INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY INTERNETOWY POLSKI SŁOWNIK BIOGRAFICZNY
iPSB
  wyszukiwanie zaawansowane
 
  wyszukiwanie proste
 
Biogram Postaci z tego okresu
 Michał Jerzy Poniatowski  h. Ciołek     

Michał Jerzy Poniatowski h. Ciołek  

 
 
1736-10-12 - 1794
Biogram został opublikowany w latach 1982-1983 w XVII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Poniatowski Michał Jerzy h. Ciołek (1736–1794), biskup płocki, potem prymas Polski, prezes Komisji Edukacji Narodowej, brat i polityczny współpracownik Stanisława Augusta. Ur. 12 X w Gdańsku, był najmłodszym dzieckiem Stanisława (zob.) i Konstancji z Czartoryskich (zob.), bratem Kazimierza (zob.), Izabeli Branickiej (zob.) i Andrzeja (zob.). Imię otrzymał po chrzestnym ojcu, bracie matki, podkanclerzym litewskim. Powtarzana często informacja, jakoby P. był w Gdańsku uczniem G. Lengnicha, budzi wątpliwości, matka zabrała go bowiem do Warszawy, gdy miał zaledwie 3 lata. Uczył się (tak jak bracia Stanisław i Andrzej) u teatynów w Warszawie pod kierunkiem Antoniego M. Portaluppiego. Przeznaczony przez rodziców do stanu duchownego, w styczniu 1754 wyjechał P. z preceptorem do Rzymu dla dopełnienia wykształcenia. Dwuletnich studiów nie uwieńczył wprawdzie doktoratem (uzyskał dyspensę od zdobywania stopnia naukowego), ale zwiedził Włochy i Francję, nabył wiele dzieł sztuki, nawiązał bliskie stosunki z rodem Torellich (o podobnym herbie), za pośrednictwem których Ciołkowie Poniatowscy dorabiali sobie antyczną genealogię (odpowiednie metryki, znajdujące się w B. Czart.: rkp. 937, zostały podrobione w r. 1789 «ze zlecenia J. O. księcia prymasa»). Wróciwszy do Polski w r. 1756, P. wstąpił do seminarium misjonarskiego w Warszawie; dn. 8 V t. r. otrzymał w kościele Św. Krzyża niższe święcenia, zaś 1 XII 1756 dostał prowizję na kanonię «staniątecką» w kapitule krakowskiej. We wrześniu n. r. brat Stanisław zabiegał dla P-ego w Petersburgu o rekomendację do jakiegoś biskupstwa. Wyświęcony 11 III 1758 w kolegiacie warszawskiej na subdiakona, w lipcu 1759 P. bawił w Paryżu z misjonarzem ks. Piotrem Śliwickim (poznał wówczas m. in. panią Geoffrin). Oficjalnym celem podróży była edukacja, prawdopodobnie jednak P. uczestniczył w podjętej wówczas przez «familię» próbie reorientacji stronnictwa ku Francji. U schyłku t. r., bądź w początkach r. 1760 P. był w Rzymie, gdzie wszedł w skład akademii literackiej «Arkadia». Wróciwszy do Polski 22 III 1760, wyświęcony w kolegiacie warszawskiej na diakona, święcenia kapłańskie otrzymał z rąk bpa płockiego Hieronima Szeptyckiego 31 V t. r. w kościele Św. Krzyża.

Zaprawiany do pracy politycznej przez wuja Michała Czartoryskiego, l. 1760–1 spędził w jego kancelarii. Jako deputat kapituły krakowskiej od października 1761 zasiadał w Trybunale Kor., kierowanym przez Andrzeja Zamoyskiego. Funkcję trybunalską, będącą jego politycznym debiutem, P. wykonywał ponoć w ścisłym porozumieniu z bratem Stanisławem. Uzyskawszy koadiutorię kustodii gnieźnieńskiej (26 IV 1762), po śmierci Augusta III P. uczestniczył w naradach «familii» dążącej do zdobycia władzy i osadzenia na tronie swego kandydata (m. in. brał udział w konferencji z N. Repninem 23 XII 1763). Zamieszkawszy po elekcji Stanisława Augusta w apartamencie mieszczącym się w wieży zegarowej zamku królewskiego, 15 XI 1764 P. uzyskał nominację na opata komendatariusza czerwińskiego (bulla papieska wydana została 22 II n. r.), zaś 25 XI 1764 został kawalerem Orderu Orła Białego. Dn. 15 XII t. r. wraz z pozostałymi braćmi królewskimi otrzymał tytuł książęcy. Jeden z pierwszych kawalerów Orderu Św. Stanisława (maj 1765), P. został zarazem sekretarzem i jałmużnikiem tego odznaczenia. Uczestnicząc od elekcji Stanisława Augusta w posiedzeniach królewskiej rady gabinetowej, której obrady protokołował, w czerwcu 1766 specjalnym memoriałem odwodził monarchę od planu unifikacji koronnych i litewskich komisji skarbowych i wojskowych. Doświadczenie administracji skarbowej zdobywał P. prawdopodobnie w istniejącej przy Kamerze Komisji Skarbu JKMci, w skład której wchodził może już wówczas (na pewno w l. 1771–5). Po śmierci prymasa Władysława Łubieńskiego (21 VI 1766) Repnin podobno proponował P-emu rekomendowanie go w Petersburgu do prymasostwa w zamian za zobowiązanie do współpracy na rzecz równouprawnienia dysydentów, rzeczywistym kandydatem Rosji był jednak wówczas Gabriel Podoski. W r. 1794 P. pisał, że odrzucił repninowską propozycję w obawie przed zbyt ścisłą zależnością od Petersburga. Jesienią 1767 P. uczestniczył w poprzedzających sejm repninowski naradach u króla. Mianowany w r. 1768 dziekanem królewskiej kolegiaty Św. Jana w Warszawie, przeznaczony od początków marca do objęcia sekretarii koronnej, P. sprawował tę funkcję zapewne od maja 1768, gdy dotychczasowy sekretarz ks. Józef Kierski awansował na biskupstwo przemyskie. Gdy u schyłku października 1768 dotarła do Warszawy wieść o wojnie rosyjsko-tureckiej, P. opowiadał się za trzymaniem z Moskwą, a nawet za zawarciem z nią antytureckiego sojuszu. Wierny tej orientacji w początkach listopada 1769 krytycznie oceniał podjętą przez Stanisława Augusta – znów zbliżonego do Czartoryskich – próbę polityki emancypacyjnej wobec Petersburga. Oburzonemu barskim aktem bezkrólewia z października 1770 P-emu w marcu r. n. król zwierzał się z otrzymanej z Petersburga przestrogi o rozbiorze. Na wieść o zamachu na Stanisława Augusta (3 XI 1771) P. opieczętował skarbiec i archiwum koronne.

Z niechęcią myślący o awansach w hierarchii kościelnej, P. odrzucił myśl ubiegania się o koadiutorię biskupstwa warmińskiego. Do starań o pastorał skłoniły go prawdopodobnie potrzeby materialne brata Andrzeja; od listopada 1772 wiedziano, że P. obejmie diecezję po beznadziejnie chorym ordynariuszu płockim H. Szeptyckim. Ten ostatni 4 VI 1773 zwrócił się do Rzymu z prośbą o mianowanie P-ego koadiutorem z prawem następstwa; bulla nominacyjna wydana została 12 VII t. r. Dokument ów, który pozwalał P-emu na zachowanie obok biskupstwa dziekanii warszawskiej i opactwa czerwińskiego, ale wymagał rezygnacji z kanonii krakowskiej, dotarł do Warszawy prawdopodobnie już po śmierci Szeptyckiego (zm. 9 VIII 1773). Za pozwoleniem przebywającego w Gdańsku prymasa Podoskiego 2 IX 1773 P. złożył przed nuncjuszem Józefem Garampim przysięgę biskupią, 10 IX sufragan płocki ks. Kazimierz Rokitnicki objął w imieniu nowego biskupa rządy diecezją. Uroczystość konsekracyjna P-ego odbyła się 3 X 1773 w katedrze warszawskiej; wydarzenie to uczcił Stanisław Trembecki „Odą nie do druku”, zaś Adam Naruszewicz odą „W dzień konsekracji… Michała Poniatowskiego”.

Po wycofaniu się z polityki brata Kazimierza P. został głównym powiernikiem planów króla. Już na wstępie ostrzegał Stanisława Augusta przed Ksawerym Branickim i jego klientelą, zwłaszcza Józefem Stempkowskim. Podczas sejmu rozbiorowego P., desygnowany m. in. do komisji nadzorującej szpitale, skupił wysiłki na walce o Komisję Edukacji Narodowej (KEN), do której został powołany 14 X 1773. Nie zdołano jednak na tym sejmie uzyskać na cele oświaty całego majątku skasowanego zakonu jezuitów, który był grabiony przez Komisje Rozdawnicze. Jako zaufany Stanisława Augusta P., obok referendarza lit. Andrzeja Ogińskiego, od stycznia 1774 brał udział w posiedzeniach, podczas których ustalano kształt przyszłej Rady Nieustającej (RN). Przyjąwszy 7 III 1775 na koadiutorię biskupstwa płockiego z prawem następstwa Krzysztofa Hilarego Szembeka, P. 3 IV t. r. objął koadiutorię biskupstwa krakowskiego. Propozycję jego kandydatury wysunął wobec króla biskup krakowski Kajetan Sołtyk, motywując ją swym osłabionym zdrowiem i chęcią zapewnienia diecezji sprawnego administratora. Dochody z sufraganii P. pozostawił bratankowi Sołtyka. Otwarłszy 26 V 1776 w Płocku obchody jubileuszowego roku kościelnego (P. był wówczas w stolicy swej diecezji po raz pierwszy i ostatni, 24 V odbył uroczysty ingres), 7 VI t. r. odbył z kolei ingres do kolegiaty w Pułtusku.

Przed sejmem 1776 r. brał P. udział w prowadzonych u króla naradach nad sposobami zawiązania sejmowej konfederacji (uchodzi za jednego z jej współtwórców), a 23 VIII 1776 podpisał jej akt konstytucyjny. Przemówieniem z 17 X bp płocki (członek deputacji konstytucyjnej) przekonał izbę do udzielenia RN absolutorium z zastrzeżeniem, by w przyszłości w razie braku kompletu Rada nie odbywała sesji. Chwalony przez posłów płockich za ofiarność na rzecz szkół swej diecezji, 21 X zagroził nieudzieleniem absolutorium Komisjom Rozdawniczym i związanym z nimi Komisjom Sądowym, jeśli nie zostanie podpisana ustawa o KEN. Tym ultimatum P. wymusił konstytucję o fundamentalnym znaczeniu dla polskiej oświaty: dn. 22 X 1776, udzieliwszy dwom pierwszym komisjom absolutorium, sejm przelał na KEN władzę nad majątkiem pojezuickim. Osiem dni później P. został wybrany do RN. Wszedłszy do Rady ponownie z mocy sejmu 1778 r., podczas jednej z jej sesji P. zakwestionował zbyt liczne wojaże zagraniczne szlachty, wyprowadzające z kraju gotówkę; odpowiedni projekt w tej sprawie miano przedłożyć następnemu sejmowi. Dn. 5 XI 1778, podczas obrad sejmu, P. bronił polityki zagranicznej króla przed atakami wojewody gnieźnieńskiego Antoniego Sułkowskiego; związani z P-m adherenci stronnictwa dworskiego z Korony występowali z kolei w obronie podskarbiego Antoniego Tyzenhauza. Gra na jego korzyść musiała być prowadzona delikatnie, gdyż wrogowie podskarbiego mieli poparcie O. Stackelberga. Znamienne, że P., uchodzący w Polsce za najbardziej zdecydowanego zwolennika orientacji rosyjskiej, odradzał wówczas Tyzenhauzowi wyjazd do Petersburga w celu bronienia tam osobiście swych poczynań; ostrzegał, że krok taki, psujący opinię w Polsce, wciągnąłby podskarbiego «w ślepą dependencyą» wobec Rosji, a mógłby i zaszkodzić, «gdyż Moskale radzi słuchać skarg jeden na drugiego, które jednak zawsze na szkodzie skarżącego się kończą». Już wówczas można mówić o P-m jako o kierowniku stronnictwa królewskiego, którego narodziny można datować na r. 1775. Z jego powiatowymi przywódcami P. prowadził systematyczną korespondencję, równoległą z korespondencją Stanisława Augusta. Uzyskawszy od sejmu 1780 r. (podczas którego należał do deputacji badającej działalność Komisji Skarbu Kor.) kolejne absolutorium dla KEN, P. za pośrednictwem swych stronników kontynuował obronę Tyzenhauza; działalność ta zakończyła się przegraną. P. był zwolennikiem kodeksu praw A. Zamoyskiego, a Józefowi Wybickiemu próbował pomóc (bez efektu) w uzyskaniu poselstwa na ten sejm.

