rosji w zamian za rozszerzenie i umocnienie autonomicznego państwa polskiego. Od schyłku 1810 r. informował Napoleona o tych propozycjach i o przygotowaniach wojennych Rosji. Zgodnie z zaleceniami Napoleona rozbudowywał siły zbrojne i fortyfikacje Księstwa, a 4 IV 1811 ruszył do Drezna i Paryża – formalnie dla reprezentowania Ks. Warsz. na uroczystościach z okazji urodzin i chrztu syna Napoleona, faktycznie – w celu ustalenia zadań Ks. Warsz. w przygotowaniach do nieuchronnej wojny. Już 24 IV, nazajutrz po przyjeździe, został przyjęty przez Napoleona w Saint Cloud; w rozmowach z francuskim szefem sztabu A. Berthiérem i ministrem wojny H. Clarke szeroko informował o Rosji i możliwościach obronnych Ks. Warsz. Nie zdołał jednak wpłynąć na podstawowe założenia planu wojny, zwłaszcza na uznanie Wołynia i Ukrainy za główny teatr wojny. Nie uzyskał też ulg w ciężarach ponoszonych przez Księstwo mimo przedstawienia ruiny finansowej państwa i nędzy społeczeństwa; wywalczył jedynie obietnicę nowej pożyczki (12 mln fr.) od Napoleona na potrzeby wojska. Dobrze przyjmowany przez rodzinę i współpracowników cesarza, otrzymał od niego tabakierę wysadzaną brylantami i pożyczkę 300 tysięcy fr. na spłacenie długów swej siostry Marii Teresy Tyszkiewiczowej. Dn. 27 VIII opuścił Paryż i kilka następnych miesięcy poświęcił intensywnym przygotowaniom do wojny. W nieustannej walce o ciągle brakujące fundusze nieraz popadał w konflikty z ministrami skarbu (Janem Węgleńskim i Tadeuszem Matuszewiczem) i jakobińską opozycją sejmową (9–24 XII 1811), żądającymi ściślejszej kontroli, ładu i oszczędności w wydatkach resortu. P. słusznie wskazywał, że opóźnienia w poborze nowego rekruta, wynikające z braku funduszów, spowodują niedostateczne przygotowanie młodych żołnierzy do walki. Podobno niekiedy myślał o dymisji, choć zdobył najsilniejszą pozycję w rządzie Księstwa (był nawet kandydatem na prezesa Rady Ministrów). Rozumiejąc potrzebę maksymalnej mobilizacji sił i jedności polskiego społeczeństwa, uczestniczył w skutecznych staraniach o pozyskanie rzeczników orientacji prorosyjskiej, skupionych wokół Czartoryskich; apelował do rodaków o udział w wielkiej dobrowolnej pożyczce wewnętrznej na zaopatrzenie wojska w żywność, a pasywnemu dotychczas gen. Karolowi Kniaziewiczowi oddał (w początkach kampanii) dowództwo swej dywizji. Od początku marca 1812 P., oficjalnie ogłoszony przez Napoleona wodzem armii polskiej (tworzącej V Korpus Wielkiej Armii), podlegał ogólnemu zwierzchnictwu L. N. Davouta, osłaniając gigantyczną koncentrację sił głównych Napoleona przed nagłym atakiem wojsk rosyjskich. Uzgadniał z dowódcami francuskimi szczegóły przemarszu przez Księstwo i podejmował w Warszawie brata Napoleona, króla Westfalii – Hieronima. Zarazem jednak wraz z innymi ministrami Księstwa deklarował gotowość dymisji i prosił Napoleona o ustanowienie przezeń własnego «zarządu militarnego» na czas wojny.

Ruszając na wojnę 1812 r. P. nie zabezpieczył wystarczająco przygotowania rezerw i drugiego rzutu swej armii. Prowadząc oddziały przez Pułtusk, Różane, Ostrołękę, Rajgród, Augustów, Grodno i Nieśwież niedostatecznie zadbał o zaopatrzenie wojsk i wytyczenie szlaków bardzo uciążliwych marszów. W efekcie – bez jednej bitwy – z szeregów jego korpusu ubyło ok. 33% żołnierzy. Włączony do prawego skrzydła Wielkiej Armii, fatalnie dowodzonego przez króla Hieronima, cierpiał niesłuszne reprymendy za złe efekty działań, ale pozostawiony sam sobie w okresie kilkudniowego rozprzężenia dowodzenia tą częścią Wielkiej Armii (połowa lipca) wybrał niefortunny kierunek dalszego marszu. Dowodząc chwilowo prawym skrzydłem Wielkiej Armii (od 20 VII), niesłychanie forsownym marszem «zaoszczędził» dwa dni na trasie do Mohylewa, lecz przybył tu dopiero 27 VII – o 4 dni za późno, by wspólnie z Davoutem odciąć armii P. I. Bagrationa drogę dalszego odwrotu. W czasie kilkunastodniowego odpoczynku organizował akcesy miejscowych Polaków do Konfederacji Generalnej; gorliwie, acz z niewielkimi skutkami, walczył o lepsze zaopatrzenie i uzupełnianie polskich sił. Podobno jeszcze dwukrotnie prosił Napoleona o skierowanie polskich wojsk na Wołyń i Podole, lecz został włączony do głównego kierunku działań: osobiście dowodził swym korpusem (zredukowanym do 15 tysięcy żołnierzy) w dwunastogodzinnym szturmie na lewą flankę obrony przedmieść Smoleńska (17 VIII). W decydujących walkach pod Borodino (7 IX), atakując zbyt małymi siłami, oszczędzając je w krwawej bitwie, nie osiągnął głównego celu stawianych mu przez Napoleona bardzo trudnych i ważnych zadań – obejścia lewej flanki przeciwnika i wyjścia na jego tyły. W dalszych działaniach wraz ze swym korpusem wchodził w skład awangardy i po dwudniowym odpoczynku w Moskwie uczestniczył w potyczkach zgrupowania osłaniającego od południa wojska odpoczywające w Moskwie. Dn. 28 IX świetnie odparł nagły atak pod Czirikowem. Wsławił się w bitwie pod Winkowem (18 X), ratując z opresji oddziały Murata (wg S. Herbsta «Była to bodaj najznakomitsza bitwa księcia Józefa»). Wchodził w skład ariergardy, dowodząc topniejącym korpusem, aż ciężka kontuzja w pobliżu Gżacka (29 X) zmusiła go do przekazania dowództwa Zajączkowi.