Wobec nasilenia choroby psychicznej bpa Sołtyka kapituła krakowska na sesji 9 II 1782 odebrała mu zarząd diecezji, zwracając się do P-ego z prośbą o przejęcie rządów. Ten 20 II wydał Obwieszczenie objęcia rządów diecezją krakowską. Parę tygodni później król wysłał do przebywającego wówczas w Wiedniu Piusa VI sekretarza ks. Kajetana Ghigiottiego, by zapewnić bratu ekspektatywę na arcybiskupstwo gnieźnieńskie wraz z zachowaniem administracji diecezji krakowskiej. Sołtyk, wzięty z nakazu kapituły pod kuratelę, znalazł obrońców wśród luminarzy opozycji politycznej, która w dekrecie kapituły dopatrzyła się pogwałcenia zasady nietykalności osobistej, a za faktyczną przyczynę całej afery uznała dążenie P-ego do zawładnięcia dochodami najbogatszego w kraju biskupstwa. Wbrew tym pomówieniom P., któremu na diecezji krakowskiej zależało ze względu na wpływy polityczne, faktyczne rządy diecezją przelał na księży: Franciszka Potkańskiego, oficjała, i Józefa Olechowskiego, archidiakona, zaś należną mu od kapituły tegoroczną pensję (6000 dukatów) – przeznaczył na cele charytatywne oraz na potrzeby oświaty. Nie przyjął też ofiarowanych mu przez Sołtyka mobiliów pałacu biskupiego. Ataki na P-ego kontynuowała opozycja na sesjach RN w początkach marca 1782. Dla położenia kresu kampanii oszczerstw król wyznaczył 5 III specjalną komisję, z biskupami: poznańskim Antonim Okęckim i chełmskim Maciejem Garnyszem na czele, zlecając jej rozpatrzenie zasadności kroków kapituły; analogiczne badanie zlecił Garnyszowi 23 II prymas Antoni Ostrowski (sąd kościelny). Oba zespoły zakończyły pracę w początkach kwietnia 1782, orzekając niepoczytalność Sołtyka i zasadność odebrania mu władzy. Ani te świadectwa, ani przypominany przez propagandę dworską fakt odmówienia przez P-ego w r. 1778 ofiarowanej mu wówczas przez kapitułę administracji diecezji krakowskiej nie przekonały opozycji, która sprawę Sołtyka przeniosła na sejm 1782 r. Sejm ten ponownie (po przerwie w l. 1780–2) wprowadził P-ego w skład RN. Bp płocki, wyznaczony w skład deputacji konstytucyjnej, wysłuchał z racji Sołtyka licznych ataków, którym akompaniowała kampania publicystyczna (m. in. wiersz-pamflet Wojciecha Miera „Do izby poselskiej”). Ponieważ opozycja, rozdmuchując sprawę Sołtyka, zmierzała do ustawowego ograniczenia kompetencji RN (źle spełnia swe obowiązki, skoro nie broni obywatela przed naruszeniem prawa neminem captivabimus), uchwalenie znaczną większością absolutorium dla Rady musiało stanowić dla P-ego satysfakcję. W mowie wygłoszonej w senacie 30 XI P. zwracał uwagę, że rozpętana wokół sprawy Sołtyka kampania oszczerstw uniemożliwia rozpatrzenie ważnych dla państwa problemów.

Wydawszy 7 VII 1783 jako prezes KEN list okólny Do zgromadzeń szkolnych, P. polecał zorganizowanie uroczystych obchodów wiktorii wiedeńskiej, które z powodu wakacji uczniowskich przenosił z 12 IX na 12 X 1783. Projekt obchodów związany był z królewskim planem wciągnięcia Polski do antytureckiego sojuszu z Rosją i wyrwania Rzeczypospolitej z międzynarodowej bierności. W lipcu 1783 był P. wraz z królem przyjmowany w Siedlcach przez hetmanową Aleksandrę Ogińską; wielki zjazd z udziałem czołowych przedstawicieli opozycji nie doprowadził jednak do jej pojednania ze Stanisławem Augustem. Poleciwszy modlitwom wiernych «Szczęśliwe skutki obrad sejmowych» (1 IX 1784), znów wybrany przez sejm do RN, na sesji 4 XI t. r., gdy dyskutowano projekt pokrycia długów Stanisława Augusta, P. zwracał królowi uwagę na konieczność rygorystycznej oszczędności. Oskarżany od stycznia 1785 o współudział w przygotowaniu «listy proskrypcyjnej» przeciwników politycznych (afera Dogrumowej), 20 III t. r., w przededniu sądu marszałkowskiego, bezskutecznie proponował Adamowi Czartoryskiemu pojednanie i potępienie gorszącej intrygi: adresat odmówił, rozpowszechniając zarówno list P-ego, jak swą odpowiedź.

Śmierć prymasa A. Ostrowskiego (26 VIII 1784) otworzyła P-emu drogę do archidiecezji gnieźnieńskiej; nominację królewską otrzymał 9 X 1784. Wbrew Stackelbergowi P. starał się o zatrzymanie przy tym administracji diecezji krakowskiej. Zmuszony przez Stackelberga, dał mu na piśmie zrzeczenie koadiutorii krakowskiej, ale decyzją Stolicy Apostolskiej z 11 XI t. r. administrację zachował. Po Ostrowskim wziął nadto komendatoryjne opactwo tynieckie, zrezygnował natomiast w listopadzie 1784 z dziekanii warszawskiej. Prekonizowany na metropolię gnieźnieńską 14 II 1785, 31 III t. r. wydał Obwieszczenie o objęciu rządów w archidiecezji gnieźnieńskiej, zaś 7 V 1785 przyjął w Warszawie paliusz z rąk bpa poznańskiego Okęckiego. U schyłku września 1785 nowy prymas był u szczytu znaczenia: na jego ingresie w Łowiczu 27 IX, a potem imieninach odbywał się wielki zjazd z udziałem króla. Po chwilowych dąsach okazywał wówczas P-emu względy także Stackelberg. Nominacja nowego prymasa Polski łączyła się z ustępstwem Rzymu na rzecz od dawna przez Wiedeń postulowanej i przeprowadzonej de facto erekcji diecezji tarnowskiej: jako warunek nominacji P-ego Pius VI postawił jego zgodę na legalizację utworzonego przez Józefa II biskupstwa. Trwające kilka miesięcy rokowania zakończył układ biskupa administratora krakowskiego z Wiedniem z 4 VII 1785: cesarz zrzekał się dochodów należnych duchowieństwu galicyjskiemu z terenów pozostałych przy Polsce oraz wypłacał Kościołowi polskiemu odszkodowanie. O ratyfikację układu wystąpił P. do sejmu 1786 r. (uzyskał ją 26 X). Sejm ów, poprzedzony wydanym przez P-ego w sierpniu t. r. zaleceniem modlitw o jego pomyślne skutki (prymas przypominał, iż miłość ojczyzny należała do obowiązków moralnych), przekazał P-emu oficjalnie prezesurę KEN. W początkach wiosny 1787, gdy Stanisław August przebywał w Kaniowie, P. był w Warszawie faktycznym zastępcą króla; on to przekazywał Stackelbergowi odpowiednio spreparowane ekscerpty z kaniowskich listów króla, on też – zgodnie z życzeniami Stackelberga – prowadził negocjacje o kupno dlań pałacu Brühlowskiego. Mimo tej usłużności nieufność ambasadora do P-ego była widoczna; prawdopodobnie zwiększały ją zabiegi prymasa o zachowanie biskupstwa krakowskiego w razie śmierci Sołtyka. Stackelberg natomiast życzył sobie, by to biskupstwo przejął jego zausznik, bp inflancki Józef Kossakowski. W czerwcu 1787 P. wyjechał do Krakowa, by powitać tam uroczyście wracającego z Kaniowa Stanisława Augusta, a zarazem dokonać niejako osobistego ingresu na stolicę biskupią – wciąż w charakterze administratora. Uroczystą mszę P. celebrował 21 VI 1787 na Skałce.

Uczestnik królewskich rad gabinetowych jesienią 1787 P. (obok kanclerza Jacka Małachowskiego, podkanclerzego Joachima Chreptowicza oraz hetmana Michała Ogińskiego) obecny był m. in. na posiedzeniu, gdy przyjęto projekt konfederacji i traktatu przymierza z Rosją. W końcu lipca 1788, w związku ze śmiercią Sołtyka, P. rozpoczął ostatni etap walki o zachowanie biskupstwa krakowskiego obok prymasostwa. Kapituła krakowska ponownie obrała go na swego administratora, na co opozycyjne instrukcje poselskie (np. lubelska, tj. puławska) odpowiedziały żądaniami niełączenia dwóch biskupstw w ręku jednej osoby. Na wszczęte przez P-ego w Rzymie starania o uzyskanie nominacji na dożywotnią administrację diecezji krakowskiej, Kuria zareagowała doradzaną przez nuncjusza postawą wyczekującą; miała ona maskować niechęć Watykanu do obdarzania i tak już zbyt znaczącego politycznie prymasa dodatkową godnością. Przebieg Sejmu Czteroletniego i bankructwo linii politycznej P-ego przesądziły sprawę: 8 I 1791 diecezję krakowską przejął bp łucki Feliks Turski.

Na lata między powołaniem P-ego na biskupstwo płockie i ustanowieniem KEN a Sejmem Czteroletnim (1773–88) przypada jego główna działalność na polu spraw edukacyjnych i kościelnych, a także inicjatyw gospodarczych i mecenatu artystycznego. Wykazał wówczas wybitny talent organizatorski i administracyjny, wciągając do współpracy uzdolnionych i oświeconych księży.

Wszedłszy w skład KEN P. uważał, że początkowe działania tej instytucji powinny być szczególnie ostrożne, by nie zaalarmować przeciwników reformy. W tym czasie P. nie wyrzekł się też jeszcze idei powołania Uniwersytetu Poniatowskich, który miałby powstać w Warszawie w oparciu o KEN i naukowe zaplecze Biblioteki Załuskich. W myśl uchwały Komisji z 23 X 1773 P. wraz z Chreptowiczem zobowiązali się do sporządzenia spisu wszystkich szkół w Koronie i na Litwie. W ramach przedsięwziętej przez KEN latem 1774 wizytacji szkół bpowi płockiemu przypadły województwa: sandomierskie, krakowskie i płockie; do lustracji tamtejszych zakładów nauczających P. delegował w swym zastępstwie ks. Szczepana Hołłowczyca, od r. 1772 swego prywatnego sekretarza. W wyniku zmian podziału geograficznego, dokonanych przez KEN 29 X 1774, P. objął całe Mazowsze, cedując Sandomierszczyznę A. Zamoyskiemu. Dn. 7 XII t. r. P. wraz z pozostałymi członkami KEN złożył w grodzie warszawskim manifest przeciw nadużyciom Komisji Rozdawniczych. Wymusiwszy podczas sejmu 1776 r. zasadniczą dla KEN. ustawę o przekazaniu jej majątku pojezuickiego, P. często prezydował Komisji w zastępstwie nieobecnego w Warszawie Massalskiego. Dla uporządkowania podstaw materialnych oświaty forsował wówczas zawieranie przez KEN tzw. konkordatów, tj. pisemnych umów z poszczególnymi biskupami na temat różnorodnych kwestii wynikłych ze zniesienia zakonu jezuickiego (sprawy budynków, zobowiązań odprawiania mszy itd.). Wiosną 1776 Hugo Kołłątaj przedłożył P-emu „Opis stanu Akademii Krakowskiej”; latem t. r. opracował dalsze teksty w tej sprawie, co zadecydowało o reformie uczelni. Za staraniem. P-ego we wrześniu t. r. Kołłątaj został przyjęty do Tow. do Ksiąg Elementarnych, co wprowadziło go oficjalnie w krąg współpracowników KEN i umożliwiło powierzenie mu przez Komisję 1 IV 1777 reformy Akademii. Dzięki interwencji P-ego, który nadzór w tej sprawie zlecił sufraganowi płockiemu Szembekowi, reforma mogła objąć także Wydział Teologii Akademii.

W tym samym czasie, w wyniku podejrzeń KEN o niewłaściwe gospodarowanie jej litewskimi funduszami przez Massalskiego, P. wysłał doń w charakterze wizytatora J. Wybickiego; raport złożony przez tegoż w lipcu t. r. w pełni potwierdził zasadność obaw Komisji i przesądził o stopniowym odchodzeniu od niej Massalskiego, którego P. prawie oficjalnie zastąpił w kierowaniu posiedzeniami KEN. Angażował się wówczas osobiście m. in. w próby zdobycia funduszy na druk nowych podręczników, a wobec upartego stosowania przez nauczycieli starych książek i metod nauczania, w marcu 1779 skłonił Komisję do przyjęcia uchwały o przygotowaniu dla nauczycieli specjalnej instrukcji na temat zasad korzystania z podręczników. Przekonany przez Kołłątaja o potrzebie powiększenia funduszów Akademii Krakowskiej przez redystrybucję dochodów kościelnych, od lipca 1779 P. prowadził w tej sprawie rozmowy z nuncjuszem – bez rezultatu. Dn. 29 IX 1780, w dniu imienin P-ego, ogłoszono uroczyście zakończenie reformy Akademii. Wobec konfliktu Kołłątaja z bpem Sołtykiem, który przerodził się w konflikt bpa z Akademią, P. stał początkowo po stronie uczelni, próbował załatwić sprawę polubownie; najpóźniej od listopada 1781 zwątpił w wyłączność racji Kołłątaja, którego sympatią nie darzył nigdy.

Dla poglądów P-ego na rolę nauki charakterystyczne było, że w r. 1785 nie zgodził się na podjęcie przez Kolegium Fizyczne Szkoły Głównej Koronnej korespondencji z paryskim Collège Royal, uważając, że zasadniczym zadaniem uczonych w warunkach polskiego zacofania winno być nie poszukiwanie naukowych nowinek, lecz wbudowanie rudymentów nowoczesnej nauki w polski system szkolny (utylitarystyczna koncepcja nauki). Żywił przy tym P. zasadniczą nieufność wobec wszelkich systemów filozoficznych. Wprowadziwszy do Szkoły Głównej 25 IV 1786 nowego wizytatora, Feliksa Oraczewskiego, politycznego współpracownika dworu, P. spowodował następnie mianowanie go przez KEN rektorem. Za tego to rektoratu, w czasie wizyty Stanisława Augusta w Krakowie w czerwcu 1787, miało miejsce słynne wystąpienie ks. Józefa Bogucickiego (neofity), profesora historii kościelnej, który w uroczystym wykładzie chwalił m. in. Husa i Hieronima z Pragi, a potępiał decyzje soboru w Konstancji. Wobec skandalu, jaki wywołało to przemówienie, P. – administrator diecezji – wziął sprawę w swoje ręce i z pomocą rektora zręcznie ją zatuszował, chroniąc Bogucickiego przed utratą katedry. W zaostrzającym się od czerwca 1787 konflikcie Oraczewskiego z gronem profesorskim, na którego czele stał Jan Śniadecki (istotnym przedmiotem sporu był zakres autonomii uniwersyteckiej), P. stał po stronie rektora.

Hojny na rzecz szkolnictwa, P. ofiarował Szkole Głównej m. in. „Encyklopedię” Diderota oraz zakupiony wcześniej księgozbiór po bpie warmińskim Adamie Grabowskim (nazwisko P-ego figuruje też wśród ofiarodawców książek dla Biblioteki Załuskich). Z okazji obchodzonej uroczyście rocznicy Tow. do Ksiąg Elementarnych (7 III 1781) P. przekazał Akademii fundusze na urządzenie laboratorium chemicznego; w następnym roku, zrezygnowawszy z dochodów należnych mu z tytułu administracji biskupstwa krakowskiego, 60 000 zł ofiarował Akademii. U schyłku t. r. dał na urządzenie Kolegium Fizycznego 24 000 zł, jesienią r. n. dołożył do tego fundusze na kupno instrumentów, zaś wedle obliczeń Kołłątaja z połowy 1784 r. dzięki ofiarności P-ego, którego świadczenia dla Kolegium Fizycznego przekroczyły 50 000 zł, można było wykończyć dla tego wydziału 6 pokoi wykładowych. Gabinet historii naturalnej otrzymał od P-ego sprowadzoną z Harzu kolekcję minerałów, zaś władze uczelni uzyskały w r. akad. 1786/7 400 000 zł, otrzymane przez P-ego z Wiednia w następstwie utworzenia diecezji tarnowskiej. Przekonany o konieczności wzmocnienia zaplecza materialnego uczelni, w kwietniu 1784 P. zwrócił się do Stanisława Augusta o przyznanie jej probostwa miechowskiego; weszło też ono w skład uposażenia Szkoły Głównej Koronnej. Minusem w działalności P-ego na rzecz Akademii było niedokończenie regulacji jej spraw majątkowych, tych zwłaszcza, które wywoływały sprzeciwy duchowieństwa (m. in. sprawa szpitala Św. Łazarza). Zdaniem Mirosławy Chamcówny niezdecydowanie P-ego w tych kwestiach wynikało z niechęci narażania się duchownym, których poparcie w zabiegach o dożywotnią administrację biskupstwa krakowskiego miało znaczenie. Autorka ta obwinia też P-ego o uchylenie projektów oczynszowania chłopów z dóbr Akademii, spowodowane obawą przed narażeniem się opinii szlacheckiej. Zwolennik niemieckiego systemu edukacji, raczej do Rzeszy niż do Francji wysyłał P. młodych uczonych; tam skierował J. Śniadeckiego, tam też na koszt P-ego kształcił się m. in. Rafał Czerwiakowski (1771–9), po powrocie do kraju wprowadzony przez P-ego w krąg profesorów Szkoły Głównej Koronnej. Szereg osób wspomagał P. w zdobywaniu wykształcenia w kraju.

Objąwszy rząd diecezji płockiej, P. ustanowił dla niej w Warszawie kancelarię zadworną. Na jej czele stanął ks. Krzysztof Żurawski, zdolny i sumienny organizator, uchodzący w literaturze za faktycznego autora Rozrządzeń i pism pasterskich P-ego. Atrybucja ta, wysunięta hipotetycznie przez Stefana Biskupskiego, nie została poparta dowodami, zaś odebranie P-emu autorstwa wynikło z przypuszczenia, że zajęty polityką i edukacją biskup nie mógł już mieć czasu na samodzielne zarządzanie diecezją. Sprawa jest istotna, bowiem Rozrządzenia – unikatowy w skali polskiej zbiór zaleceń i norm – mogą stanowić podstawę opinii o P-m jako niezwykle sprawnym i nowatorskim, a także przejętym pastoralnymi zadaniami Kościoła zarządcy diecezji. Przykładając szczególną wagę do urzędu dziekana, już 14 XI 1773 przypominał P. o obowiązku wizytowania przez dziekanów parafii przynajmniej raz w roku. Rozporządzenie z 20 V 1774 przywracało obowiązek odbywania copółrocznych kongregacji dekanalnych (w maju i październiku), zaś 30 XII t. r. wydał P. w tej sprawie instrukcje wykonawcze (m. in. szczegółowy rozkład materiału teologicznego na trzy lata). Nowością było obciążenie opracowaniem tematyki obrad kongregacji seminariów duchownych diecezji. Z przekonaniem o decydującej roli dziekanów wiązała się reorganizacja terytorialna dekanatów: tworząc dwa nowe, P. zwiększył ich ogólną liczbę do trzydziestu trzech, zapewniając każdemu proporcjonalną liczbę około dziesięciu parafii. Nałożony przez biskupa na dziekanów obowiązek przechowywania akt parafialnych przesądził o ich ocaleniu. Szczegółowe podsumowanie obowiązków dziekańskich przyniósł list pasterski z 20 VIII 1775, który napisany po pierwszej wizytacji diecezji (P. zarządził ją 8 III 1775, a odbywał przez substytutów), zawierał program pastoralno-administracyjny P-ego (szczegółowe zalecenia, wynikłe z dokładnej analizy raportów wizytacyjnych zawierały Ordinationes generales z 31 XII 1777). Do zadań dziekanów wracał jeszcze P. wielokrotnie, m. in. w listach pasterskich z 30 X 1780, 30 IV 1783, 12 III 1787. Rozporządzenie dla duchowieństwa diecezji płockiej względem corocznych rekolekcyi z 27 XI 1774, obejmujące zarówno niższy kler świecki i zakonny, jak prałatów i kanoników, zawierało m. in. szczegółowy rozkład terminów rekolekcji dla poszczególnych grup księży, a także dokładny plan każdego z pięciu dni rekolekcyjnych. Rekolekcje te, obok kongregacji dekanalnych, stanowiły sui generis permanentne kształcenie kapłanów; z ich odprawianiem łączył się też egzamin na aprobatę do słuchania spowiedzi. Rozszerzenie zasady corocznych rekolekcji na całą archidiecezję gnieźnieńską (31 V 1787), a także Zalecenie … względem stałych dla kapłanów spowiedników (2 I 1783) wskazują, że P. traktował swe biskupie obowiązki z dużym poczuciem odpowiedzialności.

Sprawny kontakt wewnątrz diecezji zapewniała wydana 30 XII 1774 „Ordynacja dla konsystorzów diecezyi płockiej względem przesyłania cotygodniowych raportów z ustawieniem poczty czyli kursoryi”. W miarę potrzeby i możliwości z poczty tej korzystać mogła także ludność świecka, zwłaszcza na terenach, na które nie dochodziła poczta państwowa. Uzyskawszy w r. 1778 zgodę Rzymu na utworzenie w Pułtusku drugiej sufraganii biskupstwa płockiego, P. nie zdołał zjednać Kurii dla projektu powiększenia liczby archidiakonatów (z dwóch do pięciu). Rzym obawiał się, że w wyniku takiej reorganizacji uległaby osłabieniu władza biskupia. Z kolei udało się P-emu wprowadzić ścisły podział obszaru sądowego diecezji między oficjała generalnego w Płocku a audytora kurii biskupiej w Pułtusku oraz zhierarchizować cztery istniejące w diecezji oficjalaty. Tuż przed odejściem z Płocka, 20 XI 1784, P. zatwierdził długo przygotowywane nowe statuty kapituły płockiej; o ich wartości świadczy fakt, że przetrwały do r. 1903. Na ich wzór ułożyła też nowe statuty kapituła pułtuska; choć nie zatwierdzone przez P-ego, który odszedł do Gniezna, stały się na wiele lat faktyczną podstawą funkcjonowania kapituły.

Jak przystało na pasterza «oświeconego», a także urzędowego protektora nauki, P. wydał wiele zarządzeń przeciw zwyczajom, uważanym za przesądy, a także przejawom dewocji pozbawionym głębszych treści religijnych. I tak zakazywał przymusowego chrzczenia Żydów, zwłaszcza dzieci (18 VII 1785 ponawiał ten zakaz dla całej archidiecezji gnieźnieńskiej), 12 XI 1777 zezwalał swej diecezji na spożywanie w dni postne nabiału (od 15 I 1786 rozporządzenie to obejmowało całą archidiecezję gnieźnieńską), 31 XII 1777 (a od 1 XII 1786 w całej archidiecezji gnieźnieńskiej) zakazywał kapłanom jeżdżenia przed Wielkanocą po domach dla święcenia pokarmów, odradzał urządzanie teatrów pasyjnych (także jasełek), które pozostały już tylko ludowymi widowiskami. Dn. 30 VIII 1784 zalecał P. duchowieństwu tępienie przesądu odwracania piorunów za pomocą dzwonienia i wskazywał lektury pouczające o zakładaniu piorunochronów, latem r. n. kazał z ambon ostrzegać przed jedzeniem niedojrzałego zboża i owoców czy piciem przez spoconych żniwiarzy zimnej wody.

Szczególną zasługą P-ego było wydanie 30 IX 1774 nowego regulaminu dla seminariów duchownych diecezji płockiej (w Płocku i w Pułtusku). Reforma przynosiła zmiany w programie nauczania: do przedmiotów dotąd wykładanych dodano matematykę, arytmetykę, geometrię, geografię, wiadomości z mechaniki i architektury; naukę prawa kanonicznego wyodrębnił P. z teologii moralnej, oddzielił od tej ostatniej teologię dogmatyczną, wprowadził historię Kościoła oraz egzegezę Pisma Św. Przedłużywszy czas nauki z dwóch do trzech lat, P. sam rozłożył poszczególne przedmioty na odpowiednie lata oraz zalecił seminariom wybrane podręczniki – na owe czasy najlepsze. Na zakończenie roku dla wybijających się seminarzystów przewidziano nagrody, zapewne wzorem KEN. W trosce o zabezpieczenie i polepszenie warunków bytowych seminariów P. zreorganizował i powiększył ich uposażenie (m. in. z własnych darowizn), a seminarium płockie przeniósł w r. 1781 do klasztoru i kościoła Benedyktynów (tym ostatnim przekazawszy gmach szkół pojezuickich w Pułtusku). Jako administrator diecezji krakowskiej w r. 1778 P. przeprowadził częściową reorganizację tamtejszych seminariów, łącząc m. in. wegetujące seminarium pojezuickie z seminarium misjonarzy, którym też powierzył kierowanie zakładem. W Sandomierzu P. zlikwidował definitywnie seminarium, nieczynne po kasacie jezuitów, w Lublinie seminarium źle prowadzone przez księży diecezjalnych połączył z misjonarskim i misjonarzom oddał pieczę nad całością. Czas nauki w seminariach diecezji krakowskiej został, podobnie jak w płockiej, przedłużony do 3 lat. W trosce o powiększenie zaopatrzenia seminariów u schyłku 1786 r. P. zarządził rewizję wszystkich uposażeń kościelnych, a następnie część z nich przekazał na potrzeby seminariów. Na rzecz alumnów seminarium stradomskiego legował też w maju 1791 część sumy należnej mu za wieloletnią administrację diecezji krakowskiej; resztę z owych 120 000 zł przeznaczył P. na potrzeby misji ludowych (częstotliwość i zasady odbywania tychże w diecezji płockiej uregulowały rozporządzenia P-ego ze schyłku lata 1778). W diecezji krakowskiej przetrwała wreszcie utworzona z inicjatywy P-ego w r. 1786 druga (obok krakowskiej) sufragania w Sandomierzu.

Działalność charytatywną rozpoczął P. od ustanowienia w ramach parafii bractw miłosierdzia (30 XI 1777), które miały czuwać nad szpitalami, domami ubogich, chorymi i potrzebującymi opieki. W r. 1784 P. ustanowił analogiczne bractwa dla diecezji krakowskiej, w r. 1786 wprowadził je dla archidiecezji gnieźnieńskiej. Zabiegając o poprawę szpitalnictwa, P. przekazał siostrom miłosierdzia ze szpitala pułtuskiego część dochodów jednej ze wsi biskupstwa (26 VI 1779), w Płocku ustanowił szpital, a wprowadzonym doń siostrom miłosierdzia dał klasztor pojezuicki oraz uposażenie z części dóbr stołu biskupiego (9 IX 1784). Księża-emeryci otrzymali w Płocku 12 VI 1778 nowe pomieszczenie – dom przy seminarium; jego uposażenie P. uporządkował i powiększył. Bardzo gospodarny jako zarządca swych własnych dóbr, P. uporządkował zaplecze gospodarcze większości instytucji kościelnych swej diecezji. Dn. 8 VI 1774 wydał generalny cennik opłat obowiązujących w kancelariach kościelnych oraz świadczeń kościołów na rzecz świeckich (iura stolae), ustalając w obu wypadkach ceny maksymalne. Rozporządzenie P-ego w sprawie żebractwa, wydane dla przedzielonej kordonem diecezji krakowskiej (9 VIII 1786), dotyczyło zarówno żebractwa świeckiego, jak zakonów żebrzących. W pierwszym wypadku każda parafia została zobowiązana do zaprowadzenia ewidencji osób do żebractwa upoważnionych (wyłącznie: małe dzieci, starcy, kaleki), dania im pisemnych na to zaświadczeń oraz zewnętrznych oznak. W drugim na zwierzchników kwestujących zakonów nałożono obowiązek wydzielenia poszczególnym klasztorom terenów kwesty w ramach diecezji i określenia liczby kwestarzy, proporcjonalnej do liczby zakonników. Zarządziwszy u schyłku 1786 r. rewizję stanu majątkowego wszystkich instytucji kościelnych w Krakowie, zwłaszcza zakonów żebrzących, P. spowodował likwidację tych klasztorów żeńskich, które nie miały dostatecznych źródeł utrzymania. Za te działania niechętni okrzyczeli go «Józefem II w sutannie».

Szczególną troskę P-ego stanowił rozwój szkolnictwa parafialnego. Apele o wizytowanie szkół parafialnych kierował P. od r. 1775 do dziekanów, którym też powierzał troskę o wspomaganie proboszczów w zakładaniu takich szkół tam, gdzie ich jeszcze nie było. Objąwszy archidiecezję gnieźnieńską, P. założył w Łowiczu seminarium kształcące nauczycieli-organistów dla szkół parafialnych; szkoła, licząca w r. 1786 szesnastu stypendystów, w r. 1789 miała ich już dwudziestu czterech. Wedle zgodnej opinii współczesnych i historyków działania P-ego na rzecz rozwoju szkolnictwa parafialnego stanowiły jedną z jego największych zasług. Podczas zarządzania przezeń diecezją płocką – jedną z najbardziej pod tym względem zacofanych w Koronie – ilość parafii posiadających szkoły wzrosła z 20 do 33%. Zarządzony przez P-ego w r. 1778 opis parafii diecezji płockiej, przeprowadzony przez proboszczów wedle ustalonego z góry wzorca (ankieta złożona z pięciu pytań), stał się podstawą prac nad mapą diecezji, prowadzonych na polecenie P-ego przez proboszcza tarchomińskiego, ks. Franciszka Czaykowskiego. Wzorem była zapewne analogiczna metoda sporządzenia mapy Francji przez Cassini de Thury w l. 1755–6. W r. 1779 gotowa była wykonana przez Czaykowskiego mapa diecezji płockiej. Zachęcony interesującym wynikiem tych poczynań, 1 XII 1782 P. zarządził w parafiach diecezji płockiej ponowną ankietę (tym razem pytań było dziewięć), 12 III 1783 rozciągnął ją na diecezję krakowską, a w r. n. na archidiecezję gnieźnieńską. W wyniku kartograficznego opracowania ankiety sporządzono m. in. mapy diecezji płockiej, krakowskiej, gnieźnieńskiej, chełmskiej, lubelskiej oraz mapy województwa krakowskiego i sandomierskiego. Materiały te, wywiezione po rozbiorach do Petersburga, zostały częściowo rewindykowane po traktacie ryskim; większość ich spłonęła w r. 1944 w Warszawie, część znajduje się w AGAD. W r. 1944 spłonęło też w Warszawie Archiwum Prymasów Polski.