Po powrocie do Warszawy (12 XII), mianowany regimentarzem generalnym Konfederacji Generalnej (21 XII), z energią odtwarzał niemal całkowicie unicestwioną armię, rozbudował gwardię narodową i pospolite ruszenie. Nie zrywał bez reszty kontaktów, jakie nawiązywali z nim przywódcy wzmacniającej się teraz orientacji prorosyjskiej, lecz w istotny sposób wpłynął na pozostanie rządu, przywódców Konfederacji i armii po stronie Napoleona. Wraz z wojskami wymaszerował z Warszawy (2–4 II 1813) na Piotrków i Częstochowę (17 II) do Krakowa (schyłek lutego). Nie mając żadnych gwarancji ani ustępstw w sprawie polskiej ze strony Aleksandra I, definitywnie odrzucił 21 IV oferty wycofania się wraz z polską armią z obozu napoleońskiego. Zaciekle walczył o utrzymanie się na ostatnim skrawku Ks. Warsz., jednakże naciskany przez Austrię (przyjmującą postawę neutralną) – musiał wbrew rozkazom Napoleona – opuścić Kraków i Podgórze (7 V) i przez Mogilany, Wadowice, Białą i Cieszyn, przez Czechy i Morawy pomaszerował do Saksonii (17 VI). «Nie wiem czyli spełnię zamysł cesarza» – pisał do ambasadora Francji w Wiedniu – ale «zachowuję mu garść ludzi całkowicie oddanych, którzy inaczej byliby w ciągu doby zniszczeni bez celu i bez pożytku». Na czele swych oddziałów (do 14–16 tysięcy żołnierzy), tworzących VIII korpus Wielkiej Armii, bronił od 10 VIII wąwozów, którymi nadciągała z Czech do Saksonii dwustutysięczna armia K. Ph. Schwarzenberga, od schyłku września – w uporczywych walkach – osłaniał transporty żywności i drogi między Dreznem a Lipskiem. Dn. 15 X Napoleon mianował go marszałkiem Francji. W bitwie pod Lipskiem (16–19 X), dowodząc swymi wojskami i IV korpusem rezerwowym jazdy, w pierwszym dniu z powodzeniem wytrzymał uderzenia przeważających sił przeciwnika. Stracił wprawdzie Mark Kleeberg, ale osłonił najkrótszą drogę do miasta i uniemożliwił odcięcie Wielkiej Armii od Lipska. W dn. 18 X w krwawych walkach VIII korpus stopniał do ok. 2–2,5 tysięcy żołnierzy, lecz utrzymał drugą linię obrony. Dn. 19 X P. uczestniczył w osłanianiu odwrotu Wielkiej Armii z Lipska. Kilkakrotnie ranny, po załamaniu się obrony odrzucając do końca myśl o poddaniu się, utonął w Elsterze, próbując przeprawić się wpław. Zwłoki, znalezione w rzece 23 X 1813, po uroczystym pogrzebie zostały złożone w podziemiach ratusza – naprzeciw kościoła Św. Jana na przedmieściu Grimma w Lipsku, 10 IX 1814 – w podziemnej kaplicy w kościele Św. Krzyża w Warszawie, a 22 VII 1817 przeniesiono je do Grobów Królewskich w katedrze na Wawelu.

Testamentem, spisanym po raz pierwszy 28 III 1812, uczynił swą siostrę Marię Teresę Tyszkiewiczową «uniwersalną sukcesorką»; różne sumy zapisał swym nieślubnym synom, pani Vauban, służbie, weteranom i ubogim, a siostrzenicy Annie Potockiej Wąsowiczowej – Jabłonnę; chłopom w swych dobrach anulował wszelkie zaległości i zapomogi. Kolekcje odziedziczone przez P-ego po stryjach – królu Stanisławie Auguście i prymasie Michale Poniatowskim – przeszły w obce ręce i uległy rozproszeniu.

Z nieślubnych związków miał P. synów: Józefa Szczęsnego Maurycego i Karola Józefa Maurycego (zob. Józef Poniatowski), którego matką była Zofia z Potockich Czosnowska, 2. v. Oborska (zob.).

Józef Szczęsny, prawdopodobnie syn Sitańskiej – «Zelji», śpiewaczki Teatru Narodowego w Warszawie, został zapisany w akcie chrztu w parafii Najśw. Maryi Panny w Warszawie 17 IX 1791 jako syn oficjalisty Józefa Chmielnickiego i jego żony Małgorzaty z Narbutowiczów (w ostatnich latach na podstawie listu Małgorzaty z Narbutowiczów Robert Bielecki wysunął hipotezę, iż to właśnie ona była matką Józefa Szczęsnego). Otrzymał on w testamencie P-ego zapis 10 tysięcy dukatów. Jako oficer austriacki odbył kampanie 1809, 1812–15 i 1831 r. (w obronie Państwa Kościelnego), zyskując papieski Order Św. Grzegorza i austriacki Krzyż Wojskowy za waleczność. W r. 1856 przeszedł na emeryturę w randze pułkownika. Zmarł bezżenny w Wiedniu po r. 1860.