Najobfitszych danych o reformatorskiej działalności P-ego jako biskupa dostarczają 4 tomy Rozrządzeń i pism pasterskich (W. 1785, wśród nich m. in. relacja do Rzymu z 31 VIII 1778) oraz odpowiednie działy Archiwum Diecezjalnego w Płocku, które P-emu zawdzięcza uporządkowanie. Materialnym pomnikiem działalności P-ego pozostała nadto katedra płocka, której odnowienie królewski brat wydatnie wspomagał z własnych dochodów (w katedralnej kaplicy Najświętszego Sakramentu znajdują się dwie poświęcone P-emu tablice z l. 1781 i 1784). Zapomogę od P-ego otrzymały m. in. kościoły w Bądkowie, Porembie i Jońcu (w tej ostatniej miejscowości P. umieścił na ścianie kościelnej dzwonnicy tablicę zachęcającą lud wiejski do nauki); dla kościoła Karola Boromeusza na Powązkach P. ufundował portret patrona pędzla Józefa Wahla oraz obraz przedstawiający porwanie Stanisława Augusta. Historycy sztuki przypominają, że P., sam zasłużony jako kolekcjoner sztuki, podjął w swej diecezji – pierwszy w Polsce – inicjatywę inwentaryzacji zabytków kościelnych.

W działach rodzinnych z r. 1764 otrzymał P. jedynie klucze: Dąbrowski i Gołąbkowicki w pow. bieckim (które w r. 1773 sprzedał Sebastianowi Badeniemu), zrzekając się na rzecz braci reszty schedy po ojcu w zamian za spłatę. Potem zatroszczył się jednak o własność ziemską i za zezwoleniem kapituły płockiej zamienił w r. 1774 należące do biskupstwa dobra Jabłonna na równorzędne majątki, które w tym celu zakupił (m. in. Czosnowo Wielkie i Małe, Gzowo, Małowice, Świeżewo). Transakcję usankcjonowała w r. 1776 ustawa sejmowa, która wyraziła też zgodę na nabycie przez P-ego drogą zamiany dóbr Wieliszew, należących dotąd do opactwa czerwińskiego (P. odstąpił swe dobra: Gozd i Kiełbowo). W l. 1774–5 P. zbudował pałac i założył ogród w Jabłonnej, która stała się jego podwarszawską rezydencją. Plany pałacu były dziełem Dominika Merliniego, ogród projektował Szymon Bogumił Zug (który też prawdopodobnie wykańczał budowę pałacu), w malowaniu plafonów największy wkład miał Szymon Mańkowski. Poza rezydencją P. ulepszył w Jabłonnej drogi, a dla włościan wybudować kazał porządne budynki. Drugą wielką inwestycją P-ego była kontynuacja wszczętej przez Ostrowskiego przebudowy pałacu prymasowskiego, powierzona Zugowi, z którym współpracował też Jan Ch. Kamsetzer. Mieszkając w zamku bądź w pałacu prymasowskim, P. posiadał po r. 1784 dworek na Grochowie, nadto dzierżawił też jakąś parcelę na Faworach (1768).

Objąwszy archidiecezję gnieźnieńską, P. 20 III 1785 powołał w Księstwie Łowickim Administrację Domowego Rządu, powierzając jej zarząd dóbr arcybiskupstwa. Rozpatrywanie przez Administrację suplik chłopskich zapewniało zwierzchnikowi dominium kontrolę nad dzierżawcami. O poszukiwaniu przez P-ego nowatorskich rozwiązań gospodarczych świadczyło też poparcie przezeń w r. 1789 idei stworzenia w Warszawie Tow. Rolniczego. Gospodarczą inwencję P-ego widać w jego poczynaniach na polu rozwoju manufaktur. Dn. 11 IV 1766 podpisał on ustawę konstytucyjną Kompanii Manufaktur Wełnianych i został jednym z jej asesorów. W l. n. Należał P. – jeden z klientów fabryk grodzieńskich Tyzenhauza – do inicjatorów ujęcia handlu czarnomorskiego w organizacyjne ramy kompanii, podpisał też 17 III 1783 akt fundacyjny Kompanii Handlowej Polskiej; spółkę tę poparł P. także po jej przekształceniach w r. 1785. Jeden z akcjonariuszy solnej kompanii Beusta (Kompanii Buskiej), autor skierowanego do Departamentu Policji RN memoriału na temat zapobieżenia wylewom rzek (1787), 7 XI 1787 założył P. w Łowiczu «Społeczeństwo Fabryki Krajowej Płóciennej» (przekształcone po 21 XII t. r. w «Społeczeństwo Fabryki Krajowej Płóciennej Królewskiej»); dwadzieścia akcji tej spółki należało do prymasa, dziesięć do króla. Manufaktura łowicka działała do zajęcia Wielkopolski przez Prusaków w r. 1793.

Dla człowieka, który z przekonaniem akceptował stosunki polityczne ustabilizowane w okresie RN jako jedynie możliwe i który był ówczesnego «systemu» filarem, r. 1788 rozpoczął okres dramatycznych konfliktów z dominującą w kraju opinią. Pisząc na miesiąc przed rozpoczęciem Sejmu Czteroletniego do wojewody krakowskiego Piotra Małachowskiego, za pośrednictwem którego od wielu lat wpływał na przebieg sejmików krakowskich, P. pouczał, że «Teraz zdaje się, iż największa potrzeba nasza pomnożenia sił choć do tego kresu, do jakiego sąsiedzi nawet z uciążliwych z nami traktatów nie zostawili sobie prawa nam przeszkadzać. Czego aby nie czynili mimo prawa jakiekolwiek, nie trzeba buczyć, ani za wiele razem rzeczy żądać i rozpoczynać». Tak pojęty cel sejmu był sprzeczny z programem, jaki w lipcu 1788 referendarz Stanisław Małachowski w porozumieniu z Kołłątajem przedstawił P-emu, zapraszając go do współpracy. Przyszły marszałek sejmowy opowiadał się przeciw przymierzu z Rosją, a tylko za życzliwą jej neutralnością, widział potrzebę aukcji wojska, ale obok tego chciał zniesienia RN i wprowadzenia sejmu zawsze gotowego. Zmianę zasad ustrojowych gwarantowanych przez Rosję prymas stanowczo odrzucił, ostrzegając, że narażenie się wschodniej sąsiadce mogłoby przynieść państwu zagrożenie śmiertelne; swój program budował w myśl zasady, że «w jednym momencie zupełnie się z toni wyrwać nie podobna, ale to czynić należy, co okoliczności pozwolą». W połowie września 1788 P. uczestniczył w naradzie u króla (byli na niej także Stanisław Poniatowski, Michał Mniszech i J. Chreptowicz), gdzie wobec wzrostu wpływów opozycji zastanawiano się nad celowością konfederowania sejmu. Podczas narady u Stanisława Augusta 24 IX t. r., gdy ustalano osobę marszałka przyszłego sejmu, prymas był zdania, iż w razie uchylania się referendarza Małachowskiego kierowanie izbą poselską należy powierzyć Szczęsnemu Potockiemu. W dyskusji nad reakcją Prus na planowane przymierze polsko-rosyjskie obrończynię przed ewentualnym atakiem wojsk Fryderyka Wilhelma II widział w Katarzynie II. Zwolennik ugody z opozycją (sprzyjał m. in. poselstwu A. Czartoryskiego), pod koniec września 1788 P. pojechał z pojednawczymi propozycjami do hetmanowej Ogińskiej do Siedlec; w Jabłonnej przyjmował jej męża i generała ziem podolskich.

Podpisawszy akt sejmowej konfederacji prymas, szef stronnictwa królewskiego (którego członków-kasztelanów współczesne karykatury opozycyjne przedstawiały z oślimi uszami i uzdami, trzymanymi przez P-ego), przestrzegał przed gwałtowną zmianą kursu wobec Rosji i złudnymi rachubami na Prusy. W słynnej mowie z 27 X t. r., pokonując krzyki przerywających mu arbitrów, bronił atakowanego przez opozycję Departamentu Wojskowego RN, który chciano zastąpić Komisją Wojskową. P. ostrzegał z jednej strony przed zbyt słabo przez poprzednie komisje hamowaną samowolą hetmanów (dowód tej samowoli widział m. in. w nie licujących z powagą zwierzchnika polskiej armii harcach K. Branickiego pod Oczakowem), z drugiej przypominał zdzierstwa i rabunki tak miłych «patriotom» Prusaków w ostatnich miesiącach panowania Augusta III. Próbę zjednania prymasa dla orientacji pruskiej podjął w tym czasie (październik-listopad 1788) Kołłątaj, nawiązując z P-m rozmowy najpierw przez kasztelana czerskiego Tomasza Ostrowskiego, potem osobiście. Inicjatywę tę, całkowicie chybioną, zamykał Kołłątaj konkluzją, iż «książę prymas, lubo zawsze przemocy moskiewskiej niechętny, będąc jednak charakteru bojaźliwego, mając na sercu biskupstwo krakowskie, wcale się okazał przeciwnym sentymentowi pruskiemu i silno stawał przy projektach kaniowskich». Atakowany wraz z królem i RN w dniu zniesienia jej Departamentu Wojskowego (3 XI 1788), dwa dni później P., podobnie jak Stanisław August, odmówił Stackelbergowi otwartego przeciwstawienia się narodowi, gdy na projekt sejmu zawsze gotowego ambasador zareagował żądaniem wyjścia króla z senatem z sejmu i odłączenia się od konfederacji. W odpowiedzi na złożoną stanom przez Prusy 19 XI 1788 deklarację o zrzeczeniu się gwarancji (w tejże nocie Berlin określił zarzuty P-ego z 27 X jako oszczerstwa) prymas 20 XI bronił RN i systemu opartego o Rosję, ostrzegał przed niechybną – choć może odłożoną do czasu – zemstą Moskwy oraz złudnymi rachubami na pomoc Prus. Kończył wezwaniem do nawiązania z Rosją rokowań o zmianę gwarancji, do nienaruszania traktatów, a przede wszystkim do rzeczywistego powiększania sił krajowych, «które najpewniej przy teraźniejszym rządzie jestestwo i powagę naszą zabezpieczyć mogą». Do tego samego wzywał pośrednio rozpowszechniany (drukowany) list prymasa do Zawoyskiego z 10 XII 1788: P. chwalił zadeklarowaną przez adresata, pozostającego w swych dobrach, gotowość konkretnych świadczeń na aukcję wojska. Dwa tygodnie później prymas wraz z królem wysłuchali kolejnego monitu Stackelberga, który zakreślił wobec nich granice dopuszczalnych dla Rosji ustępstw.

Dn. 19 I 1789, zaproszony w senacie do zabrania głosu przed wotowaniem nad zniesieniem RN, P. – a wraz z nim całe stronnictwo królewskie – odmówił, zaznaczając, że nie chce podejmować decyzji w sprawie, która może doprowadzić do nowego rozbioru. Zdaniem Waleriana Kalinki stanowisko to mogło wynikać tyleż z chęci uniknięcia zbyt dotkliwej porażki (bo większość przeciw Radzie była niewątpliwa), co z woli zaakcentowania zasady, że w sprawie objętej gwarancją z 1775 r. sejm nie ma prawa jednostronnie decydować. Przeciwnicy odpłacili P-emu „Nadgrobkiem Radzie Nieustającej” («Tu spoczywa wolnego ludu zeszła pani […] Płaczą po zmarłej prymas, Moskal i cygani»). Przewidując, że na planowaną aukcję wojska szlachta zażąda dodatkowych ofiar od duchowieństwa, we wrześniu 1788 prymas polecił swej kancelarii przygotowanie pism w obronie własności kościelnej. Z góry założył, że przyszłe powiększone podatki nie powinny obciążać plebanów utrzymujących szkoły. W odpowiedzi na skierowane 9 III 1789 do duchowieństwa pytanie izby o gotowość świadczeń prymas w mowie z 12 III przypomniał o dużych ciężarach, jakie kler dotąd na rzecz państwa ponosi, ale konkludował złożonym do laski marszałkowskiej projektem zapłacenia przez duchowieństwo, podatku podwójnego w stosunku do tego, jaki nałożono na dobra ziemskie, przy czym wolne od tego ciężaru miały być beneficja, których roczny dochód nie przekraczał 2000 zł, klasztory żyjące z jałmużny, siostry miłosierdzia, szpitale. Projekt zawierał nadto propozycję ustawowego zapewnienia, że w przyszłości duchowieństwo nie będzie pociągane do świadczeń przekraczających podwojoną sumę świadczeń z dóbr szlacheckich. Gdy stanowisko to nie zadowoliło posłów, 16 III P. przystał na dodanie do proponowanego podatku dwudziestego grosza, płaconego przez duchownych od r. 1784, subsidium charitativum. Trzy dni później prymas wyliczał się sejmowi z rozporządzenia sumami uzyskanymi w wyniku zawartej w r. 1785 konwencji z Austrią (podział biskupstwa krakowskiego). Ponieważ niektórzy posłowie krytykowali przeznaczenie tych pieniędzy na cele oświaty, jej kosztami woleliby obciążyć Kościół, a owe 400 000 zł i fundusze pojezuickie przeznaczyć na aukcję wojska, P. prosił o komisję, której mógłby przedstawić szczegóły projektowanego wydatkowania reszty uzyskanych z Wiednia pieniędzy. Dn. 29 V 1789 wraz z innymi członkami KEN ponownie protestował przeciw projektom umniejszenia funduszu Komisji na rzecz aukcji wojska. Świadom, że reprezentowana przezeń orientacja polityczna przegrywa, prymas, coraz bardziej niepopularny w sejmie, zdający sobie sprawę z utraty szans na zgodę izby wobec jego starań o dożywotnią administrację diecezji krakowskiej, coraz częściej usuwał się do Jabłonny. Trudno orzec, w jakim stopniu ustawa sejmowa z 17 VII 1789 o zaborze na skarb państwa dóbr biskupstwa krakowskiego była zawiniona przez P-ego. Projekt taki, rzucony w styczniu t. r. przez szczególnie niechętnego prymasowi posła chełmskiego Wojciecha Suchodolskiego, utonął początkowo w dyskusjach. Zdaniem Kalinki o ponownym podjęciu i rozstrzygnięciu tej kwestii zadecydował wakans biskupstwa, w którego przeciąganiu P. był zainteresowany. Natomiast król (piórem M. Wolskiego) przedstawił tę ustawę jako uderzenie «patriotów» w niechętnego im prymasa. P. – za radą króla – zdecydował się na wyjazd za granicę pod pozorem ratowania osłabionego zdrowia. Wyjazd ten oznaczał nie tylko porażkę osobistą P-ego, ale i rozpad stronnictwa królewskiego.

Opuściwszy Warszawę, 9 IX 1789 chłodno przyjęty przez kapitułę, odbył w Gnieźnie ingres do archikatedry, a następnie – wyznaczywszy do administrowania metropolią kanonika gnieźnieńskiego Stanisława Łubieńskiego – przez Poznań, Wrocław i Wiedeń skierował się do Włoch. W podróży towarzyszył mu m. in. przyjaciel i sekretarz, kanonik płocki Andrzej Wołłowicz. Odwiedziwszy Wenecję, Bolonię i Florencję, 7 XII 1789 P. przybył do Rzymu, skąd następnego dnia wyruszył do Neapolu; najpóźniej od lutego 1790 był znów w Rzymie, przyjęty ponoć w tym miesiącu przez Piusa VI (ze względu na nieoficjalny charakter podróży P-ego, który zachowywał incognito, urzędowy dziennik watykański nie zamieścił informacji o audiencji). W Archiwum Watykańskim pozostała złożona wówczas przez P-ego obszerna relacja o stanie archidiecezji gnieźnieńskiej. Opuściwszy Wieczne Miasto w nocy z 11 na 12 V 1790 (pobyt jego w Rzymie upamiętniła marmurowa tablica w kościele Św. Stanisława), P. udał się w kierunku Wenecji. Po Włoszech odwiedził Paryż (zapewne w październiku-listopadzie 1790), przyjęty tam m. in. przez rosyjskiego posła J. Simolina, następnie Londyn (od listopada 1790), zwiedził także inne miejscowości w Anglii (oglądał m. in. obserwatorium astronomiczne w Greenwich), wpisany został w poczet honorowych członków Royal Society, zakupił wiele instrumentów naukowych, książek i dzieł sztuki. Informowany był systematycznie o sytuacji w Polsce (listy pisał pod dyktando króla Ghigiotti). W początkach czerwca 1791 opuścił Anglię, chłodno przyjęty na audiencji pożegnalnej przez Jerzego III. Przez Brukselę i Louvain (był tam 21 VI 1791) dotarł P. do Hagi, która stanowiła ostatni etap jego podróży; uczestniczył tam m. in. w zabiegach o pożyczkę dla Polski. Wezwany do kraju przez króla, który liczył, że powrót brata wzmocni stronnictwo dworskie, wracał przez Niemcy: w początkach sierpnia t. r. wspomagał poselstwo Rzeczypospolitej w Dreźnie w nakłanianiu elektora do przyjęcia polskiej korony, ok. 20 VIII znalazł się w Warszawie.

Dn. 15 IX 1791 prymas – uchodzący w opinii za przeciwnika Ustawy Rządowej – przyznawał izbie, że działalność Sejmu Czteroletniego poważnie podniosła prestiż Polski na arenie międzynarodowej. Zdecydowanie wrogi rewolucyjnej Francji, P. doznał wówczas afrontu ze strony jej przedstawiciela w Warszawie, R. Descorche’a, który odmówił mu spornego od czasu zatargu prymasa Łubieńskiego z Francją (1764) tytułu «Altesse» (Francuz skapitulował dopiero w początkach lipca 1792). W trwającej od października do grudnia 1791 dyskusji na temat sprzedaży starostw (projekt ks. Michała Ossowskiego) P. czterokrotnie (12 i 28 X, 5 i 19 XII) występował zarówno przeciw temu pomysłowi, jak i związanemu z nim projektowi wypuszczenia pieniędzy papierowych; dowodził, że idea sprzedaży starostw, godząca w prawo własności, jest sprzeczna z Ustawą Rządową, grozi pogorszeniem sytuacji chłopów z dóbr starościńskich, a papierowy pieniądz zrujnuje polską gospodarkę. Kontrpropozycje P-ego sugerowały powiększone opodatkowanie Żydów, koekwację podatkową, staranny dobór ludzi na stanowiska w administracji skarbowej, a w razie potrzeby zwiększenie czopowego generalnego. Za możliwą ostatecznie do przyjęcia wersję sprzedaży starostw uważał prymas początkowo ich sukcesywną sprzedaż po śmierci aktualnych posesorów, ale 19 XII 1791 wycofał się z tego ustępstwa. Dodatkowo piętnował prymas uzasadnianie projektu przykładem rewolucyjnej Francji. Stwierdzał wręcz: «przeraża mnie bojaźń i niezmierna trwoga, abyśmy się mniej baczni nie przysuwali pod fatalne światło latarniowe, którym Francuzi promienie religii, honoru i rozsądku gasić usiłują w chimerycznym tłumaczeniu praw człowieka i zupełnej równości, kładąc na jednej szali Żyda, kata, chłopa, bisurmana, szlachcica, mieszczanina i kapłana, tego tylko tak daleko wyłączywszy spod opieki rządowej». Stanowisko niepopularnego P-ego spotkało się nie tylko z repliką merytoryczną – ale i niewybrednymi przytykami ad personam: po Warszawie krążył paszkwil w formie zmyślonego listu Descorche’a do prymasa („Monsieur le prince”), zaś w izbie poseł broniący ks. Ossowskiego – przyrównanego do skrzętnej, pracowitej pszczółki – przeciwstawił jej nadętego pychą, próżniaczego bąka P-ego. Mimo wielostronnej porażki P. nie skapitulował: w pisanym 19 XII 1791 liście do starosty brasławskiego Ignacego Burzyńskiego, za pośrednictwem którego wpływał na elekcje brasławskich sejmików, prymas zaznaczał, że gdyby sejmiki zażądały zmiany ustawy o starostwach, mogłaby ona wrócić pod obrady sejmu i zostać odmieniona. Wedle informacji J. I. Bułhakowa P. starł się wówczas także z królem, który miał doń pretensje o szkodzące popularności monarchy wystąpienia; replikując, prymas wyrzucał Stanisławowi Augustowi uległość wobec cudzoziemców (S. Piattolego), zbyt płytko ujmujących interes Polski.

W styczniu 1792 P. zwołał konferencję episkopatu, na której wyrażono zaniepokojenie zalewaniem kraju przez druki antyreligijne i przekazano królowi memoriał w sprawie zaostrzenia cenzury. Argumenty duchowieństwa zebrał i opublikował Jan Albertrandy („Uwagi nad wolnością drukowania i sprzedaży ksiąg publicznej”, „Gaz. Warsz.” nr z 21 I 1792). Podczas debaty sejmowej z 27 I t. r. P., podobnie jak król przekonany o niecelowości radykalnych decyzji wobec Szczęsnego Potockiego i Seweryna Rzewuskiego, bez powodzenia usiłował odwieść izbę od pozbawienia ich urzędów; te zabiegi prymasa (który po zapadnięciu uchwały opuścił salę obrad) potraktowano jako dowód słabości uczuć patriotycznych. Mimo widocznej niechęci wobec ludzi otaczających teraz króla (m. in. 1 IV 1792 P. wymówił się od przybycia na imieniny Kołłątaja), ponownie odsuwający się od prac sejmu prymas w rocznicę Ustawy Rządowej celebrował jednak uroczystą mszę Św., święcił kamień węgielny pod świątynię Opatrzności, a wieczorem wydawał przyjęcie (wystarał się uprzednio w Rzymie o przeniesienie z 8 na 3 V uroczystości św. Stanisława). W pisanej 22 V 1792 odpowiedzi na list Katarzyny II, towarzyszący drukowanej deklaracji z potępieniem Konstytucji 3 maja, P. próbował dowodzić, że wprowadzone zmiany nie naruszają rosyjskiej gwarancji. Dwa dni później wydał Zalecenie modlitw do archidiecezyi w zamiarze obrony krajowej. Wedle informacji, które doszły do Bułhakowa u schyłku maja 1792, P. wyrażał się jednak z dezaprobatą o sejmowej decyzji obrony, uważając, że otwarta wojna z Rosją przyniesie jedynie utrwalenie i pogłębienie zależności Polski od wschodniej sąsiadki. Z tych samych względów wypowiadał się przeciw wyjazdowi Stanisława Augusta do obozu. Wydając w tym czasie (27 VI) opinię o prymasie, przenikliwy G. Lucchesini zauważał, że choć pozostał on wierny swej rosyjskiej orientacji, jednak «nie zgodzi się łatwo na przywrócenie dawnych wpływów ambasadora rosyjskiego».

Dn. 22 VII 1792 Bułhakow, wręczywszy deklarację Katarzyny II podkanclerzemu Chreptowiczowi, udał się następnie do P-ego, któremu przyniósł nadto list od swej monarchini. Podziękowawszy za wyrażone w nim uznanie dla jego postawy «patriotycznej», P. po naradzie z Chreptowiczem podążył do króla. Wieczorem wziął udział w zgromadzeniu rodziny królewskiej, która rozważała sytuację. Obecny na zwołanym nazajutrz posiedzeniu króla z poszerzoną Strażą, P. wypowiedział się za przystąpieniem Stanisława Augusta do konfederacji targowickiej argumentując, że «gdy nie można już konstytucyi, trzeba kraj ratować» (Wolski). Dwa dni później pisał do posła polskiego w Hadze, Augustyna Middletona, że choć nadal nie wyklucza tajnego porozumienia rozbiorowego Rosji i Prus, «są jednak mocne racje do wierzenia, że Moskwa jeszcze na to nie przystała i już nie przystanie» dzięki przerwaniu beznadziejnej walki i przystąpieniu króla do Targowicy. Potępiając w tymże liście antykrólewskie manifestacje z 24 i 25 VII 1792 P. liczył, że po wyjeździe z Warszawy Kołłątaja «i niektórych innych… przy powziętych ostrożnościach utrzyma się spokojność i bezpieczeństwo stolicy». W tych ciężkich dniach P. nie odstępował Stanisława Augusta, uczestnicząc we wszystkich konferencjach. Pod koniec sierpnia t. r., czyniąc aluzje do targowickiego terroru, doradzał Middletonowi ostrożność w raportach, «bo nawet i myśleć będzie grzechem». Nawiązując do wydarzeń francuskich zauważał jednak, że «Nas Kołłątaj z Potockim byliby pewnie także nareszcie zgubili i bez sąsiadów, za nos wodząc Małachowskiego, a coraz bardziej popuszczając cuglów szerzącej się demokracyi francuskiej, ukrywającej się pod płaszczykiem niby przywiązania do króla dlatego, że im się powodował». Tę niechęć do przywódców stronnictwa patriotycznego potęgowały u P-ego z jednej strony krytyczne opinie o królu, wygłaszane przez emigrantów w Lipsku, z drugiej kontrast między tymi potępieniami i patriotycznymi deklamacjami a faktyczną gotowością poświęcenia dla kraju (P. przypominał m. in. cofnięcie ofiary na aukcję wojska przez Stanisława Sołtyka, tchórzostwo Stanisława Potockiego pod Mirem). Zaniepokojony zachowaniem Sz. Potockiego wobec króla, 12 VIII 1792 P. wzywał do Warszawy bpa inflanckiego Kossakowskiego, wskazując na palącą potrzebę porozumienia przywódców targowickich z dworem i wypracowania wspólnej linii postępowania.

W początkach września 1792, gdy do Warszawy zjechała delegatura targowicka, wobec której zwierzchnicy instytucji centralnych mieli przysięgać na wierność konfederacji, P. – prymas i prezes KEN – wyjechał do Jabłonny; w imieniu Komisji Edukacji przysięgę targowicka złożył woj. wileński Michał Radziwiłł. W końcu września t. r. P. był w Łowiczu, w początkach października wrócił do Warszawy. Nakłaniany przez Kossakowskiego złożył pisemny akces do Targowicy z datą 8 X 1792; odstępował w nim od działań Sejmu Czteroletniego zaznaczając, że nieobecny w kraju i tak nie miał wpływu na jego obrady, ale wiązał się przy królu. Akcesu tego nie uznali przywódcy konfederacji koronnej zapewne nie tylko dlatego, że P. nie wykonał przepisanej przysięgi (uzasadnienie oficjalne), ale i wskutek regalistycznej wymowy tego aktu. Dokument akcesu pozostawał w związku z wyjazdem P-ego do hetmanowej Ogińskiej do Siedlec (P. zakończył swój pobyt tam 13 X 1792), gdzie prymas i Chreptowicz spotkali się ze Sz. Potockim, podejmując nieudaną próbę nakłonienia marszałka konfederacji koronnej do porozumienia i współdziałania ze Stanisławem Augustem. Odmówiwszy targowickiej przysięgi, w końcu października 1792 P. musiał złożyć na ręce króla urząd prezesa KEN (kierownictwo sprawami oświaty przejął Radziwiłł). Nie jest jasne, w jakich okolicznościach i czy na pewno P. przystąpił do Targowicy: «Summariusz czynności konfederacji generalnej» zawiera jego akces pod datą 16 XI t. r. Choć wyrażona w styczniu 1793 targowicka „Opinia delegacyi do egzaminowania Prześwietnej Komisyi Edukacyi” wypadła dla P-ego pochlebnie (w rzeczywistości przywódcy konfederacji już 9 VIII 1792 uznali działalność KEN za zdecydowanie sprzeczną z ich celami wychowawczymi), 27 IV 1793 Komisja została rozwiązana. Nowo powstałe, oddzielne dla Litwy i Korony Komisje Edukacyjne objęli biskupi Kossakowski i Wojciech Skarszewski. Wezwany uniwersałem targowickim z 3 I 1793, by pod jego i Massalskiego przewodnictwem episkopat katolicki obu obrządków ułożył projekta «względem urządzenia duchowieństwa w prowincyach Rzeczypospolitej», P. skierował do bpa wileńskiego odezwę, która «barzo jest mocna i śmiała», wykazuje bowiem, «co za absolutyzm wynika z dzisiejszej konfederacyi, że ona jest zgubą i ostatnim nieszczęściem kraju. Wylicza całe jej postępowanie … nic nie daruje, na wszystko pioruny ciska» (Jan Dembowski, 1 II 1793). Otrzymawszy targowickie zalecenie «względem nakazania modlitw za pokój i całość Rzeczypospolitej» (reakcja na wieść o rozbiorze), 20 II 1793 ogłosił P. Zalecenie modlitw za teraźniejsze powszechne potrzeby ojczyzny.