Po śmierci otoczono postać P-ego wielką czcią. Już uroczystości żałobne i sprowadzenie zwłok na Wawel stały się okazją do manifestacji patriotycznych. Wkrótce po śmierci P-ego padł projekt wzniesienia pomnika ku jego czci. W r. 1816 zawiązał się komitet budowy pomnika z A. J. Czartoryskim na czele, a w r. 1817 zaproponowano wykonanie posągu konnego, wzorowanego na pomniku Marka Aureliusza, rzeźbiarzowi duńskiemu B. Thorvaldsenowi. Pomnik stanął w Warszawie w r. 1829. Także w Paryżu na ścianie Luwru od strony ulicy Rivoli znajduje się pomnik P-ego jako marszałka Francji, dzieło Bernarda. Imieniem P-ego nazwano jeden z wielkich bulwarów w Paryżu. Postaci P-ego, a zwłaszcza jego bohaterskiej śmierci poświęcili swe utwory poetyckie m. in. Julian Ursyn Niemcewicz (jedna z pieśni „Śpiewów historycznych”, W. 1818), Franciszek Morawski, Kazimierz Brodziński, Wincenty Pol („Mohort, Rapsod rycerski z podania”, 1855), Tadeusz Miciński (dramat „Termopile polskie”, 1910), „Książę Józef w dziewięciu obrazach” (dramatyzowany montaż dokumentów, pamiętników, listów itp. wystawiany w początkach r. 1882 w Galicji). Postać P-ego występuje też w wielu powieściach historycznych, m. in. Józefa Ignacego Kraszewskiego „Pod Blachą” (W. 1881), Kazimierza Tetmajera „Koniec epopei” (1913–14), Stefana Żeromskiego „Popioły” (1904), Kazimierza Brandysa „Dżoker” (1966), Jana Dobraczyńskiego „Bramy Lipska” (W. 1978), oraz w powieściach dla młodzieży Wacława Gąsiorowskiego, Walerego Przyborowskiego. Imię P-ego nosił 8 pułk Ułanów stacjonujący w Krakowie, a w Warszawie nazwano jego imieniem most na Wiśle. Jako bohater, wzór wierności i honoru był P. ideałem wielu pokoleń, a oleodruki reprodukujące obrazy Horacego Verneta i Januarego Suchodolskiego „Śmierć Księcia Józefa w Elsterze” oraz niezliczone kopie portretów i pamiątek przechowywano przez lata w bardzo wielu polskich domach.

 