Dn. 4 III t. r., na wieść o straceniu Ludwika XVI, prymas wydał Odezwę pasterską z okoliczności gwałtownej śmierci Ludwika XVI króla francuskiego z zaleceniem modlitw za niego oraz List okólny do kapłanów z okoliczności okropnego zejścia z tego świata Ludwika XVI. Obydwa pisma zawierały moralne potępienie królobójstwa i wzywały do baczenia, by francuski sposób myślenia i działania nie dotarł nad Wisłę. Oceny te i ostrzeżenia powtórzył P. 21 III w kazaniu wygłoszonym w kościele Św. Krzyża w Warszawie, podczas mszy za duszę straconego monarchy. Ideową polemiką z tym głębokim, ale zasadniczo wrogim rewolucji kazaniem był wydrukowany dopiero w r. 1831, a krążący współcześnie anonimowo Jakuba Jasińskiego „Wiersz z powodu egzekwii sprawionych przez ks. prymasa w kościele ks. ks. misjonarzy za duszę Ludwika XVI”; końcowa strofa zawierała pogróżkę pod adresem P-ego, który może podzielić los Ludwika. Dembowski, piszący dotąd z sympatią o prymasie, który miał odwagę przeciwstawiać się Targowicy, na marginesie świętokrzyskiego kazania zauważał z ironią, «jak gorliwie ten pasterz i czule wysławiał cnoty męczennika». Jednak ani Jasiński, ani Dembowski, ani anonimowy autor paszkwilu „Do ks. Poniatowskiego prymasa, egzekwie sprawującego w Warszawie w r. 1793 za Ludwika XVI”, nie rozprawiali się z meritum argumentów P-ego.

Wciągany przez Sieversa od połowy marca 1793 w nakłanianie Stanisława Augusta do szybszego wyjazdu do Grodna, P. próbował gry na zwłokę, ostatecznie jednak zapewnił ambasadora, że król wyjedzie po Wielkiejnocy; sam P. zdecydowany był na sejm nie jechać. Wieść o tym zrodziła w Petersburgu rozważanie na temat ewentualnej dymisji prymasa; sprzyjał temu Sievers, który oceniał P-ego jako «dobrego Prusaka» (posiadając wszystkie dobra w zaborze pruskim, nie będzie on już dbał o lojalność wobec Rosji). Na przełomie maja i czerwca 1793 P. przebywał w Jabłonnej, a powróciwszy do Warszawy nikogo oficjalnie nie przyjmował. Dn. 6 VI konferował kilka godzin z Janem Śniadeckim, który z ramienia Akademii Krakowskiej, a za wyraźną poradą P-ego, zdecydował się pojechać do Grodna, gdzie miano rozstrzygać m. in. losy polskiej oświaty. Sam P. oparł się w lipcu zarówno rosyjskim, jak pruskim naciskom na wyjazd do Grodna, nie łudząc się, że zastąpienie konfederacji targowickiej nową, grodzieńską (15 IX t.r.) przyniesie krajowi jakąś poprawę położenia. Zdecydowawszy się po konferencji z bpem warmińskim Ignacym Krasickim na spotkanie z Fryderykiem Wilhelmem II (u schyłku paździenika 1793 w Łowiczu), P. zapewnił sobie zachowanie tytułu prymasowskiego oraz jurysdykcji duchownej na wcielonych do Prus ziemiach arcybiskupstwa gnieźnieńskiego. Choć wedle własnych zapewnień prymas negocjował wyłącznie na temat sytuacji katolików na ziemiach wcielonych po II rozbiorze do Prus, uzyskał także (ponoć bez własnych o to zabiegów) prawo korzystania nadal z dochodów Księstwa Łowickiego (ponad 600 000 zł rocznie).

Uzyskawszy od sejmu grodzieńskiego absolutorium dla KEN za okres od r. 1786, gdy w wyniku walki Sieversa z targowiczanami powołana została ponownie jedna dla całego państwa Komisja Edukacyjna (24 XI 1793), P. został jej prezesem. W tym samym czasie prymas powołany został przez Stanisława Augusta (ponoć wbrew swej woli) do nowej RN; zdawał sobie sprawę, że rezygnacja z udziału w tej zmajoryzowanej przez posttargowickich sprzedawczyków instytucji pociągnie konieczność rezygnacji z prymasostwa. Jak twierdził, o decyzji pozostania przesądziła wiadomość, że kierowanie po nim Kościołem katolickim w Polsce zapewnił sobie u P. Zubowa bp Kossakowski. W połowie grudnia 1793 Dembowski zauważał, iż «książę prymas zaczyna używać ton wcale wyższy, jak dotąd go miał»; być może dowodziło to nadziei na stabilizację pogrodzieńskiego państwa; zgodnie z bullą z 12 I 1794, dn. 12 II P. jako administrator apostolski objął oficjalnie wyodrębnioną z diecezji poznańskiej polską część archidiakonatu warszawskiego – zalążek przyszłej diecezji warszawskiej.

Wybuch powstania kościuszkowskiego musiał P. uznać za nieszczęście. Na przełomie marca i kwietnia 1794 wraz z królem zdołał wprawdzie przeforsować w RN stosunkowo łagodny tekst antypowstańczego uniwersału – wbrew jurgieltnikom rosyjskim, którzy domagali się redakcji znacznie ostrzejszej, ale już 12 IV 1794 agenci Ignacego Potockiego donosili o zamiarze prymasa wyjazdu do Włoch. Parę dni później, gdy J. Igelström zażądał od RN wydania pozwów powstańczym przywódcom – P., po próbach absencji zmuszony do przybycia na sesję, przekonany o bezcelowości oporu, skłonił Radę do wydania pozwu, który, jak przekonywał współuczestników posiedzenia, nie był wszak jeszcze wyrokiem. Krok ten, jak twierdził latem t. r., przesądził o stosunku doń przywódców powstania. Wydane przez P-ego 14 IV na żądanie marszałka w. kor. Fryderyka Moszyńskiego zarządzenie, by rezurekcja odbyła się w sobotę we wszystkich kościołach o tej samej porze (liczono, że pozwoli to uniknąć rozruchów), bez wiwatów i strzelania, spiskowcy odczytali jako wstęp do otoczenia świątyń przez wojsko, rozbrojenia polskiego garnizonu stolicy i uniemożliwienia insurekcji. Na wieść o jej wybuchu P., późno obudzony przez wystraszonych domowników, po ustaniu strzelaniny na ulicy udał się do zamku. W pisanym 20 IV spod Zakroczymia raporcie dla Katarzyny II Igelström zaliczał P-ego do ludzi wiernych Rosji – obok Ożarowskiego, Józefa Ankwicza, Kossakowskiego i Józefa Zabiełły. Kontrastuje z tą oceną ofiarowanie przez P-ego na cele insurekcji sreber stołowych, poświadczone przez Komisję Porządkową Ks. Mazowieckiego dwa dni później (w sumie prymas ofiarował na powstanie prawie 800 grzywien srebra, 11 koni, 8 sztuk płótna). Najpóźniej od 23 IV 1794 widoczne było narastanie niechęci społeczeństwa warszawskiego do P-ego, nachodzenie jego pałacu. Dn. 24 IV w cyrkule VI zapadła uchwała o zażądaniu odeń zwrotu 700 000 zł, zabranych rzekomo z kasy publicznej i przystawieniu prymasowi warty. Wydawszy tegoż dnia – na żądanie Rady Zastępczej Tymczasowej – Zalecenie egzekwii i modlitw za świeżo zmarłych i czterdziestogodzinnego nabożeństwa za ojczyznę, P. polecał modlitwom «obywatelów orężem wolność, całość i samowładztwo tejże Rzpltej utrzymujących», ale określenia «insurekcja» czy «powstanie» nie użył. Przedstawicieli Rady zapewnił jednak, że zgadza się na wysyłanie jej ogłoszeń po parafiach. W liście pasterskim z 30 IV (wydanym też ponoć na żądanie Rady) zachęcał do modlitw zarówno za króla, jak za powstanie, a przeciwników insurekcji kazał uspokajać, że nie zmierza ona do obalenia tronu i ołtarza, lecz do wywalczenia narodowej wolności i niepodległości. Przestraszony nasilającą się agitacją jakobińską, 6 V 1794 P. zlecił officium warszawskiemu wydanie dla kleru okólnika o obowiązku przedkładania kazań do cenzury kościelnej – przed wygłoszeniem. Prawdopodobnie w obawie przed aresztowaniem prymas przeniósł się wówczas na stałe do zamku. Obciążony przez idącego na szubienicę bpa Kossakowskiego, pozbawiony szans działania, P. próbował za pośrednictwem Kołłątaja zgłosić akces do powstania, «ale przy wierze świętej katolickiej i królu», bo, jak pisał, obawiał się, iż wobec braku pomocy zewnętrznej przywodzący powstaniu Potocki i Kołłątaj mogą czuć się zmuszeni do kroków wzorowanych na Francji. Gdy ta oferta została odrzucona, prymasowi, zmuszonemu do kolejnego ustępstwa (zgody na decyzję Rady Najwyższej Narodowej – wynikającej z nakazu Naczelnika z połowy maja t. r. – o użyciu na cele insurekcji sreber kościelnych), pozostało już tylko bierne obserwowanie nasilania się nieprzyjaznych dlań nastrojów ludu. Dn. 21 VI 1794 RNN podjęła decyzję o odebraniu na rzecz państwa administrowanych przez P-ego dóbr archidiakonatu warszawskiego, 27 VI pod jego pałacem wystawiono szubienice, na których nazajutrz wieszano zdrajców. Obiegająca wówczas stolicę ludowa piosenka sugerowała, że dla bezpieczeństwa kraju należałoby powiesić również króla i prymasa. Wyczuwając wiszącą nad sobą groźbę, P. próbował uzyskać (prawdopodobnie od RNN) pozwolenie na wyjazd do Wiednia lub Włoch, zapewniając, że do Polski już nie powróci. W poświadczającej te zamiary notatce (której doręczenie nie jest potwierdzone) prymas wspominał o bolesnym poczuciu klęski, jakiego doznaje stwierdzając, że zamierzone przezeń dzieło oparcia bytu Polski na trwalszych fundamentach nie powiodło się. Odtąd urywają się wiadomości o P-m aż do momentu jego śmierci w dn. 12 VIII 1794. Trudno bowiem przyjmować jako fakt powtarzaną przez historyków za dwoma blagierami – Jędrzejem Kitowiczem i Janem Kilińskim – informację, że podczas oblężenia Warszawy prymas wysłał do królewicza pruskiego (wersje oboczne: do Moskali bądź do Fryderyka Wilhelma II) posłańca z listem, w którym powiadamiał, gdzie należy miasto zaatakować, by je jak najszybciej zdobyć. Przechwycenie posłańca, wykrycie listu i zdrady miało być przyczyną wystawienia pod pałacem prymasowskim szubienicy. «Książę prymas zwąchał linę, wolał proszek niż drabinę» głosiła jakobińska interpretacja jego śmierci (powtórzona też w „Nagrobku dla prymasa 1794”). Ów trujący proszek miał rzekomo przesłać bratu król (w wersji bardziej udramatyzowanej: za wstawiennictwem Kościuszki), by oszczędzić mu hańbiącej śmierci na szubienicy.

Jako fakty pewne w tej tradycji przyjąć można wystawienie szubienicy, narastającą niechęć pospólstwa do P-ego i krążenie pogłosek o jego zdradzieckich knowaniach z wrogami, brak natomiast dowodów potwierdzających zasadność tych podejrzeń. Pośrednią ich replikę dawały kazania na pogrzebie P-ego, w których akcentowano m. in. zachowaną przez zmarłego do końca życia wierność dla ojczyzny. Racjonalnego jądra podejrzeń o kontakty z Prusami doszukiwał się Adam Skałkowski w fakcie istnienia wymiany listów Stanisława Augusta z Fryderykiem Wilhelmem II na temat warunków kapitulacji Warszawy (król polski warunki pruskie odrzucił). Według wersji oficjalnej (list pasterski K. A. Szembeka z 21 VIII 1794) P. zmarł po krótkiej chorobie. Tak też rzecz ujmuje saski chargé d’affaires J. J. Patz (15 VIII), dodając, że zdrowie prymasa złamały upokorzenia i prześladowania. Wbrew powtarzanej przez wielu autorów opinii o samobójstwie, należałoby za Skałkowskim przyjąć ujęcie ostrożne: domniemywane przez współczesnych samobójstwo nie ma za sobą świadectw pewnych, brak jednak także źródeł, które wersję tę kazałyby wykluczyć. Ta ostrożność wskazana jest tym bardziej, że w wypadku P-ego uderza bezkrytyczne powtarzanie przez wielu historyków upraszczających ocen, jakie na temat poglądów i działalności prymasa zawierają źródła. Ciało P-ego wystawiono na widok publiczny (lud ponoć początkowo nie bardzo wierzył w prawdziwość jego śmierci) najpierw w pałacu prymasowskim, następnie w kolegiacie świętojańskiej. Uroczystości pogrzebowe trwały od 18 do 20 VII, po czym zwłoki pochowano w katakumbach cmentarza powązkowskiego.

Średniego wzrostu, szczupły, dość wątły, o przyjemnej powierzchowności, wedle miarodajnej opinii króla P. był człowiekiem bardzo skrytym, a «uczciwość ściśle sam zachowujący niełatwo pobłażał błędom lub niedoskonałościom obcym, przez ostrość nagany i satyryczny często język nieraz sobie nieprzyjaciół zrobił i gdy przeciwko komu raz powziął uprzedzenie, nigdy prawie zwrócić się nie dał na lepsze». Z kolei gdy obdarzył kogoś przyjaźnią, dochowywał jej do końca, nie zmieniając nastawienia nawet wbrew powszechnemu mniemaniu (doświadczył tego zwłaszcza Tyzenhauz). Wedle zgodnej opinii źródeł i opracowań P. «miał cnotę taką, która u nas jest rzadka, to jest charakter» (książę Józef) oraz stałość w przekonaniach; brak tych cech oraz łatwowierność w stosunku do ludzi wyrzucał on królowi, który bojąc się wymówek, często taił przed bratem postępki, których tamten by nie pochwalił. Choć P. nie był człowiekiem łatwym w kontaktach, krzywdząca wydaje się opinia Wacława Tokarza, iż «co do ludzi żądał bezwzględnej uległości, oceniał bardzo surowo. Stosunkowo najlepiej wychodzili z nim ludzie bezbarwni, w rodzaju jego koadiutora Szembeka lub sekretarza Hołłowczyca. Ludzi większej miary nie lubił: dowodem choćby cały jego stosunek do Jana Śniadeckiego». Do innego wniosku skłania korespondencja P-ego z Tyzenhauzem, bardzo przecież niepokornym, a także stosunek do Kołłątaja; prymasa stać było na współpracę z człowiekiem, którego nie lubił, lecz którego talent doceniał. Ambicję P-ego dostrzegano powszechnie, ale szlachta zarzucała mu także wyniosłość; wynikało to zapewne z faktu, że wbrew przyjętemu obyczajowi P. – choć uprzejmy – unikał schlebiania panom braciom.

Ocena działalności P-ego jako szefa KEN wymaga osobnych badań; dotychczas ich nie przeprowadzono i nie badano działalności oświatowej P-ego w powiązaniu z jego działalnością kościelną, a obie te dziedziny były blisko ze sobą sprzęgnięte. Do opinii Emanuela Rostworowskiego o P-m biskupie: «W osobie Michała Poniatowskiego mamy do czynienia z przedstawicielem jakiejś polskiej wersji józefinizmu, czyli reorientacji działalności duchowieństwa na funkcje administracyjno-oświatowe i wprzęgnięcia Kościoła w służbę państwu», należałoby dodać słowa uznania dla jego starań o unowocześnienie i pogłębienie formacji religijnej duchowieństwa polskiego. Wbrew sugestiom Kalinki, który P-emu przypisywał autorstwo „Myśli politycznych dla Polski” Józefa Pawlikowskiego oraz wpływ na Kazimierza Platera „Listy posła do ojca”, nie ma podstaw do zaliczenia królewskiego brata w poczet pisarzy politycznych.

Na sytuacji majątkowej P-ego poważnie zaciążyło bankructwo Piotra Teppera. Jedyny spadkobierca prymasa, książę Józef Poniatowski, prócz kluczy Jabłonnej i Wieliszewa, odziedziczył po stryju niewielką, ale cenną kolekcję obrazów. Naturalnym synem P-ego był ur. w r. 1767 Piotr Maleszewski (zob.). Miał też z Petronelą Oborską, żoną swego marszałka dworu, kasztelana ciechanowskiego Józefa (zob.), syna naturalnego Kazimierza Oborskiego, właściciela Ossówna, oficera armii Księstwa Warszawskiego.

 