Portrety pędzla m. in. M. Bacciarellego i J. Grassiego w Muz. Narod. w Kr., Muz. Narod. w W., w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie; Depreaux A., L’iconographie française du prince Joseph Poniatowski, w: VII Congrès International des Sciences Historiques. Résumés des communications présentées au Congrès, W. 1933 II 148–52; – Estreicher; Boniecki; Dworzaczek; Łoza, Hist. Orderu Orła Białego; tenże, Legia Honorowa; Małachowski-Łempicki, Wykaz pol. lóż wolnomularskich; – Askenazy Sz., Książę Józef Poniatowski, 1763–1813, Wyd. 7., W. 1978; tenże, Materiały i notaty. Z ciężkich dni 1812–1813–1814, „Bibl. Warsz.” 1897 t. 4; tenże, Na rozdrożu 1812–1813, tamże 1911 t. 1 z. 2 s. 214–32; tenże, Napoleon i wojsko polskie w 1813 r., „Kwart. Hist.” 1899; Bartoszewicz K., Przyjaciel Księcia Józefa, W. [b. r.]; Bogusławski S., Życie Xiążęcia Józefa Poniatowskiego naczelnego wodza Wojsk Polskich, Marszałka Państwa Francuskiego, (Kr. 1831); Dębicki L., Puławy (1762–1830), Lw. 1888 III; Dihm J., Kościuszko nieznany, Kr. 1969; Eile H., Dzieje administracji w wojsku Księstwa Warszawskiego. Książę Józef jako administrator, W. 1978; Fain A. J. F., Manuscrit de 1813, Paris 1824 II; Falkowski J., Księstwo Warszawskie, obrazy z życia kilku ostatnich pokoleń w Polsce, P. 1877–87 I–V; Hass L., Sekta farmazonii warszawskiej, W. 1980; Herbst S., Potrzeba historii czyli o polskim stylu życia, W. 1978 I, II; Janion M., Żmigrodzka M., Romantyzm i historia, W. 1978; Kipa E., Studia i szkice historyczne, Wr. 1959; Krzos K., Z księciem Józefem w Galicji w 1809 r. Rząd Centralny Obojga Galicji, W. 1976; Król A., Król-Kaczorowska B., Pałac Pod Blachą, W. 1974; Księga pamiątkowa ku czci Berka Joselewicza…, Pod red. M. Bałabana, W. 1934; Kukiel M., Dzieje oręża polskiego w epoce napoleońskiej 1795–1815, P. 1912; tenże, Wojna 1812, Kr. 1937 I–II; Lacour-Gayet G., Le maréchal Poniatowski, Séances et Travaux de l’Académie des Sciences Morales et Politiques, Paris 1921 CXCVI 414–21; Loret M., Między Jeną a Tylżą 1806–1807, W. 1902; Łojek J., Upadek Konstytucji 3 maja, Wr. 1976; Meloch M., Studia historyczne, W. 1958; Mościcki H., Pozgonna cześć dla księcia Józefa (Pogrzeb – Pomniki – Pieśń i Legenda), W. 1922; [Ostrowski A.], Żywot Tomasza Ostrowskiego, Paryż 1840 II; Paszkowski F., Książę Józef Poniatowski, „Przegl. Pol.” 1877 t. 4 i 1878 t. 1; Pawłowski B., Historia wojny polsko-austriackiej 1809 roku, W. 1935; tenże, Od konfederacji barskiej do powstania styczniowego. Studia z historii wojskowości, W. 1962; tenże, Warszawa w r. 1809, Tor. 1948; Prądzyński I., Książę Józef Poniatowski, W. 1920; Ratajczyk L., Wojsko i obronność Rzeczypospolitej 1788–1792, W. 1975; Rostworowski E., Legendy i fakty XVIII wieku, W. 1963; Skałkowski A. M., Książę Józef, Bytom 1913; tenże, O cześć imienia polskiego, Lw. 1908; Stępowski M., Pożegnanie księcia Józefa z Krakowem, Kr. 1913; Sułek Z., Bitwa pod Dubienką 18 VII 1792, Studia i Mater. do Hist. Wojsk., W. 1960 VI cz. 1 s. 119–210; Šmerda M., Polské vojsko v českých zemích v roce 1813, „Slezský Sborník” T. 70: 1972 z. 4 s. 248–64; tenże, Taženi polského vojska přes české zemĕ w r. 1813, „Historia a Vojenství” 1967; Teuffenbach A., Josef Fürst Poniatowski, ein Wiener Kind, Dioskuren, Wien 1888 (ree. „Kwart. Hist.” 1888 s. 355–65); Tokarz W., Bitwa pod Lipskiem, Kr. 1913; tenże, Książę Józef jako wychowawca wojska, w: Rozprawy i szkice, W. 1959 II; Wawrzkowicz E., Ks. Józef Poniatowski i ks. Antoni Radziwiłł, „Kwart. Hist.” 1910 s. 241–50; Wolański A., Wojna polsko-rosyjska 1792 roku, Kr. 1920 I; Zajewski W., Książę Józef Poniatowski w Gdańsku, „Dzien. Bałt.” 1963 nr z 21/22 XII; Zych G., Armia Księstwa Warszawskiego 1807–1812, W. 1961; tenże, Rok 1807, W. 1957; Żywirska M., Ostatnie lata króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, W. 1975; – Arch. Wybickiego, I, II; Białkowski A., Pamiętniki starego żołnierza (1806–1814), W. 1903; Bignon E., Polska w 1811 i 1813 r. Wspomnienia dyplomaty, Wil. 1921; Du Casse A., Mémoires pour servir à l’histoire de la campagne de 1812, Paris 1852; Chłapowski D., Pamiętniki, Cz. I: Wojny napoleońskie 1806–1813, P. 1899; Dembowski L., Moje wspomnienia, Pet. 1898 I; Dzieje porozbiorowe Polski w aktach i dokumentach, Wyd. H. Mościcki, Wil. 1913 I; Grabowski A., Wspomnienia, Kr. 1909 I–II; Instrukcje i depesze rezydentów francuskich w Warszawie 1807–1813, Wyd. M. Handelsman, Kr. 1914 I–II; Inwentarz pozostałości po księciu Józefie Poniatowskim z 1814 r., Wyd. J. Kazimierski, „Teki Archiwalne” T. 9: 1963 s. 169–247; Kiliński J., Pamiętniki, W. 1958; Kołaczkowski K., Wspomnienia, Kr. 1898 I–III; Korespondencja ks. Józefa Poniatowskiego, w: Obraz Polaków i Polek w XVIII w., Wyd. E. Raczyński, P. 1842 XVI 161–205; Korespondencja ks. Józefa Poniatowskiego z Francją, Wyd. A. M. Skałkowski, P. 1921 I–V; Kościuszko T., Dwie relacje o kampanii polsko-rosyjskiej 1792, W. 1964; Koźmian K., Pamiętniki, Wr. 1972 II; Listy… podał A. Skałkowski ze wstępem Sz. Askenazego, „Bibl. Warsz.” 1902 t. 4 s. 361–73; Materiały do dziejów Komisji Rządzącej z r. 1807, Wyd. M. Rostworowski, Kr. 1918; Napoleon I., Correspondance de…, Paris 1863–6 XIV–XXVI; Niemcewicz J. U., Pamiętniki czasów moich, W. 1957 II; O ustanowieniu i upadku Konstytucji 3 maja 1791, Drezno 1793; Pamiętniki polskie, Wyd. K. Bronikowski, Paryż 1845 III; Polska stanisławowska w oczach cudzoziemców, Wyd. W. Zawadzki, W. 1963 I, II; Potemkin do ks. Józefa 30 IV/11 V 1790, „Čtienija” T. 1: 1906 nr 899 (list); Potocka z Tyszkiewiczów A., Wspomnienia naocznego świadka, W. 1965; Protokoły Rady Stanu Księstwa Warszawskiego, Wyd. B. Pawłowski, Tor. 1960–8 I–II; Sanguszko E., Pamiętnik, Kr. 1876; Sczaniecki Ł., Dziennik Pułkownika Wojsk Polskich, W, 1904; [Sołtyk] R., Relation des operations de l’armée aux ordres du prince Joseph Poniatowski pendant la campagne de 1809 en Pologne contre les Austrichiens, Paris 1841 (przekład polski 1905); Stanisław August i książę Józef Poniatowski w świetle własnej korespondencji, Wyd. B. Dembiński, Lw. 1904; Tykel L., Dzień ostatni nieodżałowanego Wodza Polaków Józefa Xięcia Poniatowskiego pisany przez naocznego świadka, W. 1819; Vnešnaja politika Rossii XIX i načala XX w., Moskva 1968–70 V, VII; [Weyssenhoff J.], Pamiętnik generała…, W. 1904; [Zajączek J.], Historia rewolucji polskiej w r. 1794, W. 1907 I; Z korespondencji insurekcyjnej, Wyd. E. Kipa, M. Kukiel, „Kwart. Hist.” T. 31: 1917 s. 247; – „Gaz. Korespondenta Warsz. i Zagran.” 1813 dod. do nr 91; „Gaz. Wolna Warsz.” 1794 nr 23; „Korespondent Warsz.” 1792 nr 17; – AGAD: Arch. ks. Józefa Poniatowskiego i Marii Teresy Tyszkiewiczowej, Jabłonna – Militaria, Arch. Potockich, vol. 106, 194, 264, 265/II, 268/I, 287, Arch. Zamoyskich, vol. 2027, 2871, 2878, 3126, Zbiór Popielów; Arch. Państw. w Kr.: Arch. Potockich, Arch. podhorodeckie Andrzeja Potockiego pudło VIII, Arch. Młynowskie Chodkiewiczów 1139, 1308; Archives des Affaires Etrangères w Paryżu: Correspondances Politiques – Pologne, vol. 16, 17, 324, i 336, Mémoires et Documents Divers – France, vol. 1798; Archives du Ministère de la Guerre w Paryżu (Section Moderne): Etat-Major de l’Armée – C17 176 do 182, dossiers i in.; Archives Nationales w Paryżu: rkp. 31 AP 17 nr 158/2, 162, 164, AF IV pudła 909, 1510, 1515–1521, 1650, 1676, 1687, 1692, 1698, 136 AP 9 i F7 3045 i 3046; B. Czart.: rkp. II 2285, III 2716, III 3185, III 3972, IV 2859, IV 3037, IV 5442, IV 5458, IV 5463, Ewidencja rkp. 1085, 747, 832, 835 i 1198; B. Jag.: rkp. 1058, 1795, 3589, 3733, 3756, 3762, 4286, 5050, 6082, 6147, 7042, 7926, 8929, Przyb. 58/53, 255/73, 100/77, 284/71; B. Kórn.: rkp. 1578, 1711 i in.; B. Ossol.: rkp. 1808, 1809, 3385, 3805, 4752, 5257, 5427, 5534, 5600, 5717–5720, 5977, 13126, 13127, 13837 i in.; B. PAN w Kr.: rkp. 111, 120, 134, 137, 151, 163, 204, 1354, 1616, 1800, 1865, 1883, 2649, 2651, 4581–4593, 11740; B. Pol. w Paryżu: rkp. 32, 35, 48, 335, 481.