Dwa portrety P-ego pędzla M. Bacciarellego (olej, płótno) w Muz. Narod. w W. (oraz kilka ich kopii); Portret pędzla Mateusza Tokarskiego w Muz. Narod. w W. Oddz. w Wilanowie; Portrety malowane przez Bacciarellego w: Muz. Pomorskim w Tor., w Muz. Narod. w P. oraz w Akad. Św. Łukasza w Rzymie; Popiersie rys. tuszem przez L. Haake w Gabinecie Rycin Uniw. Warsz.; Miniatura A. Brygierskiego (gwasz na kości) w Muz. Narod. w P.; Ryciny: Anthinga, Hieronima Carattoniego (wg portretu A. Agricoli), Jana Dasori w Muz. Narod. w Kr. Oddz. Czapskich; Portrety P-ego znajdują się nadto w kościele kolegiackim w Łowiczu (2), katedrze gnieźnieńskiej (kopia Bacciarellego), kościele Św. Krzyża w Kr., parafialnym w Sieciechowicach (pow. olkuski – portret na blasze), Jońcu (pow. płoński), Radzyminie (pow. wołomiński), Żabiance (pow. rycki – portret prawdopodobnie przedstawia P-ego); P. występował w kilku portretach zbiorowych, m. in. zaginionym dziś obrazie Bacciarellego «Apoteozy Oktawiana Augusta» oraz przechowywanym w Muz. Narod. w W. «Zebraniu towarzyskim w poselstwie polskim w Londynie»; Istniejące do r. 1945 w Jabłonnie marmurowe popiersie prymasa (płaskorzeźba Rzymianina Maksymiliana Laboureura) zostało odrestaurowane i wystawione w Muz. Narod. w W.; Sylwetka F. G. Sideau w: La cour de l’Impératrice Catherine II, ses collaborateurs et son entourage, Pét. 1899; Portret pędzla Kraffta zaginął; Mozaikowy portret P-ego roboty Giacomo Raffaelli, darowany przez Piusa VI Stanisławowi Augustowi, został w r. 1822 przekazany przez spadkobierców króla katedrze Św. Jana w W. i w r. 1944 wraz z nią został zniszczony; – Estreicher, XXV; Finkel, Bibliogr.; Nowy Korbut (Oświecenie); Enc. Kośc.; Enc. Org.; Podr. Enc. Kośc.; Historia nauki polskiej, Wr. 1974 VI; Korytkowski, Arcbpi. gnieźn., V; Łętowski, Katalog bpów krak., III; Słown. Geogr. (Jabłonna); d’Abancourt de Franqueville H., Katalog zabytków XVIII w. w Muz. Narod. w Kr., Kr. 1906 (nadto wiele druków uwidocznionych w Centralnym Katalogu Starych Druków w B. Narod.); Katalog zabytków sztuki w Pol., I z. 1, II z. 5, IV z. III/2, V z. 3, X z. 16, 21, 27; Kętrzyński W., Katalog rękopisów Biblioteki Zakładu Narod. im. Ossolińskich, Lw. 1881–6 I–II; Portrety osobistości pol. Katalog; Sztuka warsz. Katalog, II; Hutten-Czapski E., Spis rycin w zbiorze Emeryka hrabiego Hutten-Czapskiego w Kr., 1901; [Twardowski B.] T. B., Spis osób, które uczestniczyły w działaniach wojennych Kościuszki 1794 r., P. 1894; – Askenazy S., Książę Józef Poniatowski, W. 1974; Bałtruszajtys G., Kompanie akcyjne w drugiej połowie XVIII w., „Czas. Prawno-Hist.” T. 11: 1955 z. 2 s. 78–9, 89, 95, 97, 102, 104, 106–7, 120; Bartoszewicz J., Kościoły warszawskie, W. 1855 s. 27, 138–9, 357; Berger J., Dzieje Grochowa do 1916 r., „Roczn. Warsz.” R. 6: 1967; Biskupski S., Krzysztof Żórawski, Włocławek 1950 (rozdziały I–V); Blum K. L., Des Grafen Jakob Johann Sievers Denkwürdigkeiten, Leipzig-Heidelberg 1858 III 51, 53, 60, 62, 70–1, 115–16, 118, 127, 269, 287–8, IV 23, 27; Buczek K., Die Reform der polnischen Karthographie zur Zeit des Königs Stanislaus August (1764–1795), w: La Pologne au VIIe Congrès International des Sciences Historiques, Varsovie 1933 II 67–70; Busiri-Vici A., I Poniatowski e Roma, Firenze 1971; Bużeński S., Żywoty arcybiskupów gnieźnieńskich, Wstęp i uzupełnienia M. Malinowskiego, Wil. 1860 V; Chamcówna M., Szkoła Główna Koronna w walce o autonomię uniwersytecką, „Kwart. Hist. Nauki i Techn.” R. 2: 1957 nr 2 s. 256, 258–9, 263, 265–7; taż, Uniwersytet Jagielloński w dobie KEN, Wr. 1957; taż, Uniwersytet Jagielloński w dobie KEN. Szkoła Główna Koronna Wr. 1959; Chojecki R., Stanisław August a proces Adama Ponińskiego, „Przegl. Hist.” T. 63: 1972 z. 1 s. 40; Chotkowski W., Księcia prymasa Poniatowskiego spustoszenia kościelne w Krakowie, Rozpr. PAU Wydz. Hist.-Filoz., Kr. 1918 XXXVI; Chyczewska A., Marceli Bacciarelli, P. 1968; Dembiński B., Polska na przełomie, W. [b. r.]; Ender J., Sprawy oświatowe w okresie Sejmu Czteroletniego, Rozpr. z Dziej. Oświaty, Wr. 1961 VI 37, 40–2, 44, 59; Fabre J., Stanislas-Auguste et l’Europe des Lumières, Paris 1952; Folwarski H., Poczet opatów klasztoru kanoników regularnych w Czerwińsku, „Nasza Przeszłość” T. 6: 1957 s. 51–4; Gołębiowski Ł., Opisanie historyczno-statystyczne miasta Warszawy, W. 1827 s. 130, 252; Grabowski L., Katedra płocka, jej dzieje i zabytki, Płock 1970 s. 58–61, 108, 139; Grodek A., Piotr Maleszewski, W. 1936; Grzybowski M., [Szereg rozpraw dotyczących działalności M. Poniatowskiego w diecezji płockiej], „Studia Płockie” 1973–8; Iłowajski D., Sejm grodzieński, P. 1872 s. 39–42, 52; Janik M., Hugo Kołłątaj, Lw. 1913; Jobert A., KEN w Polsce, Wr. 1979 (bibliogr.); Kaleta R., Oświeceni i sentymentalni, Wr. 1971; tenże, Sensacje z dawnych lat, Wr. 1980; Kalinka W., Sejm Czteroletni, Kr.–Lw. 1880–6 I 100, 114, 119, 121, 125–7, 151–2, 174–7, 181, 189, 200, 208, 215, 230, 241–2, 312, 319–20, 432–4, 440, 453, 461–4, 527, 567, II 200, 219, 375, 397, 420, 428; Kocój H., Dyplomacja pruska w przeddzień drugiego rozbioru Polski, Kr. 1973 s. 102–3, 139; tenże, Francja a upadek Polski, Kr. 1976; tenże, Polska a Saksonia w czasie Sejmu Czteroletniego, Kr. 1967 s. 78; Konopczyński W., Geneza i ustanowienie Rady Nieustającej, Kr. 1917; tenże, Konfederacja barska, W. 1936–8 I–II; tenże, Polska w dobie wojny siedmioletniej, W. 1911 II; Korzon T., Kościuszko, Wyd. 2, Kr. [b. r.] s. 462, 466; tenże, Wewnętrzne dzieje, I–IV; Kościałkowski S., Antoni Tyzenhauz, Londyn 1970–1 I–II; Kościół w Polsce, Kr. 1970 II; Kraushar A., Książę Repnin i Polska, W. 1900 I 29, 235; Krzyżanowski W., Katedra płocka i jej biskupi, Płock 1877 s. 161–3; Kula W., Szkice o manufakturach w Polsce XVIII wieku, W. 1956 II; Kumor B., Dzieje polityczno-geograficzne diecezji tarnowskiej, L. 1958; Kurdybacha Ł., Kuria rzymska wobec KEN w latach 1773–1783, Kr. 1949; Kwiatkowska M. T., Katedra Św. Jana, W. 1978 s. 151–2; Kwiatkowski M., Szymon Bogumił Zug, W. 1971 (poza indeksem s. 87–99, 230–4); Kwiatkowski W., Akta prymasów z XVII i XVIII wieku w Warszawie, „Ateneum Kapł.” R. 39: 1947 t. 46 s. 508– 10; tenże, Kwestia prymasostwa polskiego pod koniec XVIII w., W. 1935; tenże, Łowicz prymasowski, W. 1939 s. 98, 101, 104–5, 110, 113, 115; Leśnodorski B., Polscy jakobini, W. 1960; Lewicki J., KEN w świetle ustawodawstwa szkolnego, W. 1923 s. 11, 40, 42, 48; Libiszowska Z., Misja Ogińskiego w Londynie, w: Polska i świat, W. 1974; taż, Życie polskie w Londynie w XVIII wieku, W. 1972; Lipski J., Materiały do dziejów szkolnictwa polskiego z rękopisów Muzeum książąt Czartoryskich i Biblioteki Popielów w Krakowie, Kr. 1923; Lorentz S., Jabłonna, Wr. 1961; tenże, Natolin, W. 1948 (poza indeksem s. 34); Lubieniecka S., Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych, W. 1960 s. 17, 40–1, 46, 53, 76–7, 196, 206; Łojek J., Polska inspiracja prasowa w Holandii i Niemczech w czasach Stanisława Augusta, W. 1969; Łukaszewicz J., Historia szkół w Koronie i w Wielkim Księstwie Litewskim, P. 1851 II 168–9, 243, 263, 315, 460, IV 211; Machalski E., Stanisław Małachowski, P. 1936; Majorek C., Książki szkolne KEN, W. 1975 s. 241, 243, 250, 252, 282–4, 346–7, 389; Mańkowski T., Galeria Stanisława Augusta, Lw. 1932; tenże, Rzeźby zbioru Stanisława Augusta, Kr. 1948 s. 90; Mądzik M., Powstanie i pierwsze lata działalności Kompanii Czarnomorskiej (1782–1785), „Roczn. Lub.” T. 21: 1979 s. 84, 86, 91; Michalik B., Mizia T., Stosunek konfederacji targowickiej do KEN, Rozpr. z Dziej. Oświaty, Wr. 1966 IX 68, 75, 80; Michalski J., Sejmiki poselskie 1788 roku, „Przegl. Hist.” T. 51: 1960 s. 53, 70, 337, 348–51, 355, 357, 359–60, 362–4, 467, 470, 473; tenże, Stanisław August, w: Wiek Oświecenia, W. 1978 II 74–5; Mizia T., Szkolnictwo parafialne w czasach KEN, Wr. 1964 s. 48–52, 77, 142–3; Mościcki H., Generał Jasiński i powstanie kościuszkowskie, W. 1917; Müller W., Organizacja terytorialna diecezji płockiej w XVI–XVIII w., „Roczniki Human.” T. 15: 1967 z. 2; tenże, Relacja prokuratora ad visitanda limina apostolorum, tamże T. 16: 1968 z. 2; Nieć J., Młodość ostatniego elekta, Kr. 1935; Nowak-Dłużewski J., Poezja Sejmu Czteroletniego, Wr. 1950 s. 9–10, 22; tenże, Satyra polityczna konfederacji targowickiej i sejmu grodzieńskiego, Kr. 1935; tenże, Satyra polityczna Sejmu Czteroletniego, Kr. 1933; Nowowiejski A., Płock, Płock 1917; Olczak S. K., Udział duchowieństwa diecezji płockiej w szkolnictwie elementarnym w okresie KEN i w pierwszej połowie XIX stulecia, „Studia Płockie” T. 4: 1976 s. 65; Petrani A., Nauka prawa kanonicznego w Poisce w XVIII i XIX w., L. 1961; Pęckowski M., Józef Olechowski, Kr. 1926; Pohoska H., Wizytatorowie generalni KEN, L. 1957 s. 13, 21, 23–5, 33, 35, 63, 70–1, 82–3, 108, 248, 269, 286, 293, 295, 299–300, 332; Poplatek J., KEN, Kr. 1973; Przybyłko M., Urząd dziekana w polskim ustawodawstwie synodalnym XVIII w., „Prawo Kanoniczne” R. 9: 1966 nr 1–2; Przyrembel Z., Fragmenty z dziejów dawnego Łowicza, W. 1936; Rostworowski E., Legendy i fakty XVIII wieku, W. 1963; tenże, Sprawa aukcji wojska W. 1957; Roszkowska W., Polacy w rzymskiej „Arkadii” (1699–1766), „Pam. Liter.” R. 56: 1965 z. 3 s. 43, 66, 78; Ryszkiewicz A., Polski portret zbiorowy, Wr. 1961; tenże, Zbieracze i obrazy, W. 1972; Schletz A., Współpraca misjonarzy z KEN, Kr. 1946; Schmitt H., Dzieje panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, Lw. 1880 III 247; tenże, Dzieje Polski XVIII i XIX wieku, Kr. 1867 III 37, 92; Siomkajłówna A., Sztuka portretu w epigramacie czasów Oświecenia, „Pam. Liter.” R. 68: 1977 z. 2 s. 63; Skałkowski A., Książę Józef, Bytom 1913; tenże, O cześć imienia polskiego, W. 1908; Skorzepianka M., Feliks Oraczewski, Kr. 1935; Smoleński W., Konfederacja targowicka, Kr. 1903; tenże, Mieszczaństwo warszawskie w końcu wieku XVIII, W. 1976; tenże, Ostatni rok Sejmu Wielkiego, Kr. 1897; tenże, Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII, W. 1923; Snopek J., Wokół zagadek politycznych z czasów Sejmu Czteroletniego, „Pam. Liter.” R. 70: 1979 z. 2 s. 209; Sobieszczański F. M., Warszawa, W. 1967 I–II; Tatarkiewicz W., Dominik Merlini, W. 1955; Tokarz W., Insurekcja warszawska, Lw. 1934; tenże, Ostatnie lata Hugona Kołłątaja, Kr. [b. r.] I; tenże, Rozprawy i szkice, W. 1959 I; tenże, Warszawa przed wybuchem powstania 17 kwietnia 1794 r., Kr. 1911; Topolski J., Położenie i walka klasowa chłopów w XVIII w. w dobrach arcybiskupstwa gnieźnieńskiego, W. 1956; W kręgu wielkiej reformy, W. 1977 s. 92, 247, 257–8, 261, 288; Wegner L., Hugo Kołłątaj na posiedzeniu 23 VII 1792, „Roczn. Tow. Przyj. Nauk. Pozn.” T. 5: 1869 s. 28–9, 32, 39, 61; tenże, Konfederacja województw wielkopolskich z roku 1792, P. 1863 s. 291–2; Wejnert A., Starożytności warszawskie, W. 1848 II 157; Wierzbowski T., Szkoły parafialne … za czasów KEN, Kr. 1921; Wieteska J., Materiały do atlasu historycznego Polski XVIII wieku. Archidiakonat pułtuski w ankiecie Michała Poniatowskiego, z r. 1778, „Przegl. Hist.” T. 43: 1952 z. 2; Woźnowski W., Pamflet obyczajowy w czasach Stanisława Augusta, W. 1973; Wójcicki, Cmentarz powązkowski, I; Wysocki J., Biskupstwo warszawskie, „Nasza Przeszłość” T. 35: 1971 s. 73, 76, 78–80; Załęski, Jezuici, V; Zawadzki K., Dom pod królami, W. 1973 s. 61; – Akta grodz. i ziem., XXIII; Akty powstania Kościuszki, I–II; Baliński M., Pamiętniki o Janie Śniadeckim, Wil. 1865 I 18, 23, 38–41, 46, 51–3, 58, 65, 69–70, 73–6, 88–9, 104, 107–8, 114, 121, 126, 129, 131, 134–5, 182, 184, 188, 191, 196, 229, 231–2, II 30–1, 40, 42, 45–7, 61–4, 68–71, 76, 79, 93, 95, 104–7, 109–14, 144; Cieślak S., Kownacki o śmierci ks. prymasa Poniatowskiego, „Przegl. Hist.” R. 33: 1936 s. 293–6; Czapelski T., Paź księcia prymasa, „Spraw. Zakładu Narod. im. Ossolińskich” za r. 1892, Lw. 1892; Dzwonkowski W., Przyjaciel ludzkości, W. 1912 s. 39; Kalinka W., Ostatnie lata panowania Stanisława Augusta (Dokumenta do historii drugiego i trzeciego podziału), Kr. 1891 II 25, 49–50, 57, 60–2, 72–4, 167, 172, 293, 300, 334, 394, 400; KEN (Pisma Komisji i o Komisji), Zebrał S. Tync, Wr. 1954 s. XXXVIII, LX, LXX–I, LXXIII, LXXX, LXXXIII, CIV–CV, CLXXV; Kiliński J., Pamiętniki, W. 1958; Kitowicz J., Pamiętniki czyli historia polska, W. 1971; [Kołłątaj H.], Ks. Hugona Kołłątaja korespondencja listowna z Tadeuszem Czackim, Kr. 1844 III 258; [tenże], Ks. Hugona Kołłątaja raport z wizytacji Akademii Krakowskiej odbytej w r. 1777, Arch. do Dziej. Liter., Kr. 1914 XIII 181, 186, 192, 252–5; tenże, Listy Anonima W. 1954 I–II; tenże, Raporty o wizycie i reformie Akademii Krakowskiej, Wr. 1967; Komarzewski J., Coup d’oeil rapide..., Paris 1807 s. 138, 173, 194; Kossakowski J., Pamiętniki, W. 1891 (poza indeksem s. 118); Kraków za Stanisława Augusta, Oprac. I. Kleszczowa, Kr. 1979; [Krasicki I.], Korespondencja, Wr. 1958 I–II; Kurowski F., Pamiątki Warszawy, W. 1949 I–II; Lubomirski S., Pod władzą księcia Repnina (ułamki pamiętników), W. 1971; Magier, Estetyka Warszawy; Maleszewski P., Essai historique sur la Pologne, Paris 1832 s. 291, 364, 481; Mater. do dziej. Sejmu Czteroletniego, I; Mémoires du roi Stanislas-Auguste, I–II; Naruszewicz A., Korespondencja, Wr. 1959; Niemcewicz J. U., Pamiętniki czasów moich, Paryż 1848 s. 49, 128, 186, 215, 261; Notanda historica, „Przegl. Hist.” T. 10: 1910 s. 264–5; O ustanowieniu i upadku konstytucyi polskiej 3 Maja 1791 roku, Lw. [b. r.] („Bibl. Mrówki” T. 146–51) s. 66, 72–3, 351; Ogiński M., Mémoires, Paris 1826 I; Ostrowski T., Poufne wieści z oświeconej Warszawy, Wr. 1972; Pamiętniki historyczne, Wyd. L. Hubert, W. 1861 I; Piramowicz G., Powinności nauczyciela oraz wybór mów i listów, Wr. 1958 s. 165, 176, 182, 206, 211–13, 215, 223, 227–36, 239; Pistor J. J., Memoriał o rewolucji polskiej 1794, W. 1924 s. 191; Plater-Bröl K. K., Diariusz podróży z Warszawy do Petersburga, w: Kraszewski J. I., Mogiły. Abracadabra, W. 1859 s. 240; Polska stanisławowska w oczach cudzoziemców, W. 1963 I–II; [Radziwiłł K. S.], Korespondencja Kr. 1898 s. 231, 236, 238, 273, 277, 283–4, 290; Regesty wybranych zapisek z akt działalności arcybiskupów gnieźnieńskich, „Arch., Bibl. i Muz. Kośc.” T. 3: 1961 z. 1–2 s. 392–9; Rok nadziei i rok klęski, W. 1964; Sapieżyna T., Z pamiętnika konfederatki, Kr. 1914; [Sievers J. J.], Drugi rozbiór Polski z pamiętników Sieversa, W. 1906 I 32–4, 41–2, 49–50, 91, 93, II 111, 128; Smoleński W., Z korespondencji Kołłątaja podczas Sejmu Wielkiego, w: Studia historyczne, W. 1925 s. 112, 121; Spis ludności diecezji krakowskiej z roku 1787, Wyd. J. Kleczyński, „Arch. Kom. Hist. PAU”, Kr. 1894 VII; Summariusz czynności konfederacji generalnej targowickiej od dnia II miesiąca września 1792, nr 119, oraz Dalszy ciąg summariusza czynności Konfederacji Targowickiej Obojga Narodów … od 3 miesiąca lipca 1793, nr 259, 360, 394; Summariusz materyi do prowincyi W. Ks. Lit. ściągających się (3 I 1793); Supliki chłopskie XVIII wieku, W. 1954; [Śniadecki J.], La correspondance de Jean Śniadecki avec les savants français, Varsovie 1933 s. 104, 111, 114, 123; [tenże], Korespondencja Jana Śniadeckiego, Kr.–Wr. 1932–54 I–II; [tenże], Listy Jana Śniadeckiego w sprawach publicznych od roku 1788 do 1830 pisane, P. 1878 s. 6–8, 10–11, 21–30, 32–7, 42, 47, 63–8, 72, 135–6, 147, 149, 164; Tajna korespondencja z Warszawy do Ignacego Potockiego 1792–1794, W. 1961 (poza indeksem s. 199); Trembecki S., Listy, Wr. 1954 I–II; tenże, Pisma wszystkie, W. 1953 I; Trębicki A., Opisanie sejmu ekstraordynaryjnego podziałowego roku 1793 w Grodnie. O rewolucji polskiej roku 1794, W. 1967; Vol. leg. VIII 174, 266, 521, 834, 842, 858, 906, 921, 943, 945, 975, IX 1, 5, 7, 36–7, 46, 110, X; Wolski M., Obrona Stanisława Augusta, „Roczn. Tow. Hist.-Liter. w Paryżu” 1867 s. 44–6, 66–8, 88, 125–7, 129, 231–3; Wybicki J., Życie moje oraz wspomnienie o Andrzeju i Konstancji Zamoyskich, Kr. 1927; [Zaleski M.], Pamiętniki P. 1879 (poza indeksem s. 62, 85, 132, 157, 184); Źródła odnoszące się do pierwszego okresu panowania Stanisława Augusta po rok 1773, Lw. 1884 s. 14; – „Kółko Domowe” R. 6: 1866 s. 188; – AGAD: Arch. Ekonomiczno-Gospodarcze księcia prymasa Michała Poniatowskiego (passim), Arch. Ghigiottiego 515, 801, Arch. Król. Pol. ks. 58 k. 206a–228, ks. 89, ks. 358, Arch. ks. Józefa Poniatowskiego i Marii Tyszkiewiczowej, A 1, Arch. Publ. Potockich 279, 372, s. 83, Arch. Radziwiłłów Dz. V nr 12128, 12129, Arch. Rodzinne Poniatowskich 6, Arch. Roskie, korespondencja XLI/63, Arch. Tyzenhauzów D-22/16/20, D-24/16c, Zbiór Anny Branickiej P. 19 (AB 180), Zbiór Rękopisów z B. Przeździeckich B-42, B-1092, Zbiór z Muz. Narod. 1126; Arch. Archidiec. w Gnieźnie; Arch. Archidiec. w Kr.; Arch. Diec. w Płocku; B. Czart. rkp. 735, 913, 919, 920, 930, 937, 967, 1178, 1180, 1704, 2609, 2716, 3295; B. Jag.: rkp. 91, 2734, 3120, 3378, 4436 I, 6147/X, 6658, 7598, 7914, 7915; B. Kórn.: rkp. 1264, 2223, 2224; B. Ossol.: rkp. 1444 II, 5716, 5973, 11671, 11860, 12538, 13676; B. PAN w Kr.: rkp. 1, 6, 198, 336, 1623, 1624, 1625, 1626, 2220 III, 2220 V, 2676 IV; B. Uniw. Warsz.: rkp. 29, 30, 129, 131, 132, 133, 135, 136.

Zofia Zielińska

 

 
 
 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.
biogramy.pl

Media

 
 

Postaci z tego okresu

 

w biogramy.pl

 

Antoni Brodowski

przed 26 grudnia 1784 - 1832-03-31
malarz
 
więcej  

Postaci z tego okresu

 

w ipsb

 

Gabriel Jan Podoski h. Junosza

1719-03-17 - 1777-04-03
prymas
 

Jean-Emanuelle Gilibert

1741-06-21 - 1814-09-02
botanik
 
więcej  
  Wyślij materiały Wyślij ankietę
 
     
Mecenas
 
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.