Jerzy Skowronek

 
 

Powiązane zdjęcia

   

Powiązane artykuły

 

Księstwo Warszawskie

Po pokonaniu – w grudniu 1805 roku – armii austriacko-rosyjskiej pod Austerlitz (Sławkowo na Morawach) cesarz Napoleon I zawarł pośpiesznie pokój z Austrią, rezygnując z kontynuowania......

Powstanie Kościuszkowskie

Insurekcja kościuszkowska rozpoczęta 24 marca 1794 roku, zakończona 16 listopada 1794 roku, to powstanie narodowe początkowo przeciwko Rosji, później także skierowane przeciwko Prusom. Jedno z najbardziej......

Bitwa Pod Racławicami, 4 kwietnia 1794 r.

24 marca 1794 roku na rynku krakowskim ogłoszony został „Akt powstania obywatelów mieszkańców województwa krakowskiego”, dający początek powstaniu kościuszkowskiemu, jednemu z przełomowych......
 

Powiązana pozycja biblioteki

Czterej ostatni wodzowie polscy przed sądem historyi, 1865,
Prądzyński Pantaleon Ignacy
Dostępne na: polona.pl
Prądzyński Pantaleon Ignacy. Czterej ostatni wodzowie polscy przed sądem historyi. 1865,
Dostępne na: polona.pl
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.
Partner ms-warszawa.png

Postaci powiązane

 

Andrzej Poniatowski h. Ciołek

1734-09-28 - 1773-03-03 generał
 
więcej  
 

Postaci z tego okresu

 

Albrecht Kazimierz

1738-07-11 - 1822-02-12
królewicz polski
 

Jan Karol Marcinkowski

1800-06-23 - 1846-11-07
lekarz
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.